Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Półamatorzy postawili się Zagłębiu. Antyhokej ekstraligowców na Janowie (WIDEO)

Półamatorzy postawili się Zagłębiu. Antyhokej ekstraligowców na Janowie (WIDEO)

Tylko w pierwszej tercji było widać różnice pomiędzy drużyną z Polskiej Hokej Ligi a zwycięzcy jej zaplecza. Hokeiści Naprzodu Janów przez dwie tercje zdominowali fatalnie grającego rywala i tylko dobra postawa Rafała Radziszewskiego dała zwycięstwo Zagłębiu Sosnowiec 2:1. W zespole z Janowa większość hokeistów łączy grę w hokeja z pracą zawodową, za co czapki z głów za zostawienie serca na lodzie.


W pierwszej tercji Zagłębie Sosnowiec długo utrzymywało się przy krążku, było widać, że są szybsi i lepiej operują krążkiem. Po jedynej z takiej akcji na szybkości krążek pod poprzeczkę skierował Filip Stoklasa w 9 minucie. Kolejne swoje okazje zmarnowali Luka i Rutkowski. Wydawało się, że kolejne gole to kwestia czasu.

Początek drugiej tercji na to wskazywał, gdyż szybko zdobyta bramka przez Adama Jaskólskiego i wydawało się że goście mają mecz pod kontrolą. Nic bardziej mylnego, to gospodarze przejęli całkowicie inicjatywę i co rusz niepokoili bramkę Rafała Radziszewskiego. Tylko jego zasługą jest, że janowianie zdobyli w tej tercji jednego gola. W 36 minucie David Turoň sfaulował w sytuacji sam na sam Michała Woźnicę i sędzia podyktował rzut karny. Tą znakomitą okazję wykorzystał Marcin Jaros, który z backhandu ulokował gumę nad łapaczką "Radzika".

Zawodnicy z Janowa dzielą pracę zawodową z treningami i meczami hokeja. Czapki z głów, że w trzeciej tercji cisnęli rywala, który hokej trenuje zawodowo i traktuje to jako główne źródło utrzymania. Mający 123 lata (Jaros, Słodczyk, Pohl) pierwszy atak Naprzodu Janów stwarzał co rusz zagrożenie pod bramką Radziszewskiego. Doświadczony Michał Woźnica po jednej z akcji pod koniec meczu złapał się za głowę, że krążek nie znalazł się w bramce. Bramkarz Zagłębia dwoił się i troił po błędach defensywy swojego zespołu, lecz ekipa z Janowa nie potrafiła wykorzystać tych prezentów. Tak jak pięć liczebnych przewag, gdyż tylko gospodarze w tym meczu mieli szansę gry w "powerplayu". Sędzia Bartosz Kaczmarek nie dopatrzył się nieczystych zagrań zespołu z Janowa.

- Aż mnie oczy bolą. Stanęliśmy po zdobyciu drugiego gola, niepotrzebnie oddaliśmy inicjatywę rywalowi. Czekają nas rozmowy bo nie ma odpuszczania. Styl gry jest na pewno do poprawy. Najważniejsze jest jednak zwycięstwo i trzy punkty - podkreśla wyraźnie rozczarowany postawą zespołu trener Zagłębia, Marcin Kozłowski.

- Staraliśmy się przetrzymać pierwszą tercję, gdyż wiedzieliśmy, że Zagłębie się na nas rzuci. Mieliśmy problem w tej odsłonie z wyjściem z tercji ale w przerwie to skorygowaliśmy. Od drugiej tercji zaczęliśmy grać lepiej. Szkoda, że nie udało nam się wykorzystać jakiejś przewagi nad tym elementem musimy popracować - powiedział po meczu Marcin Słodczyk, napastnik Naprzodu Janów.

MUKS Naprzód Janów - Zagłębie Sosnowiec 1:2 (0:1, 1:1, 0:0)
0:1 - Filip Stoklasa - Tomáš Káňa, Adrian Duszak (09:06)
0:2 - Adam Jaskólski - Michał Działo (21:29)
1:2 - Marcin Jaros (35:42, rzut karny)

Sędziowali: Bartosz Kaczmarek (główny) - Mateusz Bucki, Paweł Kosidło (liniowi)
Strzały: 36 - 29.
Minuty karne: 0 - 12 (w tym 4 min. kary technicznej).
Widzów: 299.

MUKS Naprzód: Pechek - Zicho, Stępień; Jaros, Słodczyk, Pohl - Procházka, Sarna; Woźnica, Frączek, Poruba - Krokosz, Zielosko; Bryk, Rajski, Wąsiński - Kapłon, Kołodziej; Piper, Goździewicz, Kisiel.

Zagłębie (4): Radziszewski - Turoň (2), Duszak; Stoklasa (2), Káňa, Luka - Akimoto, Horzelski; T. Kozłowski, Słaboń, Salamon - Charosuek, Działo; Bucenko (2), Rutkowski, A. Jaskólski - Pavúk, Gniewek; Stojek, Sikora (2), Jarosz.




Czytaj także:

Galeria zdjęć

Naprzód Janów - Zagłębie Sosnowiec 1:2 (23.02.2019)

Zobacz galerię

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe