Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Ostatni krok. Zdecydowanie najtrudniejszy

Ostatni krok. Zdecydowanie najtrudniejszy

Reprezentacja Polski do lat 20 stanie dziś przed szansą awansu na zaplecze elity. Żeby tak się stało biało-czerwoni muszą pokonać dziś Norwegię, która ma tyle samo punktów co biało-czerwoni, ale lepszy stosunek bramek.


Przed rozpoczęciem turnieju to właśnie Norwegowie uchodzili za głównych faworytów turnieju. Choćby dlatego, że przed rokiem spadli z Dywizji I Grupy A.


Każdy mecz będzie trudny, w końcu są to Mistrzostwa Świata. Nie da się jednak ukryć, że faworytem jest Norwegia i to chyba z nimi czeka nas najtrudniejsze spotkanie. Według mnie dysponują oni najsilniejszym składem – podkreślał przed turniejem Alan Łyszczarczyk, jeden z liderów naszej kadry.


Na razie drużyna prowadzona przez Andersa Bartletta Gjøsego imponuje dyscypliną taktyczną. Preferuje intensywny forechecking i świetnie gra w destrukcji. Najlepiej świadczy o tym fakt, iż w czterech meczach straciła tylko trzy bramki.


Znakomicie ze swoich zadań wywiązują się obaj bramkarze Jørgen Hanneborg i Jonas Wang Wikstøl. Skuteczność pierwszego wynosi 95,6 procent, zaś drugiego 97,1. Dla porównania nasz golkiper Kamil Lewartowski wpuszcza średnio 2,69 bramki na mecz i broni ze skutecznością oscylującą w granicach 89,3 procent.


Defensywę w ryzach trzymają świetny w odbiorze Jonas Meisingset (2 punkty, +5 w klasyfikacji plus/minus) i potrafiący grać po obu stronach tafli Even Myreng Kjellesvik (1 gol, 2 asysty).


Z kolei liderem ofensywy jest Jacob Lundell Noer, który w 4 meczach zdobył 4 gole i zaliczył 5 asyst. Pełni on także funkcję kapitana Norwegów.


Hokeiści reprezentacji Polski po ostatnim starciu z Litwą unikali rozmów z dziennikarzami, chcąc skupić się wyłącznie na meczu z Norwegią. Niewątpliwie najważniejszym na tym turnieju. Biało-czerwoni w ostatnich dwóch latach byli o krok od awansu, ale ostatecznie nie potrafili unieść ciężaru ostatniego spotkania i wypracować odpowiedniego rezultatu. Czas rehabilitacji właśnie nadszedł.


Większość chłopaków była już na mistrzostwach świata i wie o co w nich chodzi. Znają już to obciążenie i mam nadzieję, że tym razem damy radę. Jeśli dojdzie do decydującego starcia, to mam nadzieję, że nie popełnimy tych błędów, co w poprzednim roku i postawimy kropkę nad „i” – wyjaśniał Łyszczarczyk.


Początek tego spotkania o godzinie 20:00. Link z playerem do transmisji zamieścimy na naszych łamach.


Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe