Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Były trener Unii Oświęcim wstawił do bramki... obrońcę (WIDEO)

Były trener Unii Oświęcim wstawił do bramki... obrońcę (WIDEO)

Były trener Unii Oświęcim był zmuszony już w 5. minucie meczu wstawić do bramki swojej drużyny obrońcę. Nieoczekiwany zastępca bramkarza walczył dzielnie, ale wpuścił... 14 goli.



Niezwykła sytuacja miała miejsce w spotkaniu Alpejskiej Ligi Hokejowej pomiędzy włoskim HC Asiago a austriackim Adlerem Kitzbühel. Ten ostatni zespół, prowadzony przez byłego szkoleniowca Unii Oświęcim Charlesa Franzéna, przyjechał na mecz z jednym tylko bramkarzem. Między słupkami stanął Szwed Stefan Ridderwall, który jest nominalną "jedynką", ale jego zmiennik i rodak Rupert Svärd na mecz nie przybył z powodu choroby. Pech chciał, że już w 5. minucie Ridderwall został trafiony krążkiem w szyję i na noszach zwieziono go z tafli, a następnie trafił do szpitala.

Franzén nie miał rezerwowego bramkarza, więc między słupkami stanął obrońca Lukas Fredin. - Nie było do końca jasne, kto ma wejść do bramki, ale można powiedzieć, że bramkarze zwykle są wysocy, czyli dokładnie tak jak ja, więc na mnie padło - powiedział po meczu 21-latek. Szwed wszedł między słupki przy wyniku 0:0 i przez 55 minut musiał odpierać ataki rywali. Robił co mógł, ale został pokonany 14 razy, a jego zespół przegrał 3:14. - Oczywiście kilka krążków mnie trafiło i nie wpadło, ale nie było ich zbyt wiele - mówił później, dodając, że po raz ostatni stał w bramce, gdy miał 6 lat. - Kiedyś rzeczywiście byłem bramkarzem, więc po kontuzji Stefana musiałem wziąć na siebie tę odpowiedzialność.

Skrót meczu HC Asiago - Adler Kitzbühel



Nieoczekiwany występ w bramce sprawił, że Fredin jeszcze bardziej docenił zawodników występujących na pozycji bramkarza. - Było bardzo trudno zatrzymywać krążki, a mój szacunek dla bramkarzy po tym meczu jest jeszcze większy. Mam nadzieję, że Stefan i Rupert szybko się wyleczą i znów będą mogli stać w bramce - powiedział. - Cieszę się, że znowu będę mógł grać jako obrońca, bo myślę, że na tej pozycji bardziej jestem w stanie przydać się drużynie.

Dużo wyrozumiałości dla szwedzkiego obrońcy w nowej roli mieli kibice rywali, którzy po meczu nagrodzili go brawami za włożony w spotkanie wysiłek. - Wielki szacunek dla kibiców Asiago, którzy byli bardzo przyjaźnie nastawieni - powiedział Fredin.

Zespół z Kitzbühel ma w kadrze tylko dwóch bramkarzy, a Svärd trafił do klubu awaryjnie z 4. ligi szwedzkiej w październiku po tragicznej śmierci zmiennika Ridderwalla Floriana Janny'ego, który został zamordowany razem ze swoją dziewczyną i jej rodzicami z zazdrości przez byłego partnera kobiety.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe