Hokej.net Logo

Nie zatrzymuje się! Polak ratował drużynę przed dużą wpadką

Kamil Wałęga w barwach Vlci Żylina [foto: facebook.com/vlcizilina]
Kamil Wałęga w barwach Vlci Żylina [foto: facebook.com/vlcizilina]

Kamil Wałęga dziś strzelał i asystował w meczu słowackiej ekstraligi. Polak pomógł swojej drużynie uniknąć sporej wpadki.

Drużyna Vlci Żylina, w której barwach występuje reprezentant naszego kraju, dość niespodziewanie w 14. kolejce rozgrywek ligowych za naszą południową granicą znalazła się w dużych tarapatach. Podopieczni Milana Bartoviča omal nie padli pierwszą ofiarą absolutnego outsidera ligi HC Preszów, który przegrał wszystkie 13 poprzednich meczów w tym sezonie. Dziś do 34. minuty zespół z Preszowa sensacyjnie prowadził 2:0 z wiceliderem ligowej tabeli z Żyliny. Ale goście odpowiedzieli błyskawicznie, doprowadzając do remisu dwoma golami strzelonymi w odstępie 80 sekund. Przy obu swój udział miał Kamil Wałęga. Polak najpierw zaliczył swoją 60. asystę w słowackiej lidze, gdy František Gajdoš zdobył bramkę kontaktową, a następnie sam trafił do siatki i dał swojej drużynie wyrównanie. Jak się okazało, był to gol decydujący o tym, że "Wilki" w Preszowie nie przegrały, bo więcej trafień w regulaminowych 6 minutach nie było.

W dogrywce także nie i o wyniku przesądziła seria rzutów karnych. A te lepiej egzekwowali goście z Żyliny, więc preszowska ekipa na swoje pierwsze zwycięstwo w sezonie musi poczekać jeszcze dłużej. Do wyłonienia zwycięzcy w dzisiejszych karnych potrzebnych było 8 kolejek i właśnie w tej 8. o wygranej zdecydował celny strzał najlepszego snajpera słowackiej ekstraligi Šimona Petráša. Całą serię drużyna Wałęgi wygrała 4:3. Petráš wykorzystał 2 karne, a po jednym skutecznym strzale zaliczyli Peter Repčík i Miroslav Mucha.

Występujący na środku pierwszego ataku przyjezdnych Wałęga był dziś na lodzie w sumie przez 21 minut i 56 sekund - najdłużej ze wszystkich napastników swojego zespołu. Oddał 4 strzały na bramkę, zaliczył wynik +2 w statystyce +/-, wygrał 9 z 17 wznowień i wykonał 2 ataki ciałem. Został wyznaczony do strzelania w 2. rundzie rzutów karnych, ale nie zdołał pokonać bramkarza gospodarzy Samuela Vyletelki. Polak po 14 ligowych meczach w tym sezonie ma na koncie 6 goli, 7 asyst i +8 w +/-. 13 "oczek" daje mu miano najlepiej punktującego gracza swojej drużyny. A ta pozostała wiceliderem ligowej tabeli. W swoim kolejnym meczu w piątek podejmie mistrza Słowacji HK Nitra, który po fatalnym starcie sezonu notuje serię 5 zwycięstw, a wczoraj pokonał lidera z Popradu.

HC Preszów - Vlci Żylina 2:3 (1:0, 1:2, 0:0, 0:0, 0:1)
1:0 Jeri-Leon - Archibald 6:36
2:0 Archibald - Smith - Pennington 29:16 (w przewadze)
2:1 Gajdoš - Török - Wałęga 33:05
2:2 Wałęga - Török - Djakow 34:25
2:3 Petráš (decydujący rzut karny)
Strzały: 27-42.
Minuty kar: 4-6.
Widzów: 1 012.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe