Hokej.net Logo
SIE
31

Sarnik: Musieliśmy wygrać

Sarnik: Musieliśmy wygrać

GKS Katowice pokonał w szóstym meczu KH Podhale Nowy Targ 2:1 i awansował do półfinału fazy play-off. Tam ekipa z alei Korfantego zmierzy się ze swoimi rywalami zza między – GKS-em Tychy.


Katowiczanie zdawali sobie sprawę, że nowotarżanie przyjadą do „Satelity” z nożem na gardle. Nie było w tym nic dziwnego, bo ewentualna porażka eliminowała z dalszej gry.


Dzisiaj Podhale miało ostatnią szansę i było widać, że robili wszystko, by ten mecz wygrać. My byliśmy uważni, odpowiednio zmotywowani i utrzymywaliśmy dyscyplinę. Momentami mieliśmy zbyt dużo strat krążka na rzecz rywala i nie kontrolowaliśmy gry. Na szczęście w trudnych momentach pomógł nam Robin Rahm – podsumował mecz Piotr Sarnik, opiekun GieKSy.


Jego zespół w 17. minucie otworzył wynik spotkania, ale górale w połowie spotkania doprowadzili do wyrównania. Mecz był bardzo zacięty, ale ostatecznie gol Jakko Turtiainena przesądził o wygranej gospodarzy.


Jak prowadziliśmy, to mieliśmy sytuacje strzeleckie i jakbyśmy je wykorzystali to mecz na pewno byłby spokojniejszy. Wiadomo, że Podhale strzeliło bramkę i zaczęli grać nieco odważniej. My za to stanęliśmy. Znów naszym mankamentem jest druga tercja. Za dużo tych drugich tercji mieliśmy słabych w tym ćwierćfinale – zaznaczył 43-letni szkoleniowiec.


Pierwsze dwa mecze ćwierćfinałowe padły łupem „Szarotek”. Jednak, gdy rywalizacja przeniosła się do stolicy Górnego Śląska, to miejscowa drużyna zwyciężyła dwukrotnie, powtórzyła ten wyczyn w Nowym Targu, i postawiła kropkę nad „i” na własnym lodzie.


Przegraliśmy pierwsze dwa mecze, ale nie ukrywam, że ten drugi mecz powinniśmy wygrać, bo tam dominowaliśmy. Zwyciężyć się nie jednak nie udało. Mieliśmy problem ze skutecznością. Tu w Katowicach wiedzieliśmy, że to jest nasze lodowisko i musimy tu wygrać, ale też było ciężko, bo wygraliśmy dopiero po dogrywce – ocenił Sarnik.


To koniec sezonu dla nowotarżan. Natomiast katowiccy hokeiści są w grze o najwyższe cele.


Z przebiegu całego sezonu uważam, że drużyna Podhala grała dobry, agresywny, kanadyjski hokej. Wszystkie drużyny z naszej ligi miały z nimi problemy. Oni naprawdę nieźle sobie radzili – stwierdził opiekun GieKSy.


Już wiemy, że katowiczanie w półfinale zmierzą się z obrońcą mistrzowskiego tytułu, czyli GKS-em Tychy.


Chłopcy potrzebują odpoczynku. Dlatego trening odbędzie się dopiero w piątek i będziemy już się zbierać na półfinał – zakończył trener GKS-u Katowice.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2025 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe