Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Półfinał dla "Szarotek"! To była heroiczna walka godnych siebie rywali! (WIDEO)

Półfinał dla "Szarotek"! To była heroiczna walka godnych siebie rywali! (WIDEO)

W siódmym meczu ćwierćfinałowym Polskiej Hokej Ligi hokeiści TatrySki Podhale Nowy Targ pokonali JKH GKS Jastrzębie 3:2 po rzutach karnych i awansowali do półfinału. W tej fazie nowotarżan czekają już w ten weekend boje z GKSem Tychy.


Po pierwszej tercji Podhale prowadziło 1:0 po golu zdobytym w 10 min podczas czterominutowego okresu gry w liczebnej przewadze, który był skutkiem zranienia przez Leszka Laszkiewicza, Damiana Tomasika.Autorem trafienia był Mateusz Michalski, który niemal z zerowego kąta, wcisnął krążek do bramki między prawy słupkiem, a parkanem Tomasa Fucika.

Za swój błąd czeski bramkarz JKH zrehabilitował się kilkukrotnie w dalszych fragmentach tej odsłony, ratując swój zespół od utraty kolejnych goli.

Sporo bramkowych okazji w tej części mieli i jastrzębianie, którzy m.in. też – i to dwukrotnie – graliw liczebnej przewadze. Czujny w bramce Podhala był jednak Przemysław Odrobny.

Druga tercja nerwowa w wykonaniu obu drużyn. Mało było płynnej gry. Mnożyły się za to niedokładne zagrania. Niemniej goście w 32 min wyrównali stan meczu na 1:1. Maciej Sulka faulował wychodzącego na czystą pozycje Dominika Pasia i poszkodowany po chwili w ładnym stylu wykorzystał rzut karny.

Trzecia tercja zaczęła się od świetnej sytuacji dla Podhala. Marcin Kolusz po indywidualnej akcji znalazł się w sytuacji sam na sam z Fucikiem, ale to bramkarz JKH był górą w tym starciu.

W kolejnych fragmentach oba zespoły zmarnowały po jedynym okresie gry w liczebnej przewadze. W 53 min, 4 sekundy po tym jak na lód powrócił ukarany wcześniej Łukasz Nalewajka, nowotarskie trybuny eksplodowały radością. Sprawił to Kamil Kapica, którego strzał z linii niebieskiej Fucik przepuścił między parkanami.

Goście nie dali za wygraną, ruszyli do skomasowanych ataków i 82 sekundy przed syreną końcową wyrównali za sprawą Tomasa Kominka, który wykazał się refleksem w zamieszaniu podbramkowym.

W dogrywce lepsze było Podhale, ale na wynik to się nie przełożyło. O wygranej decydowały więc loteryjne rzuty karne. Tym razem – przeciwnie niż miało to miejsce w spotkaniu numer trzy w Jastrzębiu – górą byli nowotarżanie. Sprawiły to gole Filipa Wielkiewicza i Damiana Tomasika, oraz skuteczne interwencje Odrobnego, który dał się oszukać jedynie Homerowi.

- Karnego tak jak chciałem, tak strzeliłem. Jego sposób wykonania opanowałem do perfekcji. Byłem przygotowany. Wiedziałem, ze jeżeli dojdzie do karnych, to będę do jednego z nich wyznaczony. Cel osiągnęliśmy. Awansowaliśmy do półfinału i lecimy dalej. Może sił mamy coraz mniej, ale nadrobimy to sercem i charakterem – cieszył się Tomasik.

- Przyznam, że to była najdłuższa seria jaką grałem do tej pory w polskiej lidze. Siedem meczy, do tego dwie dogrywki, dwie serie rzutów karnych. Było bardzo ciężko, ale nie ważne w jakim stylu, ważne że wyszliśmy zwycięsko z tej konfrontacji – podkreślił Odrobny.

- To była seria dwóch godnych siebie rywali. I my i Podhale na przestrzeni tych siedmiu spotkań mieliśmy wzloty i upadki. Ale to jest właśnie play-off. Zadecydowały karne w których o tą jedną bramkę lepsi byli nowotarżanie – krótko ocenił gracz JKH, Leszek Laszkiewicz.

- Myślę że cała ta seria była bardzo zacięta. Było dużo walki na tafli i poza nią. Koniec końców wyszło większe doświadczenie zawodników Podhala, któremu gratuluje wygranej. Z postawy swoich zawodników jestem bardzo zadowolony. Potrafiliśmy się podnieść ze stanu 0:2 i wygrać trzy kolejne mecze. Troszkę w tym spotkaniu numer sześć, gdzie mieliśmy w swoich rękach sprawę awansu, nasi młodzi zawodnicy mentalnie nie sprostali stawce. A potem szczęście się od nas odwróciło. Cały sezon oceniam jednak bardzo pozytywnie. Zrobiliśmy kolejny krok w przód i w przyszłym sezonie myślę, że ta „czwórka” będzie już w naszym zasięgu - powiedział po spotkaniu trener JKH Jastrzębie, Robert Kalaber.

-. Wierzyłem w ten zespół i się nie zawiodłem. Z tego, że gramy już w sobotę i niedzielę, oczywiście nie jestem zadowolony. Nie rozumiem dlaczego władze polskiej federacji w ten sposób ułożyły terminarz – powiedział szkoleniowiec Podhala, Aleksandrs Belavskis.


TatrySki Podhale Nowy Targ - JKH GKS Jastrzębie 3:2






















Czytaj także:

Galeria zdjęć

Play-Off: TatrySki Podhale - JKH GKS Jastrzębie 3:2 k. (08.03)

Zobacz galerię

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe