KS Unia Oświęcim po wielu męczarniach i dramaturgiach awansowała do półfinału fazy play-off TAURON Hokej Ligi, pokonując w ostatnim starciu KH Energę Toruń 3:2 po dogrywce. Roman Rác ocenił z nami to spotkanie i wyjaśnił kluczowe czynniki w konfrontacji półfinałowej.
– Myślę, że było to dobre spotkanie dla kibiców, trochę emocji było. Super początek, rozpoczęliśmy grę w fajnym tempie, udało nam się strzelić dwie bramki, ale potem stworzyliśmy rywalom szanse, w przewadze dali na 2:1 i trochę złapali wiatr w żagle, a później był to równy mecz, walczyli tak, jak w całej serii. Muszę powiedzieć, że naprawdę dobrze grali i udało im się doprowadzić na 2:2. Później dogrywka, w której były okazje dla obu drużyn, ale jestem szczęśliwy, że udało się nam – podsumował to spotkanie słowacki napastnik.
Biało-niebiescy w tej serii mieli jednak olbrzymie problemy ze skutecznością, która po siedmiu potyczkach oscyluje wokół 5,20 procent, co jest siódmym wynikiem w lidze.
– Tak, musimy nad tym popracować. Muszę też przyznać, że bramkarz Torunia świetnie bronił całą serię, był w jakiejś euforii, dużo mu obrońcy pomagali. Ale musimy popracować nad tym elementem. To jest hokej, to jest play-off. Jak byliśmy mali, to każdy marzył o bramce w siódmym meczu. Fajnie wygrać w takim momencie. Wiadomo, lepiej byłoby szybciej, ale nikt nie będzie pamiętał o tym jak, tylko że weszliśmy do półfinału i teraz przed nami całkiem nowa seria, będzie to nowa historia i my się cieszymy na to – zauważył Rác.
Teraz Oświęcimian czekają zaledwie dwa dni przerwy, po których wrócą do ekstraligowych zmagań, stając naprzeciwko GKS-owi Katowice w rywalizacji o przepustkę do finału.
WIĘCEJ W PONIŻSZYM MATERIALE WIDEO
Czytaj także: