Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Polonia walczyła, ale tyszanie zdołali wygrać (WIDEO)

Polonia walczyła, ale tyszanie zdołali wygrać (WIDEO)

TMH Polonia Bytom dzielnie walczyła z faworyzowanym GKS-em Tychy, jeszcze na dziesięć minut przed końcem mieliśmy remis. Tyszanie jednak zdołali wykorzystać podwójną przewagę, a wynik strzałem "do pustaka" ustalił Jakub Witecki.

Bytomianie do trzeciego spotkania ćwierćfinałowej serii z GKS-em Tychy przystąpili osłabieni brakiem Tomasza Kozłowskiego, którego z gry wykluczyła angina. W bramce Aleš Totter postawił podobnie jak w rewanżowym pojedynku z Automatyką Gdańsk na Mateusza Studzińskiego i jak się okazało była to bardzo dobra decyzja.

Mecz idealnie rozpoczęli tyszanie, którzy po zaledwie 35 sekundach wyszli na prowadzenie. Kamil Górny zagrał na długi słupek do Gleba Klimenki, a ten posłał krążek do odsłoniętej części bramki. Hokeiści Polonii nie załamali się jednak szybką utratą gola i ruszyli do odrabiania strat. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 10. minucie gospodarze wywalczyli gumę w tercji ataku, po czym Sebastian Kłaczyński natychmiast dograł do Jakuba Jaworskiego, a ten uderzeniem z bliska nie dał szans Johnowi Murrayowi. Pierwsza odsłona mimo szans z obu stron (między innymi w 16. minucie słupek ostemplował Patryk Kogut) nie przyniosła już zmiany wyniku.

W drugiej tercji niebiesko-czerwoni kilka razy grali w przewadze w tym przez 27 sekund w 5 na 3, jednak nie byli w stanie tego wykorzystać. Najlepszą okazje miał w 39. minucie Błażej Salamon, który po podaniu Lukáša Nováka, mając odsłoniętą bramkę, trafił w poprzeczkę. Wśród tyszan bliscy zmiany rezultatu byli Radosław Galant w 29. oraz Michael Cichy w 31. minucie, jednak stając oko w oko z Mateuszem Studzińskim nie byli w stanie zmusić go do kapitulacji.

Zwycięzcę wyłoniło ostatnie dwadzieścia minut. Po raz trzeci w tej serii decydujące okazały się gry w liczebnej przewadze. W 51. minucie miała miejsce kluczowa dla losów spotkania sytuacja, gdy w odstępie 14 sekund na ławce kar wylądowali Błażej Salamon oraz Mateusz Danieluk. Przyjezdni szybko, bo już po 14 sekundach zdołali to wykorzystać. Alex Szczechura podał zza bramki do Bartłomieja Pociechy, a ten strzałem z najazdu z wysokości bulika pokonał ostatnią instancję Polonii. Minutę i 49 sekund przed końcem sztab trenerski bytomskiej drużyny poprosił o czas, a następnie zdecydował się na wycofanie bramkarza. Ambitna walka niebiesko-czerwonych nie przyniosła jednak wyrównania. Na 44 sekundy przed końcem krążek przejęli goście i Jakub Witecki posłał go do pustej bramki, ustalając wynik tego bardzo zaciętego pojedynku na 1-3 dla GKS-u Tychy.


TMH Polonia Bytom – GKS Tychy 1:3

0:1 Gleb Klimienko – Kamil Górny, Adam Bagiński (00:35)

1:1 Jakub Jaworski – Sebastian Kłaczyński,Jauhienij Kamienieu (09:36)

1:2 Bartłomiej Pociecha – Alex Szczechura, Michael Cichy (51:13, 5/3)

1:3 Jakub Witecki – Radosław Galant (59:16, do pustej bramki)


Sędziowali: Krzysztof Kozłowski, Mariusz Smura (główni) – Patryk Kasprzyk, Daniel Lipiński (liniowi)

Strzały: 31 – 28.

Minuty karne: 8 – 14.

Widzów: 800.


TMH Polonia: Studziński (Landsman n/g) – Cunik (2), Turoň; Mularczyk, Salamon (2), Novák – Działo, Pastryk; Frączek, Krzemień (2), Danieluk (2) – Kamienieu, Stępień; Kłaczyński, Jaworski, Abramow – Owczarek, Falkenhagen; Dybaś, Stoklasa, Uryga.

Trener: Aleš Totter.


GKS Tychy: Murray (Lewartowski n/g) – Pociecha, Ciura; Galant, Kalinowski, Witecki – Bryk (2), Górny (2); Klimienko, Rzeszutko, Bagiński (4) – Kolarz, Jáchym (2); Cichy, Bepierszcz (2), Szczechura (2)– Kotlorz, Kazandziej; Komorski, Jeziorski, Kogut.

Trener: Andrej Husau.




Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe