Skończyło się na strachu (WIDEO)
Kamil Świerski z powodu urazu opuścił taflę w meczu z Comarch Cracovią, który jastrzębianie sensacyjnie wygrali po rzutach karnych 3:2. Młody napastnik został rzucony na bandę przez Rafała Dutkę i przez długi czas nie mógł się podnieść.
Defensor „Pasów” za to zagranie otrzymał karę większą oraz karę meczu za niesportowe zachowanie.
Świerski odczuł skutki tego ataku. Najważniejsze jest jednak to, że nie stracił przytomności. Po przyjeździe do Jastrzębia-Zdroju w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym przeszedł serię niezbędnych badań w tym tomografię komputerową.
Sam zawodnik czuje się dobrze i wkrótce powinien wrócić do treningów.
Czytaj także:
- Już jest! Hokejowy Niezbędnik Kibica 2026/2027 trafił do sprzedaży. Wysyłka ruszyła!
- Są w życiu ważniejsze sprawy. Doświadczony obrońca odchodzi z Sanoka. Co dalej z jego karierą?
- Ostro potraktował rywala i dostał karę meczu. Jest decyzja w sprawie gracza Zagłębia
- Kolejna porażka GieKSy i mocne słowa kluczowego zawodnika. "To nie może tak wyglądać"
- Komisarz THL podjęła decyzję. Chodzi o zawodników Cracovii

Komentarze