Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Były reprezentant Polski mówi wprost. "Sędziowie powinni być rozliczani za błędy"

Ekspert TVP Sport były reprezentant Polski Krzysztof Zapała.
Ekspert TVP Sport były reprezentant Polski Krzysztof Zapała.

Ćwierćfinały play-off TAURON Hokej Ligi dostarczyły kibicom wielu emocji. O ich przebiegu, kontrowersjach sędziowskich oraz szansach zespołów w półfinałach opowiedział nam Krzysztof Zapała, ekspert Polsatu Sport, a w przeszłości były reprezentant Polski.

HOKEJ.NET: – Co najmocniej zaskoczyło Cię w ćwierćfinałowych rywalizacjach?

Krzysztof Zapała, były napastnik polskich klubów i reprezentacji Polski: – Chyba najmocniej byłem zaskoczony po tym, jak Cracovia przegrała pierwszy mecz 11:1, a potem wyszła w serii na prowadze 2:1.

Któryś zawodnik zaskarbił sobie Twoją szczególną uwagę?

– Nie zwróciłem szczególnie uwagi na indywidualności. Inna sprawa, że nie śledziłem też dokładnie każdego meczu w tej fazie.

Sporo było kontrowersji sędziowskich. Jakie zmiany należy podjąć, aby w tym temacie podziało się nieco lepiej.

– Przede wszystkim trzeba rozliczać za każdy błąd. Czy to trener, zawodnik są rozliczani za swoje błędy, czy nawet kibic za ewentualne nieadekwatne zachowanie, to sędziowie w koleżeńskim układzie dostają oceny, które nie mają w zasadzie żadnych dalszych konsekwencji. Inna sprawą są absolutnie niedorzeczne analizy wideo i przerwy po na przykład 5 min, gdzie z punktu widzenia kibica ma się ochotę „wyjść”.

Przejdźmy do rywalizacji w półfinale. W pierwszej parze zwycięzca sezonu zasadniczego GKS Katowice zmierzy się z Unią Oświęcim. Oba zespoły nie zachwyciły w ćwierćfinale, więc kto jest faworytem?

– Uważam, że faworytem są Katowice. Potrafili stawić opór i ze stanu rywalizacji 1-2 w zasadzie pod koniec, nie ujmując Cracovii, dopełniali formalności. Natomiast Unia wyrwała w siódmym meczu po dogrywce zwycięstwo w rywalizacji. Zresztą uważam, że te drużyny cały sezon grają po prostu różnie, a nie negujmy, bo potencjał mają przeogromny.

Jakie są najmocniejsze i najsłabsze punkty tych zespołów?

– Katowice z trzonem, który po mało rewelacyjnym sezonie, bo przyzwyczaił nas do innej wizji, można rzec, że powrócił w pierwszej rundzie play-off. To zespół, który wie po co i jak się wygrywa.

Unia, patrząc z boku, to arsenał budowany bez limitu. Mają bardzo silny atak i naprawdę niezłą obronę. Jednak jakby ciągle im czegoś brakowało. 

O przepustkę do finału powalczą też ECB Zagłębie Sosnowiec i GKS Tychy. Będzie to rywalizacja dwóch fińskich szkoleniowców. Który zespół Twoim zdaniem ma większe szansę na to, by powalczyć o złoto?

– Moim zdaniem Tychy powinny poradzić sobie z Zagłębiem. Mają w moim odczuciu silniejszy zespół, lepszy atak i stabilizację organizacji, która przekłada się na mental zawodników. Sosnowiczanie za to jako "nowy" zespół jest niesiony zwycięstwami i dobą grą. To będzie równie ciekawa seria.

Jakie są silne i słabe strony Sosnowiczan i Tyszan? A gdzie widzisz jeszcze pewne rzeczy do poprawy?

– GKS Tychy to naprawdę mocny zespół, który umie szybko przechodzić do kontrataku, mają bramkostrzelnych napastników i świetnie utrzymują się na krążku. Mają dobrych obrońców z szybkim podaniem, ale także takich, którzy umieją podłączyć się do ataku. Moim zdaniem problemem dla nich jest głębsza defensywa przeciwnika, jak w przypadku choćby JKH GKS-u Jastrzębie. Wolą grać otwarty szybki hokej.

Zagłębie ma dobrą atmosferę i są niesieni zarówno dopingiem, jak i swoją grą. Mają czasem przestoje i to może być ich największym problemem, bo na pewno GKS będzie chciał je wykorzystywać.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe