Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Roztrwoniona przewaga JKH. Jastrzębie inkasuje dwa punkty po dogrywce (WIDEO)

Roztrwoniona przewaga JKH. Jastrzębie inkasuje dwa punkty po dogrywce (WIDEO)

Hokeiści z Jastrzębia-Zdroju mogą pluć sobie w brodę po dzisiejszym meczu z Podhalem Nowy Targ, bowiem nie wykorzystali dwubramkowego prowadzenia. Ostatecznie udało im się przechylić szalę zwycięstwa na swą korzyść w dogrywce po bramce Marka Hovorki, a spotkanie zakończyło się wynikiem 3:2.


Ekipy, które skrzyżowały ze sobą dziś kije na Jastorze, w niedzielę dopisały do swego konta trzy punkty. Jastrzębianie okazali się być lepsi od Unii Oświęcim, pokonując ją do 4:0. „Szarotki” natomiast nie pozostawiły szans hokeistom Stoczniowca Gdańsk. W składzie JKH, podobnie jak przed dwoma dniami, zabrakło Radosława Sawickiego oraz Jiříego Klimíčka.

Gospodarze nie najlepiej rozpoczęli to spotkanie, bowiem już w pierwszej minucie na ławkę kar odesłany został Kamil Górny. Nie minęło nawet 13 sekund, a miejsce obok kolegi zajął Roman Rác, który wystrzelił krążek poza bandy. Górale nie wykorzystali jednak tego prezentu, nie stwarzając większego zagrożenia. Dodało to jastrzębianom wiatru w żagle, bowiem to właśnie oni byli stroną dominującą, co przyniosło w końcu efekt w postaci bramki Arkadiusza Kostka, który najlepiej odnalazł się w podbramkowym zamieszaniu, gdy on i jego koledzy grali w „power-playu”.

Kolejna przewaga hokeistów znad czeskiej granicy również przyniosła bramkowy efekt. Martin Kasperlík na początku drugiej tercji wykorzystał swą dynamikę i (mimo niedokładnego zagrania) znalazł sposób na Ihara Brykuna. Ekipa przyjezdna nie imponowała już taką skutecznością. Najdogodniejsza okazja Podhala została powstrzymana przez Jakuba Michałowskiego, który podciął fińskiego napastnika. Chwilę później grając z przewagą jednego zawodnika, „Szarotki” tylko jakimś cudem nie trafiły do praktycznie pustej bramki. Szczególnie zaiskrzyło w końcówce, kiedy gra została przerwana po scysji Ihara Brykuna z Maciejem Urbanowiczem. Co ciekawe, bramkarz drużyny spod Tatr dopuścił się kilka minut wcześniej faulu, ratując się dalekim wyjściem i podcięciem przeciwnika. Tuż przed zakończeniem drugiej odsłony, Hiltunen opieczętował jeszcze słupek bramki. Jastrzębianie na ostatnie 20 minut spotkania tylko jeden cel – utrzymać dwubramkowe prowadzenie.

Skomplikowali sobie jednak to zadanie, kiedy Nechvátal przepuścił krążek po pozornie niegroźnym strzale Mateusza Bepierszcza. Nowotarżanie dopięli swego, kiedy zdecydowali się agresywniej zaatakować bramkę JKH, co w końcu zaowocowało golem Jakuba Worwy. Od tego momentu spotkanie toczyło się w niezwykle wyrównanym tempie, a każda ze stron miała swoje szanse. Ostatecznie nikt nie dał rady przechylić szali zwycięstwa na swą korzyść, co oznaczało dogrywkę.

Jastrzębianie przystępowali do niej z przewagą jednego zawodnika, bowiem w ostatnich sekundach pod bramką Brykuna rozgorzała mała awantura, w efekcie której na dwie minuty z gry wykluczony został Jakub Worwa. Gola na wagę dwóch punktów zdobył Marek Hovorka, który po raz drugi w tym sezonie zapewnił JKH zwycięstwo w nadprogramowym czasie gry.

Po meczu powiedzieli:


Marek Hovorka, napastnik JKH GKS Jastrzębie – Myślę, że nie zagraliśmy za dobrze; nie powtórzyliśmy meczu z Oświęcimiem. Nowy Targ zasłużenie wyrównał na 2:2 i mógł nawet wygrać. Nie spełniliśmy tego, co założyliśmy.

Damian Szurowski, obrońca Tauron KH Podhala Nowy Targ: – Na pewno zdecydowało osłabienie, które mieliśmy w dogrywce. Wszyscy wiemy, że Jastrzębie dobrze rozgrywa przewagi. Dodatkowo, sytuacja 4 na 3 dała im jeszcze więcej miejsca na lodzie i myślę, że to rozstrzygnęło o losach spotkania.


JKH GKS Jastrzębie – Tauron KH Podhale Nowy Targ 3:2 pd. (1:0, 1:0, 0:2, 1:0 d.)

1:0 – Arkadiusz Kostek – Roman Rác, Zackary Phillips (15:56, 5/4),

2:0 – Martin Kasperlík – Ēriks Ševčenko, Roman Rác (21:40, 5/4),

2:1 – Mateusz Bepierszcz – Michal Vachovec (40:19, 5/4),

2:2 – Jakub Worwa – Bartłomiej Neupauer, Adrian Gajor (49:58),

3:2 – Marek Hovorka – Maciej Urbanowicz, Mateusz Bryk (60:53, 4/3).


Sędziowali: Patryk Kasprzyk, Tomasz Radzik (główni) – Maciej Byczkowski, Grzegorz Cytawa (liniowi).

Minuty karne: 12-10.

Strzały: 31-32.

Widzów: mecz rozgrywany bez udziału publiczności.


JKH GKS: Nechvátal – Bryk, Górny (4); Paś, Urbanowicz (4), Hovorka – Ševčenko, Kostek; Kasperlík, Rác (2), Phillips – Jass, Horzelski; Wałęga, Sołtys, Wróbel – Michałowski (2), Matusik; R. Nalewajka, Jarosz, Ł. Nalewajka.

Trener: Róbert Kaláber.


KH Podhale: Brykun (4) – Chaloupka, Kubát; Švec, Vachovec, Bepierszcz – Jaśkiewicz, Gajor; Pettersson (2), Neupauer, Hiltunen – Sulka, Mrugała; Guzik, Bryniczka, Wielkiewicz – P. Wsół, Szurowski (2); Bochnak, Słowakiewicz, Worwa (2).

Trener: Andriej Gusow.




Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe