Hokej.net Logo

Gracze Zagłębia po meczu z Cracovią. "W takich meczach detale robią różnicę"

fot. Klaudia Baron
fot. Klaudia Baron

Drużyna Comarch Cracovii notuje ostatnio bardzo dobry czas w TAURON Hokej Lidze. O jej sile przekonał się już nie tylko mistrz i wicemistrz Polski. „Pasy” wczoraj znalazły także sposób na brązowego medalistę - ECZD Zagłębie Sosnowiec. Oto, jak ten mecz z perspektywy gości podsumowali autor jednego z goli dla Zagłębia Maksymilian Dawid i grający swój 400. mecz w ekstralidze, Sebastian Brynkus.

Kibice, którzy we wczorajsze późne popołudnie wypełnili trybuny lodowiska przy ulicy Siedleckiego w Krakowie, z pewnością ani przez moment nie żałują swojej decyzji. Pojedynki Cracovii z Zagłębiem zawsze niosły za sobą dramaturgię, zwroty akcji i emocje niemal do końcowej syreny w dogrywce, czy ostatniego najazdu w serii rzutów karnych. 

Zresztą z ostatnim z przytoczonych wyżej scenariuszy mieliśmy do czynienia także wczoraj. Wysoka intensywność przez cały mecz, niemal każda akcja przyprawiała kibiców jednej, bądź drugiej drużyny o szybsze bicie serca i niepewność co do końcowego wyniku. 

Jak to w takich meczach bywa jedni, tak jak w przypadku Zagłębia, dominują, drudzy czekają na swoje szanse. Cracovia wywiązała się z roli przyczajonego tygrysa znakomicie. I już po upływie nieco ponad czterech minut otworzyła wynik tego meczu.

– Cracovia pokazała, że jest w dobrej formie i potrafi być groźnym przeciwnikiem. Spodziewaliśmy się trudnego meczu, ale przyjechaliśmy po zwycięstwo. Niestety, nie udało się wrócić z kompletem punktów – powiedział naszej redakcji Maksymilian Dawid, strzelec drugiego gola dla Zagłębia.

Podobnego zdania, co do wczorajszego rywala, jak i poziomu całej ligi jest także Sebastian Brynkus.

– Generalnie liga się zmieniła na przestrzeni lat. To już nie są tylko dwie drużyny, które wygrywają każdy mecz, a pozostałe znacznie odstają. Mamy wyrównaną ligę i tu praktycznie każdy może wygrać z każdym – stwierdził skrzydłowy Sosnowiczan.

Goście próbowali odpowiedzieć, ale świetnie w bramce Cracovii spisywał się czujny od pierwszego wznowienia Santeri Lipiäinen. Ekipa trenera Matiasa Lehtonena znalazła właściwy sposób na rozszyfrowanie defensywy „Pasów”. Sosnowiczanie w odstępie zaledwie 76 sekund zadali drużynie Krystiana Dziubińskiego dwa ciosy, pozwalające im najpierw wyrównać, a potem po raz pierwszy w tym meczu objąć prowadzenie. Ambitnie grający Krakowianie doprowadzili jednak do dogrywki, a następnie serii rzutów karnych, w których przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

– Myślę, że kluczowe były momenty, w których mogliśmy lepiej zachować się pod bramką przeciwnika. W takich meczach detale robią różnicę. Mieliśmy swoje sytuacje, ale nie udało się ich wykorzystać tak, jak byśmy chcieli – podkreślił niespełna 21-letni zawodnik gości.

Młody środkowy czwartego ataku Zagłębia wyrównał swoje indywidualne osiągnięcia z poprzedniego sezonu, kiedy w całej kampanii ligowej w barwach GKS-u Katowice strzelił 3 gole. Teraz już ma trzy trafienia, a przecież za nami raptem 10 meczów THL w tym sezonie. Co ciekawe wszystkie trafienia w barwach Zagłębia Maksymilian Dawid zanotował w spotkaniach wyjazdowych.

– Faktycznie, jak na razie wszystkie bramki zdobyłem na wyjeździe, ale nie ma to dla mnie większego znaczenia. Mam nadzieję, że kolejne bramki przyjdą w domu, jak i na wyjeździe – podkreślił Maksymilian Dawid.

Warta podkreślenia jest bardzo dobra gra także Sebastiana Brynkusa. Dla 25-letniego pochodzącego z Nowego Targu zawodnika, wczorajszy mecz miał podwójny wymiar. Brynkus rozegrał swój 400. mecz na poziomie Ekstraligi. Dodatkowo przypadał on na spotkanie z ekipą, w barwach której grał w sumie przez siedem sezonów.

– Szczerze powiedziawszy nie miałem o tym pojęcia, że to akurat w tym meczu wypadało. Natomiast zawsze mecze w Krakowie są wyjątkowe, gdyż pierwsze kroki w seniorskim hokeju stawiałem właśnie tam – zakończył skrzydłowy ECZD Zagłębia Sosnowiec.

Czytaj także:

Rozgrywki w skrócie

2026/27 - Ekstraliga: Regularny

Najbliższe mecze
Ostatnie mecze
Zobacz terminarz
Tabela
Lp. Drużyna GP GF GA GD P PIM
1. ECZD Zagłębie Sosnowiec 11 52 25 27 25 136
2. GKS Tychy 11 59 22 37 24 114
3. BS Polonia Bytom 12 50 24 26 24 68
4. KH Energa Toruń 11 46 24 22 23 116
5. KS Unia Oświęcim 10 40 31 9 19 155
6. JKH GKS Jastrzębie 11 22 26 -4 17 90
7. Comarch Cracovia 12 30 40 -10 17 167
8. GKS Katowice 13 49 39 10 16 110
9. STS Sanok Sokół 10 10 49 -39 3 83
10. Podhale Nowy Targ 11 13 91 -78 0 197
Zobacz tabelę
Liczba komentarzy: 5

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • Garncarz
    2026-10-17 15:48:51

    21 detali zdecydowało o tej wygranej.
    Wstyd dla nas! Gratulacje dla Cracovii.
    My za to mamy najdroższych zawodników w lidze

    • Mogiel
      2026-10-17 16:39:55

      Apeluje o spokój

    • PawelPaul
      2026-10-17 17:07:08

      Podaj kwoty, wszyscy są ciekawi kto ile zarabia w każdej z drużyn. Podaj budżety konkretnie każdej drużyny.

    • Zyhokcracovia
      2026-10-17 19:30:49

      Wstyd to kraść i z d*py spaść.Graliście z ambitną poukładaną drużyną.Pasy jeszcze nie raz namieszają.

  • Krynio1971
    2026-10-17 17:27:13

    Nasi Narodowi Kopacze Poland po przegranych meczach mówią”już nie ma słabych drużyn w Europie

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe