Kamil Wałęga punktował dziś w meczu ćwierćfinału play-off słowackiej ekstraligi. Jego zespół wydawał się zmierzać po kolejne zwycięstwo, ale nieoczekiwany zwrot akcji odmienił losy rywalizacji.
Drużyna Vlci Żylina, której barwy reprezentuje polski środkowy, rozgrywała dziś 3. spotkanie ćwierćfinału play-off przeciwko HK Poprad. Wałęga w 23. minucie zaliczył asystę przy golu, którego zdobył Rastislav Dej. Zespół z Żyliny, który wygrał pierwsze 2 spotkania serii przed własną publicznością, podwyższył wówczas prowadzenie na 3:0 i wydawał się zmierzać po kolejną wygraną. Ale druga połowa spotkania zupełnie odwróciła jego losy. Gospodarze jeszcze w drugiej tercji zdobyli 2 gole, które dały im kontakt z rywalami, a w trzeciej dołożyli kolejne 2 i skompletowali swój fantastyczny pościg, wygrywając cały mecz 4:3. Bardzo ważne role odegrał dziś kanadyjski zaciąg "Kozic" z Popradu. Mający na swoim koncie ponad 200 występów w NHL 40-letni weteran Adam Cracknell strzelił 2 gole i zaliczył asystę, a jego rodak Martin Lefebvre raz trafił i raz asystował. "Kropkę nad i" pościgu miejscowych postawił jednak decydującym golem z 54. minuty Słowak Tomáš Török.
Kamil Wałęga wystąpił w drugim ataku "Wilków" z Żyliny, oddał 3 strzały na bramkę i wygrał 10 z 19 wznowień. W pierwszej tercji został odesłany na ławkę kar z karą mniejszą za trzymanie. W samej końcówce spotkania wylądował w boksie kar jeszcze raz, ale tym razem odsiadując drużynowe wykluczenie nałożone na gości, którzy dążąc do wyrównania zapomnieli się i pojawili na lodzie w zbyt dużej liczbie zawodników. Polak odsiedział tylko 16 sekund, które pozostawały wówczas do końca meczu. Po 3 spotkaniach fazy play-off ma na koncie 2 asysty. W sezonie zasadniczym w 28 występach ligowych strzelił 12 goli i dołożył 10 asyst, a w Pucharze Słowacji strzelił 2 gole w 2 meczach. Jego drużyna sięgnęła po to trofeum. Po dzisiejszym zwycięstwie ekipy z Popradu Vlci Żylina nadal prowadzą w rozgrywanej do 4 zwycięstw rywalizacji o półfinał, ale już tylko 2-1. Ich rywale próbę wyrównania stanu serii podejmą jutro w meczu numer 4, który także zostanie rozegrany w Popradzie.
HK Poprad - Vlci Żylina 4:3 (0:2, 2:1, 2:0)
0:1 Ranford - Chicoine 0:51
0:2 Miller - Ranford - Galamboš 4:22
0:3 Dej - Wałęga - Korenčik 22:57
1:3 Lefebvre - Sproul - Cracknell 31:32
2:3 Cracknell - Nauš - Calof 36:44
3:3 Cracknell - Lefebvre - Bjalončík 42:54
4:3 Török - Hillebrand 53:30
Strzały: 39-28.
Minuty kar: 29-33.
Widzów: 4 067.
Stan serii: 1-2. Czwarty mecz w poniedziałek w Popradzie.
Czytaj także: