Mocny rewanż torunian. Hat trick Baszyrowa i deklasacja na własnym terenie!
Na zwycięską ścieżkę wrócili dzisiaj hokeiści KH Energi Toruń, którzy udanie zrewanżowali się ECB Zagłębiu Sosnowiec. "Stalowe Pierniki" pokonały sosnowiczan aż 6:2, a ze znakomitej strony zaprezentował się pierwszy atak torunian, który zdobył aż pięć bramek!
Czwartkowy mecz lepiej rozpoczęli goscie. Podopieczni Matiasa "Maso" Lehtonena w13. minucie wyszli na prowadzenie po trafieniu Jerego Jokinena. Odpowiedź miejscowych była niemal natychmiastowa, gdyż 46 sekund później do wyrównania doprowadził Robert Arrak, który zaskoczył Nilo Halonena.
Fin nie zaliczył udanego debiutu w Zagłębiu i w 17. minucie ponownie musiał wyciągnąć krążek z bramki. Tym razem na listę strzelców wpisał się Mikołaj Syty. W końcówce grę w liczebnej przewadze wykorzystał Rusłan Baszyrow i było 3:1 dla zespołu dowodzonego przez Leifa Strömberga.
Sosnowiczanie próbowali gonić wynik, ale mieli ogromny problem ze znalezieniem sposobu na Antona Svenssona. Toruninie wręcz przeciwnie - gdy nadarzała się okazja, to podwyższali prowadzenie. Dwie bramki Baszyrowa sprawiły, że gospodarze prowadzili już 5:1, a Kazach mógł cieszyć się ze skompletowania hat tricka.
Goście w 45. minucie przypudrowali wynik, bo dogranie Michała Bernackiego na gola zamienił Väinö Sirkiä. Na deski sosnowiczan posłał Andrij Denyskin, który w 59. minucie trafił podczas gry swojego zespołu w power playu.
KH Energa Toruń – ECB Zagłębie Sosnowiec 6:2 (3:1, 2:0, 1:1)
0:1 - Jokinen - Seppala, Kotlorz (13:09),
1:1 - Arrak - Worona (13:52),
2:1 - Syty - Denyskin, Henriksson (16:57),
3:1 - Baszyrow - Syty, Denyskin (19:38, 5/4),
4:1 - Baszyrow - Fjodorovs, Henriksson (23:27, 5/4),
5:1 - Baszyrow - Syty, Henriksson (29:05),
5:2 - Sirkia - Bernacki (45:29),
6:2 - Denyskin (58:58, 5/4)
Strzały: 28-28
Minuty karne: 2-10
Widzów: 287
KH Toruń: Svensson (Studziński) – A. Jaworski, Szkrabow; Denyskin, Syty, Baszyrow – Kulintsev, Zieliński; J. Lewandowski, Arrak, Worona – Kurnicki, Gimiński; Gustafsson, Fjodorovs, K. Kalinowski – Schafer, Heriksson; Napiórowski, Maćkowski, Ziarkowski.
Trener: Leif Strömberg
Zagłębie: Halonen (Miarka) - Sozanski, Ciura; Chmielewski, Roine, Brynkus - Naróg, Wanacki; Jokinen, Seppala, Nahunko - Krawczyk, Pyrih; Sirkia, Alanen, Bernacki - Kotlorz, Włodara; Sołtys, Kaczyński, Gromadzki.
Trener: Matias Lehtonen
Czytaj także:
- Długi tydzień i multum emocji. Obsada sędziowska już znana
- Już jest! Hokejowy Niezbędnik Kibica 2026/2027 trafił do sprzedaży. Wysyłka ruszyła!
- Są w życiu ważniejsze sprawy. Doświadczony obrońca odchodzi z Sanoka. Co dalej z jego karierą?
- Ostro potraktował rywala i dostał karę meczu. Jest decyzja w sprawie gracza Zagłębia
- Kolejna porażka GieKSy i mocne słowa kluczowego zawodnika. "To nie może tak wyglądać"

Komentarze
Lista komentarzy
KrisssK
ojojoj ... a co to się podziało? Nawet Fińczyki nie dali rady?
Domin55
Chmielewski i Alanen widze H.....tam grają.
manek 1906
Chyba sosnowiecki projekt, to slon na glinianych nogach. Oby nie wyrzucona kasa w błoto!
Kibic1977
Jeszcze się sezon nie zaczął a już Zagłębie zostało przez "ekspertów" skreślone.
Domin55
Mecz w Toruniu a zdjecie z lodowiska z Sosnowca.🤦♂️Ten portal to już zszedł na psy i na jeb.... łatwiznę.
marcinek73
Zwyczajnie się czepiasz. Co za różnica skąd jest zdjęcie. Czy na zdjęciu z Torunia zobaczył byś więcej? Podejrzewam, że praca dla Hokej.Net to nie praca na etacie za 6 tysięcy miesięcznie. Ten portal tworzą ludzie, którzy robią to z pasji do hokeja, po pracy w różnych innych branżach i nie na wszystko mają czas. Ja to rozumiem i nie krytykuję. Jeśli ktoś uważa, że zrobi to lepiej to dlaczego siedzi cicho i nie pomoże? Jak zacznie się sezon nieważne co napisze Hokej.Net, ważne będzie to co napiszą kibice w komentarzach pod relacjami z meczu. Wtedy znów będzie się działo. Jak zwykle liczę na kwieciste komentarze kibiców jednej z drużyn z Poludnia Polski. Mysle, że wszyscy wiedzą o którą drużynę chodzi. Bez tych komentarzy było by nudno. Pozdrawiam.
Swój głos oddaję pod surowa krytykę.
Uruk_Hai
Nie mam już siły do tych wypocin pismaków. Mecz wyrównany prawie 2/3 meczu było 2:1 dla Torunia. Wykorzystanie dwóch przewag 5/4 w zasadzie przypieczętowało zwycięstwo. Sam koniec II tercji i początek III. Z 2:1 zrobiło się 4:1 i w zasadzie po meczu. Ostatnia bramka na 6:2 też w przewadze. I tyle. Panowie pismacy troszkę dystansu do wyników. Bardzo często tak się zdarza, że wynik w żaden sposób nie odzwierciedla przebiegu meczu. Ale to powinniście wiedzieć.