Raz słoneczko, raz deszcz
GKS Tychy pokonał na wyjeździe Comarch Cracovię 4:0 i wyrównał stan finałowej rywalizacji. Ze świetnej strony zaprezentował się John Murray, który obronił 36 uderzeń rywali i zachował czyste konto.
Tym samym 31-letni bramkarz zrehabilitował się za słabszą dyspozycję w meczu numer trzy, w którym wpuścił aż pięć bramek. Jego dobrą dyspozycję docenił Andrej Husau, trener trójkolorowych.
– Takie jest życie, czasami wstajesz i jest słoneczko, a czasem pada deszcz lub śnieg – powiedział opiekun obrońców tytułu.
– W życiu nie wszystko jest super. Czasem wszystko ci wychodzi. Grasz dobrze, kobitki na ciebie się rzucają i pieniążki z nieba lecą… John miał nie najlepszy mecz w Tychach, a teraz bardzo nam pomógł. Wybronił dużo porządnych sytuacji. Cóż, oby tak dalej – dodał.
Warto wspomnieć, że dla „Jaśka Murarza” było to czwarte czyste konto, jakie zachował w fazie play-off.
Czytaj także:
- Długi tydzień i multum emocji. Obsada sędziowska już znana
- Już jest! Hokejowy Niezbędnik Kibica 2026/2027 trafił do sprzedaży. Wysyłka ruszyła!
- Są w życiu ważniejsze sprawy. Doświadczony obrońca odchodzi z Sanoka. Co dalej z jego karierą?
- Ostro potraktował rywala i dostał karę meczu. Jest decyzja w sprawie gracza Zagłębia
- Kolejna porażka GieKSy i mocne słowa kluczowego zawodnika. "To nie może tak wyglądać"

Komentarze