Hokej.net Logo

Długi występ i gol reprezentanta Polski. Do zwycięstwa nie wystarczyło

Kamil Wałęga w barwach Vlci Żylina [foto: facebook.com/vlcizilina]
Kamil Wałęga w barwach Vlci Żylina [foto: facebook.com/vlcizilina]

Kamil Wałęga strzelił dziś efektownego gola w rozgrywkach słowackiej ekstraligi. Polak dał swojej drużynie nadzieję na odrobienie strat, ale koniec był dla niego i jego kolegów smutny.

W dzisiejszym spotkaniu 41. kolejki najwyższej klasy rozgrywkowej za naszą południową granicą drużyna Vlci Żylina, której barwy reprezentuje polski środkowy, zmierzyła się na wyjeździe z pogrążoną w kryzysie Duklą Michalovce. Ten ostatni zespół przegrał 6 poprzednich meczów i dziś to zajmujący 3. miejsce w tabeli goście z Żyliny byli faworytami. Ale już w 11. minucie przegrywali 0:3, a z ich bramki zjechał Roman Rychlík, którego zastąpił Connor LaCouvee. W drugiej tercji "Wilkom" udało się jednak odrobić 2 gole i to właśnie Wałęga w 29. minucie po efektownej indywidualnej akcji zdobył bramkę kontaktową na 2:3. Ale 7 minut później Polak trafił na ławkę kar i rywale wykorzystali grę w przewadze, podwyższając na 4:2. W trzeciej tercji raz jeszcze goście doszli miejscowych na jednego gola, a w końcówce wycofali bramkarza, ale w ostatniej minucie Dukla dwa razy trafiła do pustej bramki i przerwała swoją fatalną serię porażek odnosząc zwycięstwo 6:3. Do wygranej poprowadzili ją Kanadyjczycy. Marc-Olivier Roy i Jake Virtanen zaliczyli po bramce i po 2 asysty. Słowak Matúš Spodniak raz trafił i raz asystował, a strzelali także: kolejny Kanadyjczyk Jordan Martel, były gracz Żyliny Sebastián Šmida, który w trakcie obecnego sezonu przeniósł się do Dukli i Adam Varga.

Kamil Wałęga zagrał w drugim ataku przyjezdnych. Był na lodzie przez 20 minut i 51 sekund, czyli najdłużej ze wszystkich napastników swojej drużyny. Oddał 2 strzały na bramkę i aż 27 razy stawał do wznowień. W tym ostatnim elemencie wyszedł na plus, bo wygrał 17 "bulików". Polak trafił do bramki po raz pierwszy w 2026 roku. Nie zrobił tego w 6 poprzednich występach. Po 15 meczach tego sezonu, który z powodu poważnej kontuzji zaczął dopiero w połowie grudnia, ma na koncie 7 goli ligowych i 6 asyst oraz wynik +6 w statystyce +/-. Trafił także raz w jedynym występie w Pucharze Słowacji. Drużyna z Żyliny pozostaje na 3. pozycji w tabeli. W swoim kolejnym meczu w niedzielę podejmie broniący mistrzowskiego tytułu zespół HC Koszyce.

Dukla Michalovce - Vlci Żylina 6:3 (3:0, 1:2, 2:1)
1:0 Virtanen - Roy 6:21
2:0 Roy - Virtanen - Welsh 8:16 (w przewadze)
3:0 Varga - Meliško 10:46
3:1 Bartovič - Mucha - Gachulinec 22:04
3:2 Wałęga - Bartovič - Holenda 28:29
4:2 Spodniak - Roy 36:30 (w przewadze)
4:3 Tkáč - Gachulinec - Holenda 46:00
5:3 Martel - Virtanen 59:02 (pusta bramka)
6:3 Šmida - Spodniak 59:51 (pusta bramka)
Strzały: 35-40.
Minuty kar: 2-4.
Widzów: 1 162.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe