Już pierwsze mecze fazy play-off przyniosły ogromne kontrowersje związane z postawą arbitrów. W meczu pomiędzy GKS-em Tychy a JKH GKS-em Jastrzębie uwadze sędziów umknął fakt, że na lodzie ponownie pojawił się Olli-Petteri Viinikainen, na którego chwilę wcześniej została nałożona kara meczu.
W 53. minucie spotkania Olli-Petteri Viinikainen uczestniczył w bójce z napastnikiem JKH GKS-u Jastrzębie - Danielsem Bērziņšem. Za takie zachowanie fińskiego obrońcy, sędziowie nałożyli na niego karę 5 minut za bójkę oraz karę 20 minut za niesportowe zachowanie, skutkujące odesłaniem do szatni. Pomimo wykluczenia z dalszej gry. Po nałożeniu kary Viinikainen powrócił na jeszcze jedną zmianę, spędzając na tafli Stadionu Zimowego około minuty. Fakt, że wykluczony zawodnik uczestniczył w grze, kompletnie umknął uwadze arbitrów, którzy nie podjęli żadnej reakcji.
Czy taki przebieg wydarzeń może wpłynąć na weryfikację wyniku spotkania? Zgodnie z regulaminem rozgrywek, sztab JKH GKS-u Jastrzębie miał 120 minut po zakończonym spotkaniu, aby podjąć reakcję. Jak wynika z pozyskanych przez nas informacji, ze strony jastrzębskiego klubu nie wpłynął żaden protest w wymaganym czasie.
Czytaj także: