Czas na kolejną zapowiedź drugiej pary ćwierćfinałowej. Tym razem skupimy się na najważniejszych zawodnikach obu ekip.
ECB Zagłębie Sosnowiec
Aron Chmielewski
– Czy w tym zestawieniu mogło zabraknąć króla strzelców sezonu zasadniczego? Oczywiście, że nie. 34-letni skrzydłowy, który przez 10 lat występował w czeskiej ekstralidze, znakomicie wkomponował się do sosnowieckiego zespołu.
Wniósł do drużyny znad Brynicy sporo doświadczenia, a także zdobył aż 23 bramki. "Chmielu" świetnie radził sobie podczas gier w przewadze, strzelając aż 8 goli. A to właśnie ten element często decyduje o losach spotkań w fazie play-off. Jesteśmy ciekawi, jak często wychowanek Stoczniowca Gdańsk, będzie uderzał ze swojego ulubionego lewego bulika
Matt Sozanski
– Zastanawialiśmy się, którego obrońcę umieścić w tym zestawieniu. Cenimy dokonania Michała Naroga z tego sezonu, jesteśmy pod wrażeniem twardości i ofiarności gry prezentowanej przez Bartosza Ciurę, ale nasz wybór padł na Kanadyjczyka z polskimi korzeniami.
Sozanski potrafi wyprowadzić krążek, popisać się dobrym dograniem, a także zapewnić spokój na linii niebieskiej podczas liczebnych przewag, a gdy zachodzi taka potrzeba również zdobyć bramkę z rzutu karnego. Jest ważnym elementem trenerskiej układanki Matiasa Lehtonena.
Sebastian Brynkus
– Chyba niewielu kibiców spodziewało się, że to właśnie „Brynki” będzie drugim najlepiej punktującym zawodnikiem Zagłębia po fazie zasadniczej. Reprezentant Polski nie bał ofiarnej gry, a także pracy po obu stronach tafli.
W 39 meczach zgromadził 28 punktów, co jest jego rekordem w całej karierze. Pięciokrotnie wpisał się na listę strzelców i zaksięgował 23 asysty. Pod względem kluczowych zagrań brylował wśród Sosnowiczan. Jak zaprezentuje się w fazie play-off? To pytanie zadaje sobie wielu kibiców ekipy znad Brynicy.
Polonia Bytom
Bohdan Djaczenko
– Od niego w tej rywalizacji będzie sporo zależeć. Ukraiński golkiper świetnie zna swój fach, a gdy wpadnie w trans, to bardzo trudno go pokonać. Imponuje bardzo dobrym refleksem, cechuje go też ogromny spokój. W 34 meczach interweniował ze skutecznością oscylującą wokół 91,4 procent i wpuszczał średnio 2,84 bramki na mecz, a dwukrotnie zakończył mecz z czystym kontem.
To bardzo dobre liczby, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż ekipa niebiesko-czerwonych jest beniaminkiem tego sezonu i zakończyła fazę zasadniczą na siódmym miejscu.
Andriej Bujalski
– Jeden z hokejowych magików, występujących w naszej ekstralidze. W ofensywie nieszablonowy i zabójczo skuteczny, potrafiący zrobić coś z niczego. Najlepiej punktujący gracz niebiesko-czerwonym, którego nie powinno się zostawiać nawet odrobiny wolnego miejsca. W 39 spotkaniach zgromadził 47 punktów. 19 razy pokonywał golkiperów rywali, a także zaliczył 28 asyst.
Kazach, posiadający również kartę Polaka, Nieco gorzej radzi sobie w defensywnych aspektach gry, ale gdyby byłby w nich lepszy, to teraz grałby w lepszej i bardziej prestiżowej lidze.
Christian Mroczkowski
– Miniony sezon był słabszy w jego wykonaniu, ale w Polonii znów błyszczy. Najwyraźniej współpraca z Andriejem Gusowem mu służy. W pierwszym ich wspólnym sezonie, w zespole GKS-u Tychy, "Mroczek" wygrał klasyfikację kanadyjską. Teraz pod batutą Białorusina z polskim paszportem jest kluczową postacią beniaminka TAURON Hokej Ligi, co świetnie potwierdzają też liczby. W 39 spotkaniach zgromadził 40 punktów za 19 bramek i 21 asyst.
Pod względem liczby zdobytych bramek lepsi od niego okazali się tylko wcześniej wspomniany Chmielewski, a także Ołeksadr Peresunko i Erik Ahopelto (po 20 trafień).
Czytaj także: