Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Pewne zwycięstwo "Stalowych Pierników". Grali po profesorsku (WIDEO)

Pewne zwycięstwo "Stalowych Pierników". Grali po profesorsku (WIDEO)

Hokeiści KH Energi Toruń pokonali na wyjeździe Unię Oświęcim 5:0 i do fazy play-off przystąpią z szóstego miejsca. Biało-niebieskim pozostaje walka o siódmą lokatę, którą stracili dziś na rzecz MH Automatyki Gdańsk.


Dzisiejsze zwycięstwo dedykujemy naszym kibicom, którzy przez cały sezon w nas wierzyli, a dziś część z nich przyjechała do Oświęcimia, żeby nas wesprzeć. Dziękujemy im za to – przyznał Patrik Spěšný. Bramkarz torunian był mocnym punktem swojego zespołu. Obronił 28 uderzeń rywali i zachował szóste w tym sezonie czyste konto.


Gospodarze zaczęli agresywnie, ale zapału starczyło im zaledwie na osiem minut. Później inicjatywę przejęli torunianie, którzy w 14. minucie otworzyli wynik spotkania. Akcję Daniiła Oriechina i Siemiona Garszyna celnym strzałem z wysokości bulika zwieńczył Arciom Mianciuk.

Torunianie byli szybsi, bardziej kreatywni i oddawali też więcej strzałów. Na początku drugiej odsłony krążek po strzale Daniela Minge do bramki strącił Jakub Jaworski.

Gol jak z NHL

Gospodarze mieli szansę powrotu do gry podczas gry w przewadze. Jednak Peter Tabáček nie zdołał umieścić krążka w siatce, mając przed sobą leżącego bramkarza.

Chwilę później ławkę kar opuścił Daniłł Oriechin. Rosyjski skrzydłowy przejechał z krążkiem niemal całe lodowisko, wyprzedził obrońców rywali i pokonał Michala Fikrta w sytuacji sam na sam. W 37. minucie było już 4:0,a na listę strzelców wpisał się Jarosław Dołęga. Było już po meczu.

Na 42 sekundy przed końcową syreną wynik spotkania na 5:0 ustalił Dmytro Demjaniuk, który ze stoickim spokojem wykorzystał sytuację sam na sam z Michalem Fikrtem.

Schodzących do szatni zawodników Unii po raz pierwszy w tym sezonie pożegnały gwizdy. Nie zabrakło także nieparlamentarnych określeń.


Powiedzieli po meczu:


Juryj Czuch, trener KH Energi: – Wywalczyliśmy szóstkę i bardzo się z tego cieszę. Przygotowywaliśmy się do tego spotkania, oglądaliśmy mecze rywala i wiedzieliśmy, jak zagra. Najważniejsze dla nas było to, żeby przetrzymać pierwsze minuty. To nam się udało, bo dobrze bronił Spěšný. Byliśmy na lodzie kolektywem


Witold Magiera, trener Unii Oświęcim: – Gratulacje dla drużyny z Torunia, bo zasłużyła ona na miejsce w szóstce najlepszych. Na tle mojej drużyny torunianie wyglądali dziś jak grono profesorów. Gra naszego zespołu to była katastrofa pod względem mentalnym i taktycznym. Nie mam pojęcia co jest tego powodem. Zastanawiam się nad wieloma aspektami. Jednym z nich jest to, że być może nie znalazłem zespołem wspólnego języka i nasza dalsza współpraca nie ma już sensu. Będę miał parę godzin, by to przemyśleć.



Unia Oświęcim – KH Energa Toruń 0:5 (0:1, 0:3, 0:1)

0:1 - Arciom Mianciuk - Daniił Oriechin, Siemion Garszyn (13:53),

0:2 - Jakub Jaworski - Daniel Minge (24:21),

0:3 - Daniił Oriechin - Bartosz Skólmowski (28:16),

0:4 - Jarosław Dołęga - Maksim Kamienkow, Adrian Jaworski (36:35),

0:5 - Dmytro Demjaniuk - Robert Karczocha (59:18).


Sędziowali: Paweł Breske, Mariusz Smura (główni) – Paweł Kosidło, Patryk Puławski (liniowi).

Minuty karne: 10-6.

Strzały: 28-35 (5-15, 10-14, 13-6).

Widzów: ok 1300.


Unia: Fikrt – Šaur, Vehmanen (2); Tabáček, Kiilolma (2), Themár – Bezuška (2), Maciejewski; Malicki, Trandin, Przygodzki – Paszek, A. Kowalówka; S. Kowalówka, Daneček (2), Piotrowicz – Gruszka, Adamus (2), Wanat.

Trener: Witold Magiera.


KH Energa: Spěšný – Kamienkow, A. Jaworski; M. Kalinowski, Mianciuk, Dołęga – Pařízek (2), Trachanow; Oriechin, Karczocha, Garszyn – Walter, Skólmowski; Wiśniewski, Jaworski, Minge – Zieliński, Lidtke; Naparło, Demjaniuk.

Trener: Juryj Czuch.



Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe