Na półmetku ćwierćfinałowej fazy play-off, Comarch Cracovia straciła jednego ze swoich liderów ofensywy. Mowa o Damianie Kapicy, który nie dokończył trzeciego pojedynku.
Cała sytuacja miała miejsce w meczu Comarch Cracovii z GKS-em Katowice 4 marca. Wówczas Krakowianie triumfowali na własnym terenie 2:1 po dogrywce, chociaż okupili to zwycięstwo stracą Damiana Kapicy.
Do całego zdarzenia doszło w ostatniej sekundzie trzeciej odsłony, kiedy to w tercji neutralnej Zack Hoffman próbował wybić krążek rywalowi i trafił krakowskiego napastnika w twarz.
Reprezentant Polski przez chwilę nie podnosił się z lodu, ale ostatecznie udało mu się go opuścić o własnych siłach. Po meczu okazało się, że jego nos został złamany, co przełożyło się na absencję we wczorajszym, czwartkowym meczu numer 4.
Za to zajście katowicki defensor został ukarany podwójną karą mniejszą, co przyczyniło się do triumfu "Pasów", którzy okres gry w przewadze wykorzystali w dogrywce.
W rywalizacji między tymi klubami jest remis 2:2. Kolejne spotkanie odbędzie się w najbliższą niedzielę (8 marca) w Katowicach. Pierwsze wznowienie o 17:00.
Czytaj także: