Jarosław Rzeszutko strzelił gola w dzisiejszym meczu brytyjskiej ligi EIHL, ale jego zespół wyjechał ze Szkocji bez punktów.
Polak wpisał się na listę strzelców meczu Braehead Clan - Newcastle Vipers w 39. minucie, kiedy zdobył kontaktowego gola. Newcastle Vipers przegrywali wówczas 2:3, ale w trzeciej tercji stracili dwa kolejne gole i ostatecznie przegrali na przedmieściach Glasgow 2:5. Dla rywali gola strzałem do pustej bramki zdobył Kyle Bruce, który także dwa razy asystował, a po bramce i dwóch asystach zanotowali również Dominic Noël i Bruce Richardson. W niedzielę obie drużyny, których generalnymi menedżerami są siostra i brat, Kirsty (Clan) i Jamie (Vipers) Longmuir spotkają się ponownie, tyle że w Whitley Bay, gdzie z konieczności swoje "domowe" mecze rozgrywają Vipers.
Dla Rzeszutki dzisiejszy gol był czternastym w obecnym sezonie. We wszystkich rozgrywkach EIHL (liga i Puchar Challenge) Polak zdobył 30 punktów w 25 spotkaniach i niepostrzeżenie stał się najlepiej punktującym zawodnikiem swojej drużyny, choć ponad miesiąc rozgrywek stracił z powodu kontuzji. Stało się tak po części dzięki dobrej formie polskiego napastnika, który punktował w 6 meczach z rzędu strzelając w tym czasie 8 goli i notując 6 asyst, a po części dlatego, że na przełomie poprzedniego i obecnego tygodnia w ciągu 5 dni klub opuściło trzech najlepiej dotąd punktujących graczy.
Do wcześniej pożegnanych Jamie'ego Carrolla i Dale'a Mahovsky'ego w ostatnich dniach w mało sympatycznych okolicznościach dołączył Fin Patrik Forsbacka. Decyzje te są pokłosiem problemów organizacyjnych klubu z północno-wschodniej Anglii. Od poniedziałku po spotkaniu władz Vipers z EIHL wiadomo jednak, że zespół dokończy obecny sezon. Będzie w nim walczył o Puchar Challenge, w którym awansował do półfinału i kwalifikację do play-offów. Tę daje przynajmniej ósme miejsce, a Vipers zajmują obecnie w lidze pozycję dziewiątą ze stratą jednego punktu do Dundee Stars, od których jednak rozegrali o dwa mecze mniej.
Problemy kadrowe Newcastle Vipers spowodowały, że klub podpisał kontrakty z czterema graczami amatorskiego zespołu Northern Stars występującego w lidze ENL na trzecim poziomie rozgrywek w Wielkiej Brytanii, ale ci grać w znacznie przewyższającej ich umiejętności EIHL mogą tylko gdy ich macierzysty klub nie gra w tym samym dniu. Dziś było to niemożliwe, więc Vipers po raz kolejny musieli wystawić zaledwie 11 zawodników w polu. Klub na uzupełnienie składu ma czas do zamknięcia okresu transferowego, czyli 31 stycznia.
Braehead Clan - Newcastle Vipers 5:2 (1:1, 2:1, 2:0)
0:1 Prpich - Hartmanis - Sibley 15:02
1:1 Chaumont - Noël - Bostock 18:51
2:1 Haywood - Krestanovich - Cook 26:08
3:1 Noël - Bruce - Richardson 27:28
3:2 Rzeszutko - Hartmanis - Stewart 38:19
4:2 Richardson - Noël - Bostock 56:50
5:2 Bruce - Richardson - Wedderburn 59:54 EN
Strzały: 39-32.
Minuty kar: 12-10.
Widzów: 1 369.
Pozostałe mecze:
Trzeci raz w ciągu 9 dni spotkały się ekipy Belfast Giants i Nottingham Panthers i po raz drugi lepsza okazała się ekipa z Irlandii Północnej. "Giganci" wygrali mecz dwóch drużyn z czołówki aż 7:2. Hat trickiem popisał się Kanadyjczyk Simon Lambert, który także raz asystował, a dwa gole zdobył Colin Hemingway. Panthers, którzy długo zajmowali drugie miejsce w tabeli są obecnie na czwartej pozycji ze stratą 8 punktów do lidera, Cardiff Devils, od którego rozegrali o 2 spotkania więcej.
Tymczasem walijski zespół wydaje się być nie do pokonania. Dziś przed własną publicznością trzykrotnie przegrywał z Coventry Blaze, a mimo to wygrał po dogrywce 5:4. Decydującego gola strzelił Ryan Finnerty, wcześniej dwa gole i dwie asysty zanotował Izraelczyk Max Birbraer, a dwukrotnie trafił również reprezentant Wielkiej Brytanii, Phil Hill. Devils wygrali już 22 (!) mecze z rzędu i tylko 3 zwycięstwa dzielą ich od wyrównania hokejowego rekordu świata. Klub zwrócił się o sprawdzenie sprawy do przedstawicieli Księgi Rekordów Guinnessa, a ci za najdłuższą zwycięską serię w historii hokeja uznają 25 kolejnych wygranych Kitchener Rangers w juniorskiej lidze OHL między styczniem, a marcem 1984 roku.
Rekord EIHL padł dziś z kolei w Sheffield, gdzie tamtejsi Steelers rozgromili stojących na skraju upadku Edinburgh Capitals 18:1. To najwyższe zwycięstwo w historii zawodowej ligi brytyjskiej. Co ciekawe poprzedni rekord także został ustanowiony w tym sezonie, gdy w listopadzie Cardiff Devils rozbili Hull Stingrays 12:0. Dziś aż 5 goli i asystę uzyskał Kanadyjczyk Neil Clark, a hat trickami popisali się Anglicy - Rob Dowd i Tom Squires. Steelers zagrali bez swojego czołowego strzelca, Jeffa Legue, który został zawieszony na dwa spotkania za wulgarne gesty pod adresem sędziego liniowego meczu z Cardiff Devils i rzucenie bidonem w box rywali.
Belfast Giants - Nottingham Panthers 7:2 (3:0, 3:1, 1:1)
Lambert (8.), (33.), (40.) Welch (15.), C. Hemingway (18.), (52.), Benedict (32.) - Bellamy (39.), Meyers (53.)
Cardiff Devils - Coventry Blaze 5:4 (0:0, 2:2, 2:2, 1:0)
Birbraer (36.), (50.), Hill (38.), (58.), Finnerty (61.) - Carlson (29.), Venus (36.), Cruikshank (46.), Nell (56.)
Sheffield Steelers - Edinburgh Capitals 18:1 (6:0, 6:1, 6:0)
Squires (5.), (43.), (60.), Globke (7.), (33.), Clark (12.), (15.), (29.), (48.), (57.), Dowd (15.), (28.), (59.), Simon (19.), Talbot (27.), Hewitt (28.), Bolibruck (39.), Campbell (51.) - Hutchins (21.)
Tabela
Miejsce | Drużyna
| Mecze
| Zwycięstwa
| Gole
| Punkty
|
1.
| Cardiff Devils
| 33
| 28
| 166-84
| 56
|
2. | Belfast Giants
| 36 | 25
| 136-99
| 54
|
3. | Sheffield Steelers
| 32 | 25
| 165-77
| 50
|
4. | Nottingham Panthers
| 35 | 22
| 172-120
| 48
|
5. | Coventry Blaze
| 31 | 16
| 116-100
| 35
|
6. | Braehead Clan
| 34
| 16
| 120-117
| 34
|
7. | Hull Stingrays
| 29
| 13 | 85-113
| 28
|
8. | Dundee Stars
| 36
| 8
| 100-175
| 19
|
9. | Newcastle Vipers
| 34
| 8
| 98-170
| 18
|
10. | Edinburgh Capitals
| 34
| 6
| 103-206
| 15 |
Czytaj także: