Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Pociecha: Nie spodziewaliśmy się, że ten półfinał i finał pójdą aż tak dobrze po naszej myśli

fot: Klaudia Baron
fot: Klaudia Baron

Po siódme mistrzostwo Polski w swojej historii sięgnęli hokeiści GKS-u Tychy, którzy w decydującym meczu pokonali GKS Katowice 7:2. Jak na gorąco ocenił tę rywalizację Bartłomiej Pociecha?

HOKEJ.NET: – Bartek, pierwsze słowa, pierwsze emocje po końcowym gwizdku, po wręczeniu medali. 

Bartłomiej Pociecha: – Radość i myślę, że możemy spokojnie powiedzieć, że nie spodziewaliśmy się, że ten play-off się tak potoczy, że ten półfinał i finał pójdą aż tak dobrze po naszej myśli. Jesteśmy dumni z dobrze wykonanej pracy i teraz będziemy świętować.

Jak tak patrzę, to chyba Twoje szóste mistrzostwo w Tychach i jedno w Sanoku. Które są najbardziej cenne? Wiadomo, że teraz gorąco i cztery zero w finale. 

– Każde mistrzostwo jest tak samo cenne, tutaj nie da się wyróżnić jednego. Za każdym razem to są niesamowite emocje, niezapomniane chwile. Też czasami ciężkie losy, czy to półfinał, czy finał. Dlatego tym bardziej się cieszę, że ja akurat mam na koncie tyle mistrzostw, co mam na tej czapeczce, co ten klub.

Właśnie przeszliście jak burza. Półfinał, finał, można powiedzieć, że łatwa droga, a na lodzie jednak to nie do końca tak łatwo było. 

– Nie, nie było łatwo w ani jednym meczu, zaczynając od ćwierćfinału. Musieliśmy po prostu zasuwać i to robiliśmy. Tak jak powiedziałem na początku, nawet wydaje mi się, że nie spodziewaliśmy się, że możemy aż tak dobrze przejść przez te play-offy. 

No właśnie, Katowice, chyba myśleliście się, że bardziej się postawią.

– Każdy mecz był bardzo wyrównany i tak samo w półfinale i w ćwierćfinale. Co ja mogę powiedzieć? Mieli bardzo dużo swoich okazji, ale my wykonywaliśmy mega robotę w obronie, a Tomek, co trzeba było, to po prostu wyczyścił i zamykał akcję przeciwnika. 

Te dwa mistrzostwa można porównać do siebie, te mecze finałowe, bo tam jednak 4-3, także do ostatniego gwizdka było ciężko.

– No właśnie, tam był siódmy mecz, inne emocje, dużo więcej stresu, a dzisiaj jak zaczęliśmy już w którymś momencie odjeżdżać z wynikiem, to już powolutku czuliśmy, że to się zbliża i staraliśmy się kontynuować naszą grę, żeby po prostu ten wynik utrzymać. 

A po tym trzecim zwycięstwie to już wierzyliście w to, że nie wypuścicie tego złota? 

– Wierzyliśmy w siebie od początku play-offu, ale tak jak nasz trener Pekka Tirkkonen powiedział, naszą drużynę cechowała pokora w tych play-offach, więc pokornie podchodziliśmy do tego meczu numer cztery i myślę, że też to dało nam ten puchar. 

Jak teraz zamierzacie świętować? Bo już chyba jesteś przyzwyczajony po kolejnym mistrzostwie.

– Nigdy świętowania się nie planuję, także to wyjdzie samo z siebie.

Rozmawiał: Sebastian Królicki

Czytaj także:

Rozgrywki w skrócie

2025/26 - Ekstraliga: Play-offy

Ostatnie mecze
2026-04-07
2026-04-07 20:30 GKS Tychy GKS Tychy - GKS Katowice GKS Katowice 7:2 (3:0, 1:1, 3:1)
Stan rywalizacji: 4-0 dla GKS-u Tychy
Zobacz terminarz
Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe