Trener odkrywa kulisy zwycięstwa. "To była kluczowa zmiana"
Reprezentacja Polski U18 po thrillerze i zwycięstwie ze Słowenią 4:3 zrobiła ogromny krok w stronę utrzymania w Dywizji IA. Po spotkaniu trener Grzegorz Rostkowski nie krył zadowolenia, ale zwrócił też uwagę na element, który przesądził o końcowym sukcesie.
Szkoleniowiec podkreślił, że zespół wyciągnął wnioski z poprzednich spotkań, w których końcówki nie wyglądały najlepiej. Tym razem Polacy byli lepiej przygotowani na decydujące 20 minut.
– Mieliśmy dwa bardzo podobne mecze, gdzie przez 40 minut graliśmy dobrze. Wiedzieliśmy, że musimy poprawić ostatnią tercję. Przeanalizowaliśmy, jak oszczędzać energię i podejmować lepsze decyzje wcześniej, żeby w końcówce być w pełni skoncentrowanym i dalej grać ambitnie – wyjaśnił trener.
To właśnie ta zmiana była widoczna na lodzie, mimo że Słoweńcy doprowadzili do remisu i postawili Polaków pod ogromną presją.
Przed biało-czerwonymi dwa ostatnie spotkania turnieju: z Ukrainą i Węgrami. Jak przyznaje trener, zespół ma już zarys planu, ale kluczowa będzie regeneracja i odpowiednie zarządzanie siłami.
– Najpierw cieszymy się z dnia wolnego, potrenujemy i przygotujemy się do meczu z Ukrainą, którą już znamy. Później Węgry. Najważniejsze będzie to, żeby mieć dużo energii na te dwa spotkania – zaznaczył.
Choć selekcjoner "Orłów" nie chciał wyróżniać zbyt wielu nazwisk, wskazał kilka kluczowych postaci, które miały duży wpływ na zwycięstwo.
– MVP meczu został Leon Stryczek. Mamy też bramkarza, który zawsze jest tam, gdzie trzeba w najważniejszych momentach. Jest też kilku zawodników, którzy dbają o atmosferę i energię w drużynie – podkreślił.
Czytaj także:
- Selekcjoner reprezentacji Polski rozesłał powołania. Szansa dla młodych graczy
- 15-latek w kadrze do lat 20! To ich trener widzi w składzie
- Polacy zagrają w Győr! Przed nimi międzynarodowy turniej
- Szybko wyciągnięte wnioski. Polacy z udanym rewanżem na Węgrzech
- Polacy z kompletem zwycięstw! Biało-czerwoni najlepsi w Tychach

Komentarze
Lista komentarzy
KAZINSKI
bra.karz to podstawa. Tyle co on sytuacji wybronił po fatalnych błędach obrońców!!!!