Po długiej przerwie NHL oficjalnie wraca na Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Gary Bettman przyznaje, że liga uzyskała większy dostęp do materiałów wideo z turnieju w Mediolanie i Cortinie, a zawodnicy mogą tworzyć treści na mediach społecznościowych, co poprawia widoczność NHL podczas imprezy.
Większy dostęp do materiałów wideo
– Wierzę, że MKOl i IIHF są teraz bardziej elastyczne jeśli chodzi o prawa autorskie i sposób relacjonowania gier. Chodzi o to, by liga nie znikała na kilka tygodni, gdy zatrzymujemy sezon w środku – mówi Bettman podczas konferencji prasowej z Martym Walshem i Lucem Tardifem.
W praktyce oznacza to możliwość udostępniania krótkich klipów z gier, tworzenia materiałów przez zawodników oraz wspólne używanie logo NHL podczas relacji olimpijskich.
Zawodnicy chcieli wrócić na Igrzyska
Dla dyrektora NHLPA Walsha powrót na igrzyska był priorytetem:
– Kibice i zawodnicy chcą widzieć najlepszych graczy na lodzie. Od początku, gdy objąłem funkcję w NHLPA, gracze mówili: chcemy wrócić na igrzyska. To nasz wspólny sukces – mówi Walsh.
Puchar Świata 2028 poczeka
Podczas konferencji Bettman i Walsh nie chcieli komentować planów World Cup 2028. Skupiają się najpierw na turnieju olimpijskim. Tardif zaznaczył, że IIHF ma przygotowane ramy porozumienia pozwalające na organizację Pucharu Świata, choć niektóre europejskie ligi mogą musieć zrobić przerwę w sezonie, by uzupełnić kadry.
Rosja pozostaje wykluczona z hokeja na igrzyskach z powodu wojny na Ukrainie.
Areny gotowe, kibice zadowoleni
Bettman wspomina, że wcześniej martwił się tempem budowy głównej hali w Mediolanie. Milano Santagiulia Arena powstała na czas i teraz odbywają się w niej mecze. Tardif dodał, że przy okazji IO 2030 we francuskich Nicei planowane są nowe obiekty z większą liczbą miejsc dla kibiców.
– Dla kibiców na całym świecie trzeba budować obiekty odpowiednie dla wszystkich – podkreślił Tardif.
System punktowy pozostaje bez zmian
NHL stosuje 2 punkty za zwycięstwo, 1 za porażkę po dogrywce lub rzutach karnych i 0 za porażkę w regulaminowym czasie. System międzynarodowy jest inny, ale Bettman i Walsh podkreślili, że zmiana nie jest brana pod uwagę.
– Lubimy nasz system i sposób, w jaki układa się sezon i play-offy. Nie szukamy problemów, które trzeba naprawiać – zakończył Bettman.
Czytaj także: