Hokej.net Logo
GRU
30

MŚ U20: Nie będzie historycznego wyczynu. Obrońcy tytułu wyeliminowani po thrillerze [WIDEO]

Radość reprezentacji Finlandii do lat 20 po awansie do półfinału Mistrzostw Świata juniorów 2026.
Radość reprezentacji Finlandii do lat 20 po awansie do półfinału Mistrzostw Świata juniorów 2026.

Nie będzie historycznego osiągnięcia reprezentacji USA na Mistrzostwach Świata do lat 20. Broniący tytułu gospodarze odpadli tej nocy z rywalizacji po dramatycznym meczu już na etapie ćwierćfinału.

Amerykanie na MŚ juniorów odbywających się w miastach St. Paul i Minneapolis w stanie Minnesota walczyli o to, by pierwszy raz w swojej historii zdobyć 3 złote medale z rzędu i pierwszy raz wywalczyć tytuł na swojej ziemi. Ale ich misja tej nocy się skończyła, bo w ćwierćfinale rewanż za przegrany finał sprzed roku wzięli na nich Finowie. Gospodarze dwukrotnie wychodzili na prowadzenie po golach 2 z 8 ubiegłorocznych mistrzów - najlepiej punktującego gracza tamtego turnieju Cole'a Hutsona, który wrócił do gry po dwumeczowej przerwie spowodowanej kontuzją i Cole'a Eisermana. Prowadzili jeszcze na 8 minut przed końcem trzeciej tercji, ale Finowie strzelili 2 gole w odstępie 55 sekund i to oni wyszli na prowadzenie 3:2. W końcówce trener Bob Motzko wycofał bramkarza i grając 6 na 5 w polu Amerykanie doprowadzili do dogrywki. Ale w niej lepsze okazały się "Młode Lwy".

Bohaterem decydującej akcji w dodatkowej części spotkania został niespodziewanie obrońca Arttu Välilä. To on zdobył gola na 4:3, który dał Finom awans do półfinału i całkowicie uciszył ponad 11 tysięcy amerykańskich kibiców w hali Grand Casino Arena w St. Paul. Dla obrońcy Lukko Rauma był to pierwszy punkt na tych mistrzostwach. W 30 meczach fińskiej ekstraklasy ani razu nie trafił w tym sezonie do bramki. Młodego gracza można było w tym sezonie oglądać w Polsce w meczu Hokejowej Ligi Mistrzów, który ekipa Lukko wygrała 5:4 z GKS-em Tychy. W tamtym spotkaniu na tyskim Stadionie Zimowym zwycięskiego gola dla fińskiej drużyny strzelił w ostatniej minucie Leo Tuuva, który tej nocy zaliczył dla Finlandii bramkę i asystę, podobnie jak Joona Saarelainen. Na listę strzelców wpisał się także partnerujący Saarelainennowi i Tuuvie w drugim ataku Heikki Ruohonen, a 28 strzałów gospodarzy obronił Petteri Rimpinen, który przed rokiem został wybrany najlepszym bramkarzem juniorskich MŚ, ale razem z kolegami musiał przełknąć gorycz finałowej porażki z USA po dogrywce. Finlandia do tej pory 5 razy była mistrzem świata juniorów. Po raz ostatni w 2019 roku w Kanadzie. Amerykanie kończą turniej na 5. miejscu - najgorszym na imprezach rozgrywanych u siebie od 1996 roku.

USA U20 - Finlandia U20 3:4 (0:0, 2:1, 1:2, 0:1)
Hutson (21.), Eiserman (31.), Lee (59.) - Ruohonen (25.), Tuuva (53.), Saarelainen (54.), Välilä (63.)

Rywalem Finów w nordyckim klasyku będzie w jutrzejszym półfinale najlepsza w fazie grupowej reprezentacja Szwecji, która awansowała do półfinału dzięki ćwierćfinałowemu zwycięstwu 6:3 nad Łotwą w St. Paul. Mecz rozpoczęła znakomicie, bo już w 10. sekundzie Anton Frondell zdobył pierwszego gola. Później dołożył jeszcze jednego, obrońca Leo Sahlin Wallenius zdobył bramkę i zaliczył 2 asysty, a gole dla "Juniorskich Koron" strzelali także dwaj inni obrońcy Felix Carell i Sascha Boumedienne oraz kapitan Jack Berglund. Szwecja po raz drugi z rzędu pokonała Łotwę w ćwierćfinale MŚ. Przed rokiem poprzedni rocznik zwyciężył 3:2. Drużyna Magnusa Hävelida jest jedyną, która na tegorocznych Mistrzostwach Świata wygrała wszystkie dotychczasowe mecze w regulaminowych 60 minutach. W Stanach Zjednoczonych walczy o dopiero trzeci w historii tytuł mistrza świata do lat 20 dla swojego kraju. Z kolei Łotwa po raz 4. w ostatnich 5 latach odpadła z MŚ w ćwierćfinale. Jeszcze nigdy nie udało jej się awansować do najlepszej "czwórki" turnieju. Choć Łotysze mają aktualnie najdłuższą serię kolejnych występów w elicie MŚ juniorów w historii, to ich trener Artis Ābols po meczu powiedział, że stara się zaszczepiać w DNA swoich podopiecznych to, by nie byli usatysfakcjonowani odpadaniem na etapie ćwierćfinału.

Szwecja U20 - Łotwa U20 6:3 (2:1, 2:0, 2:2)
Frondell (1.), (42.), Berglund (17.), Boumedienne (35.), Carell (36.), Sahlin Wallenius (56.) - Ansons (14.), Flugins (44.), Mūrnieks (59.)

Bez problemów awansowała do półfinału reprezentacja Kanady, która w ćwierćfinałowym starciu rozgromiła Słowację 7:1. Zespół Dale'a Huntera właściwie rozstrzygnął mecz w pierwszej tercji, którą wygrał aż 5:0, strzelając wszystkie 5 goli w odstępie niespełna 6 minut. Już w 17. minucie słowacką bramkę opuścił Michal Pradel, który wpuścił 9 z 12 strzałów. Zastępujący go Alan Lenďák został pokonany 4 razy na 31 uderzeń. Punktowało aż 14 kanadyjskich zawodników. Kapitan Porter Martone, a także Cole Beaudoin, Michael Misa i Sam O'Reilly zanotowali po bramce i asyście, strzelali też: Tij Iginla, Brady Martin i Cole Reschny, a obrońca Zayne Parekh asystował 2 razy i z 10 punktami jest liderem klasyfikacji punktowej turnieju. Tylko raz w historii MŚ juniorów najskuteczniejszym graczem był obrońca. Przed rokiem dokonał tego Hutson. Z 18 spotkań ze Słowacją na Mistrzostwach Świata U20 Kanada wygrała 17, a raz był remis. Reprezentacja ojczyzny hokeja jutro po raz pierwszy od 3 lat zagra w półfinale MŚ. Kanadyjczycy wygrali 7 półfinałów z rzędu.

Kanada U20 - Słowacja U20 7:1 (5:0, 2:1, 0:0)
Reschny (14.), Iginla (15.), Misa (17.), O'Reilly (18.), Martin (20.), Martone (30.), Beaudoin (31.) - Chovan (37.)

Stawkę półfinalistów uzupełnia reprezentacja Czech, która w ćwierćfinałowym spotkaniu w hali 3M Arena at Mariucci w Minneapolis pokonała Szwajcarię 6:2, mimo że pierwsza straciła gola i dwukrotnie przegrywała. Kluczowa dla losów meczu była wygrana przez Czechów 4:1 druga tercja. Drużyna Patrika Augusty miała ostatniej nocy 6 różnych strzelców, w tym 3 obrońców. Kapitan Petr Sikora do swojej bramki dołożył 2 asysty, podobnie jak Jiří Klíma, występujący w pierwszej parze obrony Jakub Fibigr zanotował bramkę i asystę, a strzelali też: Samuel Drančák i obrońcy Tomáš Galvas oraz Adam Jiříček. Szwajcarzy dopiero w 58. minucie swojego 5. meczu na turnieju po raz pierwszy stracili gola w osłabieniu, ale było to już trafienie na 6:2, pieczętujące ich pożegnanie z imprezą. Czesi po raz 5. z rzędu znaleźli się w najlepszej "czwórce" juniorskich Mistrzostw Świata. Takiej serii nie mieli nigdy wcześniej. Z dwóch ostatnich turniejów przywozili "brąz", a przed trzema laty wywalczyli "srebro". Teraz w półfinale zagrają z Kanadą, którą w dwóch poprzednich rocznikach eliminowali na etapie ćwierćfinału i której ulegli 5:7 na inaugurację tegorocznych MŚ. Z kolei Szwajcaria 5. raz z rzędu odpadła w ćwierćfinale. Swój jedyny medal zdobyła w 1998 roku.

Czechy U20 - Szwajcaria U20 6:2 (0:1, 4:1, 2:0)
Galvas (21.), Drančák (31.), Jiříček (32.), Sikora (36.), Klíma (51.), Fibigr (58.) - Muggli (4.), Reber (27.)

W elicie zostaje reprezentacja Niemiec, która w szalonej "strzelaninie" o utrzymanie pokonała Danię 8:4, degradując tę ostatnią po zaledwie roku gry na tym poziomie. Znakomity mecz rozegrała druga "piątka" Niemców, która strzeliła 5 z 8 goli i zaliczyła łącznie aż 11 asyst. Jej napastnicy Lenny Boos i Dustin Willhoft zanotowali po bramce i po 3 asysty, partnerujący im w ataku David Lewandowski strzelił gola i dwukrotnie asystował, obrońca drugiej formacji Manuel Schams strzelił 2 gole, w tym jednego szczęśliwego, gdy po jego podaniu krążek odbił się od łyżwy Duńczyka i wpadł do bramki. Jego kolega z drugiej pary obrony Carlos Händel uzyskał 3 asysty. Z golem i 2 asystami mecz skończył gracz pierwszego ataku Simon Seidl, Maxim Schäfer raz trafił i raz asystował, a listę strzelców w drużynie Tobiasa Abstreitera uzupełnił kapitan Tobias Schwarz. Niemcy po raz trzeci z rzędu wygrali mecz o utrzymanie w elicie. W dwóch poprzednich rocznikach w spotkaniu o wszystko degradowali Kazachstan i Norwegię. Dania, prowadzona przez trenera Martina Struzinskiego, który jest synem polskiego imigranta, przegrała na tegorocznych Mistrzostwach Świata wszystkie mecze. 

Niemcy U20 - Dania U20 8:4 (2:1, 2:2, 4:1)
Lewandowski (4.), Schäfer (8.), Schams (23.), (51.), Seidl (25.), Willhoft (46.), Boos (53.), Schwarz (59.) - Klyvø (18.), (27.), Green (31.), Linde (52.)

Półfinały (04.01):
Szwecja - Finlandia
Kanada - Czechy

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe