Grad goli! Punkty Patryka Krężołka, debiut Damiana Tyczyńskiego w nowych barwach [WIDEO]
Patryk Krężołek punktował dwukrotnie w dzisiejszym meczu czeskiej drugiej klasy rozgrywkowej. W nowym zespole zadebiutował z kolei Damian Tyczyński. W meczach Polaków padło mnóstwo goli.
Baník Sokolov Krężołka zmierzył się dziś na wyjeździe z beniaminkiem drugiego szczebla rozgrywek w Czechach, ekipą HC Tabor, która w poprzednich 2 spotkaniach nie zdobyła ani jednego gola. Sytuacja w meczu zmieniała się jak w kalejdoskopie. Najpierw prowadzili gospodarze, później dwukrotnie goście. Baník nie zdołał jednak w trzeciej tercji utrzymać dwubramkowego prowadzenia i doszło do dogrywki. W niej drużyna Krężołka okazała się lepsza i wygrała cały mecz 5:4.
W spotkaniu, w którym aż 7 z 9 goli padło podczas gier w przewagach, polski napastnik asystował dwukrotnie. W 16. minucie po raz pierwszy, gdy Martin Osmík zdobył gola wyrównującego na 1:1. A po raz drugi w 44. minucie, kiedy Radek Číp dawał "Górnikom" prowadzenie 3:2. W obu przypadkach były to właśnie gole w przewagach.
Číp zdobył dla zwycięzców 2 bramki i zaliczył 2 asysty. Jan Dalecký trafił w dogrywce na wagę zwycięstwa i także asystował, taki sam dorobek goli i asyst zaliczył Osmík, a na liście strzelców znalazł się jeszcze Stanislav Vrhel, który wrócił do Baníka po 3-letniej przerwie i rozgrywał pierwszy mecz po powrocie.
Krężołek był ustawiony w trzecim ataku swojej drużyny. Grał łącznie przez 14 minut i 3 sekundy, w tym 5:53 podczas gier gości w przewagach. 4 razy próbował strzelać na bramkę. 3 uderzenia poleciały w jej światło, a jedno było niecelne. Uzyskał 0 w statystyce +/- i otrzymał jedną karę, którą rywale zamienili na gola na 1:0.
27-letni Polak w naszej lidze był dwukrotnie królem strzelców, ale w Czechach specjalizuje się bardziej w asystach. Po 14 występach w Maxa Lidze ma ich na koncie 5 przy 2 golach. Uzyskał także wynik -1 w +/-. Po raz pierwszy w tym sezonie punktował w 2 meczach z rzędu.
Jego zespół ma dość niezwykłą statystykę, bo z 14 dotychczasowych spotkań wygrał 8, ale tylko 1 w regulaminowych 60 minutach. Za to odnosił zwycięstwa we wszystkich 7 meczach trwających dłużej - 4 w dogrywkach i 3 w rzutach karnych. W 14-zespołowej tabeli zajmuje 11. miejsce. Kolejne spotkanie rozegra już jutro, podejmując Berani Zlin.
HC Tabor - Baník Sokolov 4:5 (1:1, 0:1, 3:2, 0:1)
1:0 Mertl - Pech - Hruška 10:33 (w przewadze)
1:1 Osmík - Krężołek - Pinkas 15:43 (w przewadze)
1:2 Vrhel - Číp - Knotek 31:26
2:2 Hruška - Mertl - Pech 41:00 (w przewadze)
2:3 Číp - Krężołek 43:20 (w przewadze)
2:4 Číp - Dalecký - Osmík 45:10 (w przewadze)
3:4 Kubíček - Pech 51:25 (w przewadze)
4:4 Weinhold - Bernad - Pech 53:24 (w przewadze)
4:5 Dalecký - Číp - Pinkas 62:32
Strzały: 49-21.
Minuty kar: 17-19.
Widzów: 2 237.
Skrót meczu:
Z kolei Damian Tyczyński zadebiutował dziś w barwach HC Frydek-Mistek, do którego został wypożyczony na miesiąc z VHK Vsetín, by mieć więcej szans gry. Zespół z Frydka-Mistka w szalonym meczu uległ na wyjeździe drugiemu w tabeli Stadionowi Litomierzyce 6:8. Tyczyński zagrał na środku pierwszego ataku "Rysiów". Wyjechał na lód łącznie na 30 zmian i spędził na nim 19 minut, ale nie punktował. Mecz zakończył z wynikiem -4 w statystyce +/-, bo był na lodzie przy 4 golach rywali. Z jego 3 prób strzałów 1 była celna, a 2 pozostałe rywale zablokowali. Stanął do 15 wznowień i wygrał 8 z nich.
Czytaj także:
- Z Rumunii do Niemiec. Polski napastnik ma nowy klub
- Wywalczył awans i zostaje na stanowisku. Polski szkoleniowiec kontynuuje misję
- Były reprezentant Polski ma nową drużynę. Zostaje we Francji
- Młody Polak zmienia klub. Zagra w "Piratach"
- Utalentowany napastnik podjął decyzję. Polak zostaje za granicą

Komentarze
Lista komentarzy
Mogiel
Tyczyński powrót do Polski innej opcji nie ma. Nie bez powodu nowy trener Zagłębia go odpalił.
narut
jeszcze Tyczki nie przekreślajmy, na początku to się wydawało, że to Krężoła taki los spotka a Tyczka sobie poradzi.. tymczasem to Krężoł nie tylko się utrzymuje w swoim pierwotnym klubie ale i z meczu na mecz się rozkręca, gra coraz lepiej (dziś trochę tez na niego patrzyłem, na jego grę - dobrze, że jego klub, trener mieli do niego cierpliwość)