Hokej.net Logo

Finał na noże? Były bramkarz reprezentacji Polski spodziewa się co najmniej sześciu meczów

Były olimpijczyk Mariusz Kieca (Foto: Marek Gawle)
Były olimpijczyk Mariusz Kieca (Foto: Marek Gawle)

GKS Tychy wygrał 8 z 9 meczów w fazie play-off i imponuje dyscypliną taktyczną, ale GKS Katowice znów pokazał, że w decydujących momentach potrafi odwracać losy rywalizacji. Mariusz Kieca, były golkiper reprezentacji Polski, ocenił półfinały, wskazał minimalnego faworyta finału i wytłumaczył, dlaczego seria o złoto może potrwać nawet siedem spotkań.

HOKEJ.NET:  Jesteś zaskoczony przebiegiem półfinałów?

Mariusz Kieca, były bramkarz polskich klubów i reprezentacji Polski: – Półfinały mnie szczególnie nie zaskoczyły, gdyż wygrali w nich moi faworyci. Oczywiście Unia miała duży atut, aby wygrać tę rywalizację, bo prowadziła 3:2 w serii i miała mecz u siebie. Jednak GieKSa to taka bestia rozgrywek play-off i po raz piąty z rzędu zagra w finale. GKS Tychy wygrał 4:0, jednak ogólny wynik nie pokazuje zaciętości tych spotkań. Tyszanie pokazali ogranie na tym poziomie rozgrywek, dyscyplinę w każdej formacji i ponadprzeciętną formę Tomáša Fučíka.

Kto i dlaczego wygra finałową rywalizację? Ilu spotkań mogą spodziewać się kibice?

– Kto wygra finał to pytanie, na które teraz nie mam zdecydowanej odpowiedzi. Myślę, że możemy się spodziewać sześciu lub siedmiu spotkań. Oczywiście patrząc na przebieg meczów minimalnie większe szanse w mojej ocenie daję drużynie GKS-u Tychy. 

Mówi się, że GKS Tychy to najlepiej zbalansowany zespół naszej ligi? Jakie są jego silne, ale też te słabsze strony?

– Ekipa z piwnego miasta w swoich dziewięciu meczach pokazała hokej zdyscyplinowany, dobrą organizację w grze obronnej, solidną skuteczność oraz dobrą dyspozycję bramkarza. To mocna strona drużyny GKS-y Tychy i jeżeli utrzymają te atuty, to myślę, że będą na najlepszej drodze do obrony tytułu. Według mnie drużyna wygrywająca 8 na 9 spotkań w play-off nie ma jakichś słabych stron. 

Gdzie tkwi siła GKS-u Katowice? A co jest największą bolączką GieKSy?

– GieKSa pokazała wielką odporność psychiczną i dyscyplinę taktyczną podpartą wyśmienitą grą bramkarza, przełamując Unię. Jednak brakuje takiej dyscypliny w każdym meczu i myślę, że to jest słabsza strona Katowiczan. Dobra dyspozycja Wronki, instynkt strzelecki Fraszki i solidne statystyki pozostałych formacji pozwalają przypuszczać, że będzie to zacięty finał i Katowiczanie będą chcieli wziąć rewanż za poprzedni przegrany finał.

Komu przypadnie brązowy medal i dlaczego?

– Moim zdaniem brązowy medal przypadnie Zagłębiu. W tej rywalizacji przeważnie wygrywa drużyna, która ma większy głód sukcesu a taką drużyną jest na pewno Zagłębie, które czeka na ten medal od wielu lat. 

Unia oczywiście ma potencjał, żeby wygrać tę rywalizację, ale myślę, że odpadnięcie z walki o finał nie najlepiej wpływa na morale zespołu, który w założeniach miał walczyć o złoto. 

Czy rywalizacja o trzecie miejsce w takim formacie – do dwóch zwycięstw niesie za sobą jakikolwiek prestiż?

– Czy jest sens walczyć o brąz? To oczywiście pytanie zasadne, ale jesteśmy od wielu lat przyzwyczajeni do tej rywalizacji i zadaniem zawodników jest walka o ten medal. Oczywiście w innych ligach nie ma tych meczów, jednak jeżeli jest to walka nie o Puchar np. Stanleya a mistrzostwo Polski to drużynę plasującą się na ostatnim stopniu podium należy w jakiś sposób wyłonić. To można zastąpić miejscem w tabeli po sezonie zasadniczym, ale uważam, że te 2 lub 3 mecze dają kibicom wiele emocji i radości, a szczególnie tym, których drużyna ten medal zdobywa.

Czytaj także:

Rozgrywki w skrócie

2025/26 - Ekstraliga: Play-offy

Ostatnie mecze
2026-04-07
2026-04-07 20:30 GKS Tychy GKS Tychy - GKS Katowice GKS Katowice 7:2 (3:0, 1:1, 3:1)
Stan rywalizacji: 4-0 dla GKS-u Tychy
Zobacz terminarz
Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe