Kamil Wałęga pomógł dziś swojej drużynie odnieść zwycięstwo po niesamowitej końcówce meczu słowackiej ekstraligi. Polak wzbogacił swoje konto punktowe.
Zespół Vlci Żylina z polskim środkowym w składzie podejmował w 50. kolejce rozgrywek wicelidera, Slovana Bratysława, z którym w tym sezonie nie wiodło mu się dobrze. Dziś gospodarze wyszli na prowadzenie w pierwszej tercji, ale goście ze stolicy odpowiedzieli swoim golem w drugiej. Wynik 1:1 utrzymywał się aż do ostatnich sekund trzeciej tercji. I wtedy nastąpiła niesamowita końcówka. Na zaledwie 13 sekund przed końcem trzeciej odsłony spotkania gracz gości Ryan O'Connor zdobył gola na 2:1. Wydawało się, że mecz został rozstrzygnięty na korzyść Slovana. Ale trener "Wilków" Milan Bartovič wziął czas, wycofał bramkarza, a jego drużyna rzuciła się do szaleńczego ataku. I w niewiarygodnych okolicznościach na 3 sekundy przed końcem tercji Miroslav Mucha doprowadził do remisu, dobijając krążek do bramki po strzale Wałęgi z bliskiej odległości. Minęło zaledwie 10 sekund od wznowienia na środku tafli, a zatem tylko 3 pozostawały do zakończenia tercji.
Wyrównujący gol z asystą Kamila Wałęgi:
Mecz ostatecznie rozstrzygnęła dogrywka, w której drużyna gospodarzyi postawiła kropkę nad i. Zwycięskiego gola na 3:2 w 57. sekundzie dodatkowej części spotkania zdobył kanadyjski obrońca Brenden Miller. Wałęga asystował nie tylko przy wyrównującym trafieniu Muchy, ale także w 4. minucie, gdy Daniel Gachulinec otwierał wynik spotkania. Polak jak zwykle zagrał w nominalnym drugim ataku ekipy Bartoviča. Na lodzie przebywał łącznie przez 14 minut i 49 sekund, w tym czasie oddając 2 strzały na bramkę Henriego Kiviaho. Wałęga przekroczył dziś granicę 50 asyst w słowackiej najwyższej klasie rozgrywkowej. W dotychczasowych 161 występach w tej lidze strzelił 52 gole i zanotował 51 asyst. W tym sezonie ma na koncie 24 występy ligowe, w których trafiał do siatki 10 razy, a także zaliczył 10 punktowych podań. Oprócz tego wystąpił w 2 spotkaniach wygranego przez jego drużynę Pucharu Słowacji i zdobył w nich 2 gole. Zespół z Żyliny wygrał 5 z ostatnich 6 meczów i w tabeli zajmuje 4. miejsce. W swoim kolejnym spotkaniu w piątek na wyjeździe zmierzy się z byłym zespołem Wałęgi HK 32 Liptowski Mikułasz.
Vlci Żylina - Slovan Bratysława 3:2 (1:0, 0:1, 1:1, 1:0)
1:0 Gachulinec - Chicoine - Wałęga 3:11
1:1 Dmowski - Petriska - Fabuš 24:46
1:2 O'Connor - Pecararo - Elson 59:47
2:2 Mucha - Wałęga - Korczak 59:57 (bez bramkarza)
3:2 Miller - Ranford - Korczak 60:57
Strzały: 28-29.
Minuty kar: 8-2.
Widzów: 2 356.
Czytaj także: