Start w lidze STS-u nie jest zagrożony. Sanocki klub ma jednak zaległości
Sympatycy Marmy Ciarko STS-u Sanok mogą odetchnąć z ulgą. Jak zapewnia burmistrz miasta Sanoka, ekipa z Podkarpacia będzie występowała w Polskiej Hokej Lidze. Klub ma jednak pewne zaległości.
– Sytuacja jest trudna, ale idzie to w dobrym kierunku. Spotkałem się z kilkoma sponsorami i mamy umówionych kilka kolejnych. Na pewno nie ma zagrożenia, że nie wystartujemy w Polskiej Hokej Lidze. Ja zawsze jestem dobrej myśli – powiedział nam Tomasz Matuszewski.
Z naszych informacji wynika, że sytuacja nie jest tak klarowna. Klub nie zamknął jeszcze poprzedniego sezonu i wciąż ciążą na nim zobowiązania wobec zawodników zza granicy za marzec.
Przypomnijmy, że sanocki klub powrócił do Polskiej Hokej Ligi po czterech latach przerwy w sezonie 2020/2021. W każdym z trzech ostatnich sezonów sanoczanie zajmowali o jedną pozycję wyżej w końcowej tabeli. W ostatnim sezonie uplasowali się na szóstym miejscu.
Na razie wiadomo, że w STS Sanok nie zagrają już Kalle Valtola i Ville Heikkinen, którzy podpisali umowy z TAURON Re-Plast Unią Oświęcim.
W najbliższych dniach władze klubu będą rozmawiały z zawodnikami, którzy mają stanowić o sile zespołu. Na pierwszy rzut będą prowadzone rozmowy z wychowankami.
Pierwszy termin na złożenie dokumentów licencyjnych na sezon 2023/2024 mija końcem maja.
Czytaj także:
- Już jest! Hokejowy Niezbędnik Kibica 2026/2027 trafił do sprzedaży. Wysyłka ruszyła!
- Są w życiu ważniejsze sprawy. Doświadczony obrońca odchodzi z Sanoka. Co dalej z jego karierą?
- Ostro potraktował rywala i dostał karę meczu. Jest decyzja w sprawie gracza Zagłębia
- Kolejna porażka GieKSy i mocne słowa kluczowego zawodnika. "To nie może tak wyglądać"
- Komisarz THL podjęła decyzję. Chodzi o zawodników Cracovii

Komentarze
Lista komentarzy
1946KSUnia
Myślę, że nie tylko sympatycy Sanoczan mogą odetchnąć z ulgą, ale prawdziwi fani hokeja również. Nie możemy sobie pozwolić na straty kolejnych klubów