Hokej.net Logo
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Müller wszedł na lód

Müller wszedł na lód

Cierpiący na nowotwór mózgu bramkarz Kölner Haie, Robert Müller po raz pierwszy od kwietnia wystąpił w meczu ligowym.

Müller, o którego chorobie jako nieuleczalnej poinformowano we wtorek po raz drugi w obecnym sezonie znalazł się w kadrze wicemistrza Niemiec na spotkanie ligowe. W piątek w Duisburgu spędził cały mecz na ławce rezerwowych, ale już dziś pojawił się na lodzie. W niedzielnym meczu z Nürnberg Ice Tigers podobnie jak dwa dni wcześniej w bramce Haie stanął Frank Doyle, a Müller usiadł na ławce. Mecz ułożył się dla Rekinów korzystnie i kiedy w 53. minucie Philip Gogulla podwyższył ich prowadzenie na 5:1, trener Clayton Beddoes zdecydował się na zmianę bramkarza. Znakomicie broniącego w całym meczu Doyle`a zastąpił Robert Müller. Ponad 13 tysięcy widzów w kolońskiej LANXESS Arenie zgotowało wchodzącemu do bramki reprezentantowi Niemiec owację na stojąco. Müller dokończył spotkanie, ale nie musiał już bronić ani jednego strzału rywali, a jego drużyna utrzymała wynik 5:1 do końcowej syreny.

Po meczu trener drużyny z Kolonii, Clayton Beddoes powiedział: - Chcemy powoli wprowadzać Roberta do gry. On nie jest gotowy na 60 minut, ale potrzebuje czasu na lodzie i kiedy jest taka okazja jak dziś, gdy prowadziliśmy to go dostał. Wiem, że to był specjalny moment dla kibiców, dla drużyny i dla Roberta. W ten sposób kanadyjski szkoleniowiec odniósł się między wierszami do życzeń wielu fanów Haie, którzy domagali się, by to Müller był pierwszym bramkarzem drużyny. 28-letni zawodnik także był bardzo zadowolony, że mógł po raz pierwszy od siedmiu miesięcy wystąpić w bramce Kölner Haie - Dziękuję trenerowi za tą szansę. To pokazuje, jakim jest człowiekiem - powiedział po meczu zawodnik, który - jak mówił jeden z jego lekarzy - po otrzymaniu informacji, że choroba jest nieuleczalna nie zapytał ile czasu życia mu zostało, a czy będzie mógł grać w hokeja. Jak przyznał sam bramkarz kontynuowanie przez niego kariery mimo choroby jest formą podziękowania dla kibiców i kolegów z drużyny za wsparcie, jakie od nich otrzymał. Przed dzisiejszym spotkaniem ostatnim oficjalnym meczem Roberta Müllera była majowa konfrontacja Niemiec z Kanadą podczas Mistrzostw Świata.
Jarosław Grabowski
Hokej.Net

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe