Druga tercja jak z koszmaru! Polacy przegrywają na inaugurację
Reprezentacja Polski od porażki rozpoczęła trzeci turniej Europejskiego Pucharu Narodów. W Edynburgu biało-czerwoni ulegli Słowenii 3:4 i mogą żałować, że w drugiej odsłonie stracili aż trzy bramki.
Trener Pekka Tirkkonen postawił dziś w bramce na Michała Kielera, który w pierwszej tercji raz musiał wyciągnąć gumę z siatki. Uderzeniem w "piątą dziurę" zaskoczył go Rok Tičar, a to trafienie było rezultatem przegranego pojedynku w narożniku tafli.
Przed przerwą nasz zespół wyrównał, zamieniając na okres gry w przewadze. Michał Naróg wrzucił krążek spod linii niebieskiej, a Sebastian Brynkus sprytnie "przekierował" go do bramki.
Drapieżne "Rysie"
Druga odsłona okazała się najbardziej problematyczna dla polskiej reprezentacji i zdecydowanie najsłabsza w jej wykonaniu. Słoweńcy narzucili nam swoje warunki i zdobyli trzy bramki. Warto dodać, że padły one po naprawdę ładnych i dobrze rozegranych akcjach.
Prowadzenie "Rysiom" dał Anže Kuralt, który uderzeniem bez przyjęcia z najbliższej odległości zaskoczył Michała Kielera. Warto zaznaczyć, że fantastycznym podaniem obsłużył go Žan Jezovšek.
Trzeciego gola dołożył Marcel Makhovec, wykorzystując sytuację sam na sam z naszym golkiperem. W tym przypadku snajpera Olimpiji Lublany w bój, niezwykle sprytnym dograniem z bekhendu, wypuścił Robert Sabolič. Doświadczenie kapitana i jego przegląd gry okazało się w tej akcji kluczowe.
Na 4:1 podwyższył Rok Tičar, popisując się fenomenalnym uderzeniem z nadgarstka z prawego bulika. To był dobry materiał edukacyjny z cyklu, jak należy skutecznie pracować na bramkarzu.
Biało-czerwoni nie potrafili znaleźć skutecznej odpowiedzi na rosnący napór przeciwnika i goście schodzili do szatni z wyraźną przewagą.
Pogoń!
Po zmianie stron "Orły" ruszyły w pogoń za wynikiem. Zagrali odważniej i zmusili ekipę Edo Terglava do wysiłku. Był to zdecydowanie najlepszy okres w tym meczu, w wykonaniu naszego zespołu.
W 49. minucie Žana Usa zaskoczył Szymon Kiełbicki, który przymierzył z korytarza międzybulikowego. Z kolei w 58. minucie kontaktowego gola strzelił Mateusz Bryk, popisując się celną dobitką po uderzeniu Christiana Mroczkowskiego.
Nasz selekcjoner w końcówce wycofał bramkarza, ale ten ryzykowny manewr tym razem się nie powiódł. Najbliżej szczęścia był Patryk Wronka, który huknął bez przyjęcia z lewego bulika, ale słoweński golkiper popisał się spektakularną interwencją kijem.
W piątek o 15:00 biało-czerwoni zmierzą się z Ukrainą.
Polska - Słowenia 3:4 (1:1, 0:3, 2:0)
0:1 Rok Tičar (14:46),
1:1 Sebastian Brynkus - Michał Naróg, Paweł Zygmunt (18:34, 5/4),
1:2 Anže Kuralt - Žan Jezovšek (23:00),
1:3 Marcel Mahkovec - Robert Sabolič (26:3600),
1:4 Rok Tičar - Jan Ćosić (36:53 - odłożona kara),
2:4 Szymon Kiełbicki (49:00),
3:4 Mateusz Bryk - Christian Mroczkowski (57:52).
Minuty karne: 0-6
Polska: M. Kieler - O. Bizacki, M. Bryk; P. Wronka, S. Kiełbicki, B. Fraszko - O. Jaśkiewicz, K. Górny; P. Zygmunt, D. Tyczyński, K. Maciaś - E. Schafer, M. Naróg; S. Brynkus, M. Syty, C. Mroczkowski - B. Chodor; J. Ślusarczyk, D. Jarosz, J. Lewandowski oraz Ł. Nalewajka.
Trener: Pekka Tirkkonen.
Słowenia: Ž. Us - B. Gregorc, J. Ćosić; R. Sabolič, R. Tičar, M. Mahkovec - Ž. Urukalo (2), R. Bohinc; M. Sever, N. Simšič, R. Kapel - A. Crnovič, A. Magovac (2); Ž. Jezovšek (2), L. Maver, A. Kuralt oraz O. Šlibar, L. Slivnik, E. Svetina, J. Sodja, N. Petrovič.
Trener: Edo Terglav
Czytaj także:
- Selekcjoner reprezentacji Polski rozesłał powołania. Szansa dla młodych graczy
- 15-latek w kadrze do lat 20! To ich trener widzi w składzie
- Polacy zagrają w Győr! Przed nimi międzynarodowy turniej
- Szybko wyciągnięte wnioski. Polacy z udanym rewanżem na Węgrzech
- Polacy z kompletem zwycięstw! Biało-czerwoni najlepsi w Tychach

Komentarze
Lista komentarzy
danielos8
Jak się takie babole w obronie robi to ciężko wygrać mecz.
Andrzejek111
Przegraliby z Czeszkami.
fruwaj
cały czas się zastanawiam nad sensem powoływania Jaśkiewicza... generalnie druga tercja to była tragedia i festiwal babloi na poziomie żaków...
Falcon ZS
Za dużo indywidualnych błędów technicznych - tego się już chyba nie da poprawić;)
Mogiel
Oby Polska więcej produkowała takich graczy jak Szymek Kiełbicki a mniej fidget spinnerów jak Wronka. Tego wam i sobie życzę.
NTjacek
Ty będziesz musiał znosić Wronkę a my ciebie niestety
Mogiel
cieszę się jacek że wreszcie nauczyłeś się poprawnie pisać
NTjacek
Kie ino po cepersku do ciebie deciero to cok miło innego
narut
w sumie niezły mecz, chłopaki walczyły, ładna była ta 3 tercja, tym bardziej, że i Słoweńcy prowadząc 4-1 w cale nie zamierzali odpuścić, do punktu niewiele zabrakło... a błędy cóż - tych należało się spodziewać (Oskar i Błażej ).. jutro już winno być lepiej - tj. od początku nasi winni zagrać przynajmniej przyzwoicie...
PanFan01
Panowie drzemki róbcie przed lub po meczu, ale na Boga Najwyższego, nigdy w trakcie.