Hokej.net Logo

Gol w finale i zwycięstwo. Kamil Wałęga zdobył trofeum na Słowacji

Kamil Wałęga w barwach Vlci Żylina [foto: facebook.com/vlcizilina]
Kamil Wałęga w barwach Vlci Żylina [foto: facebook.com/vlcizilina]

Kamil Wałęga zdobył dziś gola w finale Pucharu Słowacji. Drużyna Polaka sięgnęła po trofeum, którego jest etatowym zdobywcą.

Zespół Vlci Żylina, którego barwy reprezentuje polski napastnik, w dzisiejszym finałowym spotkaniu mierzył się z występującym na co dzień w drugiej klasie rozgrywkowej HC 19 Humenné, prowadzonym przez znanego w Polsce z pracy z klubami, a także reprezentacjami juniorskimi naszego kraju Rosjanina Andrieja Parfionowa. Mecz odbywał się na terenie rywala, ale zajmujący 5. miejsce w słowackiej ekstralidze zespół Wałęgi i tak był zdecydowanym faworytem. Ten status potwierdził wygrywając 5:2 i po raz 4. w historii sięgnął po puchar Słowacji. Polski hokeista przyczynił się do tego m.in. golem na 4:0, którego zdobył w 31. minucie podczas gry 4 na 4 w polu po karach nałożonych na graczy obu drużyn. 2 razy dla "Wilków" z Żyliny trafił Kanadyjczyk Ryder Korczak, jego rodak Gabriel Chicoine zdobył bramkę i zanotował asystę, a zwycięskiego gola strzelił Patrik Koyš.

Jak już informowaliśmy, Kamil Wałęga, mimo wcześniejszego powołania, został zwolniony z udziału w zgrupowaniu reprezentacji Polski na wniosek klubu z Żyliny, który uzasadniał swoją prośbę dzisiejszym meczem w finale pucharu, a także weekendowymi spotkaniami ligowymi. Na Słowacji nie ma bowiem przerwy w rozgrywkach nawet na czas trwania zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie. Polak dziś wystąpił w drugiej formacji ataku, oddał 4 strzały na bramkę i zaliczył wynik +1 w statystyce +/-. Był na tafli także przy drugim golu swojej drużyny, ale ten padł podczas gry w przewadze. W swoich 2 występach w Pucharze Słowacji w obecnych rozgrywkach zdobył 2 gole. Do tego w 18 spotkaniach ligowych trafiał do bramek rywali 7 razy i 6-krotnie asystował.

Dla Polaka to drugi puchar Słowacji w dorobku. Po pierwszy sięgnął w barwach drużyny z Żyliny przed rokiem. To rozgrywki, w których nie biorą jednak udziału wszystkie najlepsze drużyny. Większość ekip z ekstraligi zwykle do nich nie przystępuje. W zakończonej dziś edycji wystartowało łącznie 15 drużyn, w tym tylko 2 z najwyższej klasy rozgrywkowej. 11 reprezentowało drugi poziom rozgrywek, a 2 na co dzień grają na trzecim szczeblu ligowej rywalizacji. Vlci Żylina to zespół, który jest wyjątkiem, bo startuje w Pucharze Słowacji zawsze. Ba, w 5 dotychczasowych edycjach zawsze był w finale i wygrywał 4 razy, w tym w 3 ostatnich sezonach. Jedynym wyjątkiem był 2023 rok, gdy w finałowej rywalizacji musiał uznać wyższość swojego dzisiejszego rywala. Teraz podopiecznych Milana Bartoviča czeka powrót do rzeczywistości ligowej. W piątek na wyjeździe zmierzą się z HC Preszów.

HC 19 Humenné - Vlci Żylina 2:5 (0:2, 1:2, 1:1)
0:1 Korczak - Kotvan - Baláž 11:43
0:2 Chicoine - Ranford 15:47 (w przewadze)
0:3 Koyš - Chicoine - Dej 24:27
0:4 Wałęga - Kotvan - Tkáč 30:04
1:4 Pavúk - Žitný - Novota 31:24
1:5 Korczak - Ranford - Mucha 42:45 (w przewadze)
2:5 Vrábeľ - Vaško - Žitný 43:28
Strzały: 18-33.
Minuty kar: 12-12.
Widzów: 2 324.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe