Co mówią liczby po pięciu kolejkach THL? Te dane mogą zaskoczyć
Za nami pierwsze pięć serii spotkań. Zobaczmy, co poza oczywistymi danymi (jak gole czy punkty) możemy wyczytać z hokejowych liczb. Oto subiektywna lista 15 najważniejszych spostrzeżeń z lodowisk THL.
Za nami pierwsze pięć serii spotkań. Zobaczmy, co poza oczywistymi danymi (jak gole czy punkty) możemy wyczytać z hokejowych liczb. Oto subiektywna lista 15 najważniejszych spostrzeżeń z lodowisk THL.
Analiza dokonana na podstawie autorskiego narzędzia analitycznego
1. Energa Toruń na czele Power Ratingu
Toruń to największą rewelacą września. Komplet 15 punktów w 5 meczach i bilans bramek 26:7 przełożył się na najwyższy w lidze Power Rating (83,44). Torunianie świetnie kontrolują tempo gry (59,9% kontroli strzałów), stad też ich przewaga bramkowa nie jest dziełem przypadku.
2. Chikara Hanzawa: lider punktowy i król powtarzalności
Japoński napastnik Energi Toruń otwiera klasyfikację kanadyjską z 13 punktami (7 goli, 6 asyst) w 5 meczach. Co najważniejsze punktował we wszystkich rozegranych spotkaniach. To nie jest tylko nabijanie wyniku na słabszych - nawet po wyłączeniu meczu z Nowym Targiem – Hanzawa notuje średnią 2,25 pkt/mecz. W dodatku wydaje sie uniwersalnym napastnikiem: 6 punktów zdobył podczas gry w przewadze oraz dołożył jedno trafienie w osłabieniu.
3. Polonia Bytom - siła głębi składu
Bytomianie strzelili najwięcej goli w lidze (32 bramki w 6 meczach), ale klucz tkwi w strukturze ataku. Ich wskaźnik Gini scoring wynosi zaledwie 0,477, a udział trzech najlepszych strzelców w punktacji drużyny to jedyne 32,2%. Wskazuje to, jak bardzo wyrównane linie maja Bytomianie. Skutkiem tego przeciwnicy nie mogą skupić się na neutralizacji jednej formacji, gdyż punktują Bujalski (11), Worona (9), Mroczkowski (9), Fadiejew (8) oraz Bepierszcz (6).
4. Andriej Bujalski liderem wskaźnika THL-WAR
Miarą realnego wpływu zawodnika na wynik jest model wygranych powyżej poziomu zastępczego (WAR). Liderem całej THL po pięciu kolejkach jest Andriej Bujalski (0,46 WAR, 0,077/mecz). Skrzydłowy Polonii zdobył 11 punktów, zanotował bilans +7 i nie spędził na ławce kar ani jednej minuty. Co istotne, aż 7 z 11 punktów wypracował w grze 5 na 5 .
5. Problemy GKS-u Katowice
Wicemistrzowie Polski znaleźli się w trudnym położeniu: po rozegraniu 7 spotkań mają na koncie zaledwie 7 punktów (bilans 2-5) i serię 4 porażek z rzędu. Paradoks polega na tym, że GieKSa dominuje pod względem ilości strzałów - oddała ich najwięcej w lidze (250 celnych, 56,8% Shot share). Katastrofą okazuje się jednak obrona: wskaźnik GSAA bramkarzy wynosi -4,47, a skuteczność gry w osłabieniu spadła do zaledwie 66,7%.
6. Roman Kałmykow - bramkarski mur z Torunia
Golkiper Energi Toruń jest na ten moment bezkonkurencyjny. W 5 meczach obronił 123 ze 130 strzałów (94,62% skuteczności i średnia 1,40 GAA). Jego wskaźnik GSAA wynosi +7,73 - oznacza to, że Kałmykow obronił niemal 8 goli więcej, niż wpuściłby w tych sytuacjach statystyczny ligowy bramkarz.
7. Kaarlehto i Miarka ryglują bramkę
Zagłębie Sosnowiec straciło tylko 9 bramek w 5 spotkaniach, w czym kluczowa jest obsada bramki. Karolus Kaarlehto osiągnął 94,38% obron i GSAA +5,08, z kolei Maciej Miarka wsparł go wynikiem 92,68% i GSAA +1,65. Łączny wskaźnik GSAA Sosnowiczan (+6,73) ustępuje jedynie Toruniowi i pozwala Zagłębiu realnie walczyć o czołową trójkę.
8. GKS Tychy - dominator lodowiska
Po 5 spotkaniach Tyszanie mają najwyższy w lidze wskaźnik kontroli strzałów (60,38% SOG Share) - żaden rywal nie potrafi zepchnąć ich do głębokiej defensywy. Choć przydarzyła im się wpadka na swoim lodowisku z Unią (3:5), jednak, patrząc na pozostałe statystyki, należy to traktować jako wypadek przy pracy.
9. Asystent Dominik Paś i egzekutor Henri Knuutinen
We wspomnianych Tychach doskonale funkcjonuje podział ról. Dominik Paś z 9 punktami jest wiceliderem ligi w asystach. nie strzelając dotąd ani jednego gola (0 bramek, 9 asyst)! Na jego dograniach korzysta m.in. Henri Knuutinen (6 goli). Za plecami tej ofensywy znakomity bilans plus/minus budują obrońcy: Lukáš Kovář (+9) i Bartłomiej Pociecha (+8).
10. Solidna gra w przewadze Unii Oświęcim (45,5% PP)
Gracze z Oświęcimia rozegrali do tej pory tylko 4 spotkania, ale śmiało można powiedzieć, że ich formacja Power Play gra znakomicie. Unia wykorzystała 5 z 11 okresów gry w przewadze (45,45%). Mózgiem formacji specjalnych pozostaje duet Matt Wilkins (8 punktów, 7 asyst) oraz Kalle Valtola. To pozwala Oświęcimianom nieco tuszować słabszą postawę bramkarzy (GSAA -1,42).
11. Pojedynek ofensywnych defensorów: Michał Naróg vs Kalle Valtola
Wśród obrońców ligi toczy sie ciekawa rywalizacja, której ton nadaje dwóch graczy z dorobkiem 7 punktów (1 gol, 6 asyst):
• Michał Naróg (Zagłębie): wysoki wpływ na wynik (0,35 WAR, 4 punkty w przewagach),
• Kalle Valtola (Unia): choć rozegrał tylko 4 mecze, notuje zawrotną średnią 1,75 punktu na spotkanie.
12. Kuriozum Jastrzębia: tylko trzech strzelców i gole obrońcy
JKH GKS Jastrzębie cierpi na potężny paraliż formacji ataku. Zespół zdobył zaledwie 6 bramek w 5 meczach, a na listę strzelców wpisało się...tylko trzech zawodników. Co ciekawe, połowę dorobku drużyny (3 gole) zdobył obrońca Emil Bagin, a pozostałe trafienia dołożyli Martin Kasperlík (2) i Bartłomiej Stolarski (1). Koncentracja punktów w top 3 wynosi w Jastrzębiu aż 76,9% (Gini 0,829), a skuteczność PP wynosi dramatyczne 6,67%.
13. Cracovia. Napastnicy w cieniu obrońców
Można śmiało pokusić się o stwierdzenie, że Pasy mają parę problemów: jednym z nich jest utrzymanie gry w tercji rywala (Corsi zaledwie 37,3%). Ponadto w Cracovii doszło do rzadko spotykanej anomalii: 58,3% bramek zdobyli obrońcy (w tym Vili Laitinen - 4 gole), podczas gdy cała formacja ataku uzbierała łącznie zaledwie 5 trafień w 6 meczach.
14. Samotny bohater Sanoka
STS Sanok zamyka tabelę z zerowym dorobkiem punktowym i 4 zdobytymi bramkami. Mimo to łotewski bramkarz Ēriks Vītols rozgrywa heroiczny wrzesień: obronił 135 ze 149 strzałów (90,60% obron, GSAA +2,88), przyjmując na siebie średnio ponad 37 uderzeń w każdym meczu. Bez Vītolsa bilans Sanoka byłby druzgocący.
15. Zapaść Podhala
Podhale Nowy Targ przeżywa głęboki kryzys organizacyjno-sportowy: 0 punktów, 48 straconych bramek w 5 meczach (średnio 9,6 na mecz) i dopuszczenie aż 252 strzałów na własną bramkę (GSAA duetów bramkarskich: -19,44). Dodatkowo obrona osłabień "Szarotek" wynosi zaledwie 29,4%.
Czytaj także:
- Już jest! Hokejowy Niezbędnik Kibica 2026/2027 trafił do sprzedaży. Wysyłka ruszyła!
- Są w życiu ważniejsze sprawy. Doświadczony obrońca odchodzi z Sanoka. Co dalej z jego karierą?
- Ostro potraktował rywala i dostał karę meczu. Jest decyzja w sprawie gracza Zagłębia
- Kolejna porażka GieKSy i mocne słowa kluczowego zawodnika. "To nie może tak wyglądać"
- Komisarz THL podjęła decyzję. Chodzi o zawodników Cracovii

Komentarze
Lista komentarzy
vanbasten
te śródtytuły to jakiś niezły wierszokleta obmyślił. ja pidi!