Obrońca Zagłębia obchodzi wyjątkowy jubileusz. "Hokej to spełnienie moich marzeń"
W niedzielnym meczu na szczycie 9. kolejki TAURON Hokej Ligi, wieńczącym zarazem zmagania pierwszej rundy tych rozgrywek, BS Polonia Bytom nadspodziewanie łatwo i wysoko pokonała ECZD Zagłębie Sosnowiec 7:2. To spotkanie miało wyjątkowy wymiar dla jednego z zawodników gości. Bartosz Ciura, obrońca ECZD Zagłębia Sosnowiec i reprezentacji Polski, zanotował wczoraj swój 700. mecz w polskiej ekstralidze. O swoich hokejowych początkach, sukcesach na arenie krajowej, grze za granicą i tym, co dla niego ważne, Bartosz Ciura opowiedział w rozmowie z naszym portalem.
HOKEJ.NET: – Na początek gratulacje. 700. mecz w karierze w Ekstralidze to wyjątkowy moment. Pochodzisz z Dębicy. Czy będąc młodym chłopakiem wiedziałeś, że będziesz hokeistą i pomyślałeś, że będziesz miał tyle meczów w Ekstralidze na swoim koncie?
Bartosz Ciura, obrońca ECZD Zagłębia Sosnowiec i reprezentacji Polski: – Dziękuję bardzo, zaczynając swoją przygodę nie śmiałbym marzyć, że tak się ona potoczy.
Czy były w Dębicy jakieś sławy hokejowe? Czy hokejem zafascynował Cię ktoś inny?
– Niestety nie, na hokej zapisał mnie mój tata, który amatorsko uprawiał ten sport.
Jak to się stało, że w 2009 roku wylądowałeś w SMS-ie i pod czyje „skrzydła” trafiłeś?
– Klub zgłosił mnie na testy do SMS-u, początkowo byłem na liście rezerwowych, na moje szczęście jeden z zawodników na nich się nie pojawił. Dostałem telefon, żebym pojawił się kolejnego dnia na lodowisku w Sosnowcu. Trafiłem pod „skrzydła” trenera Mariusza Kiecy.
Podczas trwającej już 15 lat kariery miałeś okazję poznać wielu trenerów. Warsztat trenerski, którego z nich zrobił na Tobie największe wrażenie?
– Zgadza się, myślę, że od każdego z nich wyciągnąłem wiele i ciężko jest wymienić jedną osobę.
W 2021 roku, będąc sześciokrotnym medalistą mistrzostw Polski, postanowiłeś spróbować swoich sił w lidze czeskiej. Czy wpływ na to miała możliwość gry w jednej drużynie z Filipem Komorskim i Alanem Łyszczarczykiem?
– Oczywiście, że tak, wiadomo, że razem raźniej. Mimo 29 lat na karku chciałem spełnić swoje marzenie i spróbować swoich sił w zagranicznej lidze.
Twoje TOP3 najlepszych momentów w dotychczasowej klubowej karierze sportowej
– Myślę, że pierwsze mistrzostwo z GKS-em Tychy, medal zdobyty w Pucharze Kontynentalnym również z GKS-em Tychy oraz brązowy medal zdobyty z Zagłębiem Sosnowiec.
Czego można Ci życzyć na obecnym etapie kariery hokejowej?
– Zdecydowanie zdrowia i braku kontuzji.
Rozmawiał: Andrzej Czekaj
Czytaj także:
- Już jest! Hokejowy Niezbędnik Kibica 2026/2027 trafił do sprzedaży. Wysyłka ruszyła!
- Są w życiu ważniejsze sprawy. Doświadczony obrońca odchodzi z Sanoka. Co dalej z jego karierą?
- Ostro potraktował rywala i dostał karę meczu. Jest decyzja w sprawie gracza Zagłębia
- Kolejna porażka GieKSy i mocne słowa kluczowego zawodnika. "To nie może tak wyglądać"
- Komisarz THL podjęła decyzję. Chodzi o zawodników Cracovii

Komentarze
Lista komentarzy
Sprawiedliwy
Bartek zdobył sie na odważny krok wyszedł ze strefy komfortu i zmienił klub, zdobył medal i pracuje nadal ciężko na kolejne sukcesy można tylko życzyć Powodzenia w dalszej karierze 👍🏻