Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Mocne słowa szkoleniowca JKH. „Takie sytuacje nas bulwersują"

Mocne słowa szkoleniowca JKH. „Takie sytuacje nas bulwersują"

Robert Kaláber ostro podsumował pracę arbitrów prowadzących czwarty mecz fazy play-off. Jego JKH GKS Jastrzębie przegrał po dogrywce 2:3 z TatrySki Podhalem Nowy Targ. – Moja drużyna dała z siebie maksimum. Dziękuję im za walkę, ale zwycięstwo zabrali nam sędziowie – grzmiał 47-letni szkoleniowiec.

Trener Kaláber miał sporo pretensji do Włodzimierza Marczuka i Zbigniewa Wolasa, którzy byli głównymi sędziami tego spotkania. Po zakończeniu drugiej odsłony doszło do bijatyki między niemal wszystkimi hokeistami obu drużyn.

Krytykuję arbitrów i będę to robił cały czas. To, co działo się na tafli, kiedy rozpoczęła się bójka, jest nienormalne. Zawodnicy zaczęli wyskakiwać z boksu, a żadna kara 5+20 nie została nałożona. Regulamin jest przecież regulaminem – opowiadał opiekun JKH. – Ba, skończyła się bójka, zawodnicy odjeżdżają od siebie, a Zapała od tyłu fauluje mojego podopiecznego. Wtedy rozpoczęła się bójka między wszystkimi zawodnikami.

Co ciekawie, sędziowie nałożyli też karę na Kamila Świerskiego, który wcześniej nabawił się kontuzji i zjechał do szatni. We wspomnianej wymianie ciosów nie uczestniczył.

Za Świerskiego musiałem posłać innego zawodnika na ławkę kar. Tłumaczyłem sędziemu, że wcześniej zjechał z kontuzją do szatni, ale ten mówił mi, że zanotował jego numer. To jest nienormalne – stwierdził Robert Kalaber.

Jeśli chodzi o decydującą bramkę dla Podhala, to padła ona w przewadze. Sędziowie dopatrzyli się faulu Łukasza Nalewajki na bramkarzu rywali. Szkoda, że wcześniej nie zauważyli, jak Leszek Laszkiewicz przez trzy sekundy był trzymany przed bramką. A przecież mógł wówczas dobić gumę do pustej bramki – dodał trener jastrzębian.

W wypowiedzi słowackiego szkoleniowca sporo było ekspresji. Zapewnił, że zrobi z tego meczu film wideo i wrzuci do internetu. Nie zabrakło także mocnych deklaracji.

Jeśli sędziowie mają decydować o tym, kto awansuje, a kto nie, to ja kończę z pracą w polskiej lidze. Tak nie może być. To są sytuację, które nas bardzo denerwują, a my nie możemy z tym nic zrobić – mocno zaakcentował 47-letni szkoleniowiec.

Ku***, przez 10 miesięcy pracujemy, dwa razy w tygodniu chodzimy na siłownię, biegamy. Robimy wszystko co jest możliwe, by jak najlepiej przygotować się do sezonu, no i ku*** po co to wszystko? Co w takich momentach mam powiedzieć zawodnikom? – bulwersował się opiekun JKH.

Tak, czy inaczej jastrzębianie jadą do Nowego Targu z prostym celem – walki o zwycięstwo.

Dziękuję chłopakom za dotychczasową walkę. Rywalizacja jeszcze się nie kończy – zakończył.




Czytaj także:

Galeria zdjęć

JKH GKS Jastrzębie - TatrySki Podhale Nowy Targ 2:3 PD, (26.02.17) foto: W.Buszta

Zobacz galerię

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe