Hokej.net Logo

Play-off czas zacząć

Play-off czas zacząć

Już za kilka godzin rozpocznie się faza play-off. W ćwierćfinałach walka toczy się do trzech zwycięstw, a pierwsze dwa spotkania odbędą na obiektach drużyn, które po sezonie zasadniczym zajęły wyższe miejsce w tabeli.

Z pierwszego miejsca do fazy play-off przystąpi JKH GKS Jastrzębie. Postawa jastrzębskich zawodników w ostatnich tygodniach sprawia, że stali się oni jednym z faworytów do zdobycia mistrzostwa Polski. Pierwszą przeszkodą na ich drodze będzie ósma drużyna sezonu zasadniczego – Naprzód Janów, z którymi jastrzębianie mierzyli się w tym sezonie cztery razy i trzykrotnie zdobyli komplet punktów, a raz musieli uznać wyższość janowian na ich lodowisku.


Nikt nie ma wątpliwości, że faworytem tych spotkań będzie JKH GKS Jastrzębie, a choćby jedno zwycięstwo podopiecznych Waldemara Klisiaka trzeba będzie uznać za sporą niespodziankę. Dopóki jednak krążek w grze, wszystko jest możliwe, a janowianie na pewno nie oddadzą żadnego meczu bez walki.


Ciarko PBS Bank KH Sanok, który po sezonie zasadniczym uplasował się na drugim miejscu, zmierzy się z Orlikiem Opole. Szyki swojemu byłemu klubowi postara się pokrzyżować amerykański golkiper John Murray, który z miejsca stał się liderem beniaminka PHL.


W sezonie regularnym obie drużyny spotkały się czterokrotnie i tylko raz spotkanie zakończyło się pewnym zwycięstwem jednej z drużyn (Sanok wygrał 8:0). W pozostałych trzech spotkaniach gra była wyrównana, choć głównym bohaterem był przede wszystkim był „Jasiek Murarz”, który w każdym ze spotkań musiał bronić ponad 40 strzałów. Orlik przede wszystkim punktował Mistrzów Polski na własnym lodowisku, dwukrotnie wygrywając 6:4 i 3:0.


Tyszanie marzą o tym, by po dziesięciu latach zdobyć w końcu tytuł mistrzowski. Pierwszą przeszkodą na drodze do tego celu będą oświęcimianie, których w sezonie zasadniczym pokonali aż sześciokrotnie.


Wszystko to, co było w sezonie zasadniczym odchodzi w niepamięć. Teraz walka zaczyna się na nowo – nie ukrywa Jarosław Rzeszutko. – Do każdego meczu musimy przystąpić niesamowicie skoncentrowani i grać jako drużyna. Wzajemnie się wspierać, walczyć i dążyć do postawionych sobie celów.


Nie da się ukryć, że zdecydowanym faworytem tej konfrontacji są trójkolorowi, którzy dysponują większym budżetem i ogromnym potencjałem kadrowym. Trener tyszan Jiří Šejba ma do dyspozycji niemal wszystkich zawodników. Brakuje tylko Mikołaja Łopuskiego, który przechodzi rehabilitację po rekonstrukcji więzadeł w kolanie.


Spory ból głowy ma za to Josef Doboš, który na weekendowe konfrontacje będzie musiał zestawić skład bez kontuzjowanych Bartosza Ciury i Michała Kasperczyka. Oznacza to, że do dyspozycji będzie miał zaledwie pięciu defensorów


Zdecydowanie najciekawiej zapowiada się konfrontacja Comarch Cracovii z Podhalem Nowy Targ.


Pasy po sezonie zasadniczym zajęły czwartą lokatę, a Podhale było piąte. Z uwagi na wyższą pozycję krakowianie mają przewagę własnego lodowiska. Warto też zaznaczyć, że Rudolfa Roháčka z meczu na mecz grają też coraz lepiej.


Nastroje są bojowe! W ostatnich meczach widać progres w naszej grze. Wygląda to dużo lepiej niż jeszcze kilkanaście dni temu. Myślę, że jest to również efekt tego, że zaczęliśmy się zgrywać z zawodnikami, którzy do nas dołączyli. Poza tym trener dobrze poukładał formacje – mówi Adrian Kowalówka, defensor Pasów.


I dodaje: – W grze Podhala bardzo widoczny jest ten góralski charakter. To bardzo zadziorny i ambitny zespół. Mają kilku niezłych obcokrajowców oraz dobrego bramkarza. Moim zdaniem mecze będą na styku i na pewno nie jesteśmy zdecydowanym faworytem. Szansę, na papierze, oceniam na 60 do 40 dla nas.


Forma nowotarżan jest wielką niewiadomą. Niedawno przez nowotarską szatnię przeszedł wirus grypy, a kilku zawodników narzekało na urazy. – Wszystko jest już w porządku – mówi Krystian Dziubiński, środkowy „Szarotek”. – Cieszymy się, że najważniejsza faza rozgrywek zaczyna się już jutro. Swój smaczek ma to, że rozpoczniemy ją od konfrontacji z Cracovią. Mecze między nami były w tym sezonie twarde i zacięte.


W ligowych starciach czterokrotnie wygrywali krakowianie (2:1, 4:1, 4:3, 3:0), dwa razy nowotarżanie (2:1, 4:1)



GKS Tychy – TH Unia Oświęcim godz. 17:00

Poprzednie mecze:

TH Unia Oświęcim – GKS Tychy 2:4 (1:1, 0:2, 1:1)

GKS Tychy – TH Unia Oświęcim 3:0 (0:0, 3:0, 0:0)

TH Unia Oświęcim – GKS Tychy 1:4 (0:0, 1:1, 0:3)

GKS Tychy – TH Unia Oświęcim 5:2 (0:0, 4:0, 1:2)

GKS Tychy – TH Unia Oświęcim 8:3 (3:1, 4:1, 1:1)

TH Unia Oświęcim – GKS Tychy 2:3 d. (1:0, 0:0,1:2. d. 0:1)



Ciarko PBS Bank KH Sanok – MUKS Orlik Opole godz. 18:00

Poprzednie mecze:

Ciarko PBS Bank KH Sanok - MUKS Orlik Opole 2:1 (1:0, 0:0, 1:1)

MUKS Orlik Opole - Ciarko PBS Bank KH Sanok 6:4 (0:2, 2:1, 4:1)

Ciarko PBS Bank KH Sanok - MUKS Orlik Opole 8:0 (3:0, 1:0, 4:0)

MUKS Orlik Opole - Ciarko PBS Bank KH Sanok 3:0 (1:0, 2:0, 0:0)

Transmisja: eSanok.pl



Comarch Cracovia – MMKS Podhale Nowy Targ godz. 18:30

Poprzednie mecze:

Comarch Cracovia – MMKS Podhale Nowy Targ 1:2 (0:1, 1:1, 0:0)

MMKS Podhale Nowy Targ – Comarch Cracovia 3:4 (0:0, 3:1, 0:3)

Comarch Cracovia – MMKS Podhale Nowy Targ 4:1 (1:0, 1:1, 2:0)

MMKS Podhale Nowy Targ – Comarch Cracovia 4:1 (1:1, 2:0, 1:0)

Comarch Cracovia – MMKS Podhale Nowy Targ 4:3 (2:1, 2:2, 0:0)

MMKS Podhale Nowy Targ – Comarch Cracovia 0:3 (0:3, 0:0, 0:0)

Transmisja: MałopolskaTV


JKH GKS Jastrzębie – MUKS Naprzód Janów godz. 19:00

Poprzednie mecze:

MUKS Naprzód Janów – JKH GKS Jastrzębie 2:6 (1:1; 1:2; 0:3)

JKH GKS Jastrzębie – MUKS Naprzód Janów 3:0 (0:0; 2:0; 1:0)

MUKS Naprzód Janów – JKH GKS Jastrzębie 3:2 (0:1; 2:1; 1:0)

JKH GKS Jastrzębie – MUKS Naprzód Janów 4:2 (0:0; 1:1; 3:1)
Transmisja: JastrzębieOnline

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe