Górny: – Zabrakło odrobiny szczęścia
GKS Tychy nie przełamał krakowskiego fatum i po raz szósty przegrał finałową rywalizację z Comarch Cracovią. W decydującym starciu podopieczni Jiříego Šejby ulegli „Pasom” 1:2.
Tyszanie prowadzili już w tej serii 3:1, a czwarte zwycięstwo mogli odnieść na własnym lodzie. Nic z tych rzeczy. Znajdujący się nad przepaścią krakowianie wygrali tamto spotkanie 4:2.
– Powinniśmy zakończyć tę rywalizację w już środę, przy własnej publiczności – podkreślił Kamil Górny, defensor trójkolorowych.
Cracovia uwierzyła, że jeszcze nic nie jest stracone i wygrała kolejne dwa spotkania. Na własnym lodzie triumfowała 4:2, a wczoraj na tyskim Stadionie Zimowym okazała się lepsza po dogrywce. Złote medale po raz dwunasty w historii zawisły na szyjach hokeistów Cracovii.
– Ciężko cokolwiek powiedzieć. Przegrywając mecz numer pięć, daliśmy rywalom „drugie życie” – ocenił defensor GKS-u Tychy. – W ostatnim meczu tej serii mogliśmy sięgnąć po zwycięstwo. W meczu trzykrotnie obijaliśmy słupki, brakowało nam szczęścia, by krążek znalazł się w siatce. Szkoda.
Czytaj także:
- Już jest! Hokejowy Niezbędnik Kibica 2026/2027 trafił do sprzedaży. Wysyłka ruszyła!
- Są w życiu ważniejsze sprawy. Doświadczony obrońca odchodzi z Sanoka. Co dalej z jego karierą?
- Ostro potraktował rywala i dostał karę meczu. Jest decyzja w sprawie gracza Zagłębia
- Kolejna porażka GieKSy i mocne słowa kluczowego zawodnika. "To nie może tak wyglądać"
- Komisarz THL podjęła decyzję. Chodzi o zawodników Cracovii
GKS Tychy - Comarch Cracovia 1:2 D (02.04)
Zobacz galerię

Komentarze