Słynny Rosjanin oceniał Mistrzostwa Świata elity. Nagle zaskoczył słowami o Polsce
Słynny rosyjski trener zabrał głos przy okazji decydujących meczów Mistrzostw Świata Elity. Choć Polski na turnieju nie było, odniósł się do naszego kraju.
Były trener między innymi reprezentacji Rosji podzielił się swoją opinią na temat poziomu światowego hokeja w rozmowie z gazetą "Sowiecki Sport" tuż po wczorajszym meczu o brązowy medal MŚ, w którym Norwegia pokonała Kanadę 3:2 po dogrywce, co pozwoliło jej po raz pierwszy w historii stanąć na podium MŚ. W Rosji większość hokejowych ekspertów stoi na stanowisku, że awanse do półfinału MŚ takich drużyn jak Norwegia w tym roku, Dania przed rokiem czy Łotwa 3 lata temu, jsą dowodem na to, że poziom rywalizacji międzynarodowej spadł pod nieobecność wykluczonych od 2022 roku drużyn Rosji i Białorusi. Krikunow ma na to jednak nieco inne spojrzenie.
- Poziom Mistrzostw Świata nie spadł. Przeciwnie, te niżej notowane drużyny się poprawiły. Zobaczcie, jak gra Szwajcaria! - zachwycał się jeszcze przed przegranym przez gospodarzy finałem z Finlandią. - U nich wszystko jest w pełnym porządku. Nie ma żadnych supergwiazd, ale w jakim tempie oni pracują w każdej tercji.
Być może dość niespodziewanie dla niektórych, zdaniem 76-letniego szkoleniowca dowodem na postępy światowego hokeja jest także Polska.
- Hokej na świecie się rozwija. Również Polska znacznie się poprawiła. Tam hokej "wyrwał" do przodu - skomentował.
Krikunow jako trener poprowadził Dynamo Moskwa do mistrzostwa Rosji w 2005 roku, a z reprezentacją tego kraju zdobył wówczas brązowy medal Mistrzostw Świata. W KHL oprócz Dynama prowadził drużyny Ak-Bars Kazań, Barysu Astana, Nieftiechimika Niżniekamsk, Awtomobilista Jekaterynburg czy Dinama Ryga, a jeszcze w ostatnim sezonie jako szkoleniowiec HK Soczi został najstarszym trenerem w historii tej ligi. Na arenie międzynarodowej był selekcjonerem nie tylko Rosji, ale także Białorusi, Kazachstanu i Słowenii oraz pracował w sztabie przy kadrze Łotwy.
W ubiegłym roku w wywiadzie z portalem championat.com zdradził, że w 1996 roku omal nie został trenerem Unii Oświęcim. Mimo że dogadał się już z oświęcimskimi działaczami, to ostatecznie przyjął propozycję Awtomobilista Jekaterynburg. Według jego słów to on polecił wówczas w swoim zastępstwie do Unii Andrieja Sidorienkę.
Czytaj także:
- PZHL ogłosił nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Przed nim wielkie wyzwanie
- Czas na zgrupowanie U16. Powołania już rozesłane
- Ruszyło odliczanie do MŚ. Organizatorzy odsłonili wyjątkowe logo
- To będą miesiące prawdy dla reprezentacji Polski. Znamy pełny plan przygotowań
- Polska poznała rywali! Dwa mecze z Ukrainą w nowym sezonie

Komentarze
Lista komentarzy
kijek od szczotki
Może nas z kimś pomylił. Albo mówił o ukrainie i cenzura zadziałała ;)
Olsen
Jeba.. Ruskich....
iras
dorośnij....
Zyhokcracovia
Nie, nie pomylił się, jeszcze w kilkadziesiąt lat do tyłu, różnica poziomów między czołowymi drużynami świata a "średniakami" była większa.
Arkos_Snk
Ten komuch niech poda przykłady gdzie kiedy przez kogo Polska zrobiła te jego postępy, poprawiła się ?
Taka gadka nie poparta przykładami dowodami jest nic nie warta.
Ja póki co zauważyłem to kompromitującą porażkę z Litwą i chyba nie tylko ja.. którą będą długo długo wszyscy pamiętać !
Taka klęska wielu kibicom wyleczyła z głowy hokej na lodzie.
dzidzio
Nie tak dawno graliśmy z Estonią, Holandią na 3 poziomie światowym więc docenić trzeba to co mamy przy tych warunkach jakie w Polsce mamy i zwijającym się hokejem i masą ilości graczy kończącym w wieku 20 kilku lat karierę zawodniczą. Więc to że bijemy się o awans do elity to jest wynik ponad stan.
Zyhokcracovia
Dla mnie Polska lepiej się zaprezentowała w Ostrawie w porównaniu z tegorocznym występem Brytoli i Włochów a nawet Węgrów, którzy z G B mieli dzień "konia".Gdyby w tym roku Japonia spadkowicz do 1 a zagrała z tymi drużynami, wynik mógłby być różny.A Kazachstan w "cuglach" ograłby wszystkie te drużyny , łącznie ze Słowenią. Ostatnie cztery z Elity i cała 1a to minimalna różnica.
NTjacek
Jakbyk nie był Polakiem i nie znoł realiów to byk pomyśloł co Polacy to nowienkse marudy świata ale zanom temat i wiem co to ino tutok kupa gamoni sie zlatuje
manek 1906
postep to zronili Norwedzy, w 85 roku pokonalismy ich 14-0 Obawiam sie ze dzisiaj wynik bylby odwrotny.To się nazywa postęp Polski
Zyhokcracovia
Manek , kiedy to Polska w 1985 roku pokonała Norwegię aż 14-0?
O ile dobrze pamiętam Polacy na MŚ we Fryburgu wygrali z Norwegami 6-4, zresztą uzyskaliśmy wtedy awans.
A 14-0 to i owszem było ale w towarzyskim meczu rozegranym na Torwarze w Warszawie z Węgrami, dokładnie 16 Marca 1985 roku.