Hokej.net Logo

Szynal: Umiejętnie gospodarujemy tym, co mamy

Szynal: Umiejętnie gospodarujemy tym, co mamy

Przed hokeistami JKH GKS Jastrzębie kolejny sezon występów na ekstraligowym poziomie, na którym ekipa z Jastora gra nieprzerwanie od 2008 roku. W piątkowy wieczór podopieczni Roberta Kalabera zaprezentują się kibicom, a następnie skrzyżują kije z Zagłębiem Sosnowiec. Czas zatem na nasze tradycyjne przedsezonowe „100 pytań do…” prezesa Kazimierza Szynala.


Jak minął panu czas epidemii?
Kazmierz Szynal – Na szczęście zdrowie mi dopisywało. Aktywnie uczestniczyłem w obowiązkach zawodowych, ponieważ charakter mojej pracy nie pozwalał na zdalną formę działania. Na szczęście osobiste wykonywanie czynności nie odbiło się na mojej kondycji. Wszystko było i jest w porządku.

Rozumiem, że sytuacja ta odnosi się także do sierpniowej „kwarantanny” w szatni JKH GKS Jastrzębie?
Jak najbardziej.

Przejdźmy zatem do spraw klubowych. JKH GKS Jastrzębie jest jednym z liderów „letniego polowania transferowego”. To już jest ten moment, w którym pod względem potencjału zespołu nawiązujemy do czasów walki o złoto?
Nie określałbym tego w ten sposób. Dysponujemy kadrą, w której nie brakuje wychowanków i do której bez przerwy wprowadzamy kolejnych młodych zawodników. Wystarczy wymienić tu Marcina Płachetkę i Dawida Wróblewskiego, którzy będą oczywiście musieli poczynić odpowiednie postępy, aby osiągnąć wysoki ekstraligowy poziom. W ubiegłych latach dawaliśmy szansę wielu młodym zawodnikom, ale nie wszyscy zdołali z niej skorzystać. Taki właśnie skład staramy się uzupełnić hokeistami z zagranicy, których nasz trener widzi w drużynie.

Jednak możemy chyba przyznać, że niektórymi nazwiskami postraszyliśmy ligowych rywali. Z takimi osobami w kadrze jak Marek Hovorka JKH GKS siłą rzeczy znajduje się w gronie faworytów do mistrzostwa Polski.
Nie jesteśmy faworytami do mistrzostwa, a nasz budżet odbiega od budżetów, jakimi dysponują czołowe polskie kluby. Faktem jest jednak, iż umiejętnie gospodarujemy tym, co mamy. To już jednak zasługa działaczy JKH GKS Jastrzębie. A najlepszym dowodem na to, że nie jesteśmy – jak pan powiedział – „królami polowania”, była sytuacja sprzed kilku tygodni, gdy jeden z okolicznych klubów za sprawą swoich większych możliwości finansowych „podkupił”zawodnika przymierzanego do naszego zespołu.

Mówimy tu zapewne o Kanadyjczyku Jeanie Dupuy?
Tak. Nie była to oczywiście pierwsza tego typu sytuacja. Wcześniej podobne wydarzenia wiązały się z jeszcze innym obcokrajowcem, którym byliśmy zainteresowani.

Skoro rozmawiamy o okresie letnim, to nie możemy nie wspomnieć o sytuacji z sierpnia. Jako klub błyskawicznie zareagowaliście na przywleczenie koronawirusa na Jastor.
Skala naszych działań wynikała rzecz jasna z dbałości o zdrowie zawodników. Najpierw w naszym zespole pojawił się jeden potwierdzony przypadek zakażenia, a także niezbyt ostre objawy obecności wirusa u kilku innych osób. W związku z tym podjęliśmy decyzję o przebadaniu całego zespołu i o odsunięciu od treningów tych zawodników, którzy zostali zarażeni. W sumie przebadaliśmy 36 osób. Więcej niż połowa niestety zanotowała pozytywne wyniki testów.

I dodzwoniliście się do Sanepidu?
Tak, ale nie było to łatwe (śmiech).

Koszty badań poniósł rzecz jasna nasz klub?
Tak. Powtórzę, że zdrowie zawodników jest dla nas priorytetem. Nie było na co czekać w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z chorobą nie do końca rozpoznaną przez specjalistów. Dlatego zleciliśmy także dodatkowe badania w kierunku prześwietlenia płuc i analizy pracy mięśnia sercowego. Najważniejsze jest jednak to, że obecnie wszyscy jesteśmy już w komplecie. W minionym tygodniu do zespołu powróciło dwóch ostatnich zawodników. Od razu uzupełnię, że w żadnym z przypadków zakażenia nie mieliśmy do czynienia z ostrymi objawami koronawirusa.

Jedną z zakażonych osób był trener Robert Kalaber, ale nie rozmawiajmy już o tej tzw. epidemii. Nasz szkoleniowiec został selekcjonerem kadry narodowej i w związku z tym chciałbym zapytać u źródła, czy nie obawia się pan, że ten niewątpliwy zaszczyt może okazać się zabójczy dla naszego zespołu?
Nie mam takich obaw. Nominacja dla Roberta Kalabera to zarazem zaszczyt, jak i dostrzeżenie pracy Słowaka w naszym klubie oraz funkcjonowania JKH GKS jako całości. Nadmienię, że głównym warunkiem wyrażenia zgody przez zarząd klubu na podjęcie dodatkowego zajęcia przez trenera Kalabera jest utrzymanie odpowiedniej jakości pracy z naszą pierwszą drużyną. Jestem przekonany, że Robert Kalaber jako bardzo sprawny organizator da sobie radę zarówno w klubie, jak i w kadrze.

Na marginesie, czy pamięta pan może swoje pierwsze spotkanie z trenerem Kalaberem? Nie miał pan prawa podejrzewać, że rozmawia z przyszłym selekcjonerem. Przyznajmy, że w 2014 roku Słowak był dla wielu kibiców JKH GKS Jastrzębie postacią anonimową.
Szczerze mówiąc, nie pamiętam pierwszego spotkania z naszym trenerem. Jego zaangażowanie przed sześciu laty było efektem rekomendacji, jaką dał mu Jirzi Reznar, którego wszyscy tak miło wspominamy.

Idźmy dalej. Czy grozi nam utrata dyrektora sportowego? Chodzą słuchy, że Leszek Laszkiewicz będzie pomagał Robertowi Kalaberowi w reprezentacji Polski.
Nie istnieje takie zagrożenie. Leszek Laszkiewicz pozostanie w JKH GKS Jastrzębie, choć nie będę ukrywał, że temat jego dołączenia do sztabu kadry narodowej jest… rozwojowy. Prawdopodobnie Leszek Laszkiewicz zostanie także dyrektorem sportowym reprezentacji Polski.

Czy to już jest ten moment, w którym można powiedzieć, że Jastrzębie „rządzi” w polskim hokeju?
Ależ skąd. Jastrzębie ciągle puka do czołówki najbardziej znaczących klubów, jednak w polskim hokeju rządzi kto inny.

W naszej rozmowie nie możemy pominąć tematu organizacji rozgrywek ligowych. Będzie mniej meczów, za sprawą czego pojawia się możliwość nadrobienia ewentualnych zaległości. Czy zarząd JKH GKS Jastrzębie jest zadowolony ze zmian w „rozkładzie jazdy” i czy wasze postulaty jako klubu zostały spełnione?
Czasy są trudne. W związku z epidemią nikt nie może przewidzieć, jak potoczą się rozgrywki ekstraligi. Póki co, zdrowie w naszym zespole dopisuje i… oby tak było do końca sezonu. Najważniejsze, aby omijały nas kontuzje oraz przypadłości związane z Covid-19. Nie mniej istotne jest, żeby podobnie było w innych klubach. Wszak do rozegrania meczu potrzeba dwóch zespołów. Nie ukrywam, że my jako JKH GKS Jastrzębie od dłuższego czasu apelowaliśmy o wydłużenie sezonu. Powinniśmy rozpoczynać wcześniej, grać jak najdłużej w play-off oraz wykluczyć zbitkę meczów w systemie niedziela – wtorek – piątek – niedziela. Ponadto nie można ukrywać, że pojedynki z Kadrą PZHL na poziomie ekstraligi bywały… nieporozumieniem i antyreklamą polskiego hokeja. Dlatego w mojej opinii działania Związku w sprawie organizacji sezonu idą w dobrym kierunku.

Czyli, podsumowując, wszystkie wasze postulaty zostały zrealizowane?
Nie do końca. Pamiętam, gdy Richard Kral na początku swojej przygody z naszym klubem był zdziwiony, że po raz pierwszy od dwudziestu lat ma wolny drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia. Nie postuluję wprawdzie, abyśmy grali w święta, ale wycięcie z terminarza całego okresu od Bożego Narodzenia do Trzech Króli uważam za niezrozumiałe.

JKH GKS Jastrzębie miał też za złe PZHL rozdanie medali po marcowych ćwierćfinałach. Czy pojawiło się jakieś rozwiązanie, gdybyśmy mieli przeżyć „powtórkę z rozrywki”?
Myślę, że nie należy przesadzać z krytyką wobec PZHL za tamtą decyzję. Związek znalazł się w sytuacji nowej i trudnej, która nie miała umocowania w regulaminach. Teraz jednak jesteśmy mądrzejsi o pewne doświadczenia i dlatego powinniśmy już teraz wiedzieć, „co będzie, gdyby”…

Jaka jest pana sugestia?
W mojej opinii dogramy ten sezon do końca i wszystko rozstrzygnie się na lodzie. Jeśli jednak tak się nie stanie, to proponowałbym wziąć przykład z tych państw, w których istnieją mocniejsze ligi hokejowe. Wychodzę z założenia, że powinniśmy uczyć się od lepszych od siebie.

W sprawie udziału Kadry PZHL w rozgrywkach ekstraligi ma pan najwyraźniej inne zdanie niż… selekcjoner reprezentacji Polski Robert Kalaber.
Różnice zdań to normalna sprawa. Z naszego klubowego punktu widzenia mecze z Kadrą PZHL nie miały większego sensu. Natomiast selekcjoner widzi tę sprawę inaczej, bowiem dostrzega tu szansę gry dla młodszych zawodników. Jednak PZHL podjął już w tej sprawie decyzję i przy tym pozostańmy.

Żal panu, że nie będziemy mieli okazji w tym sezonie bronić Pucharu Wyszehradzkiego?
Oczywiście, że tak. Przecież w minionych rozgrywkach za sprawą triumfu w tym turnieju „pokazaliśmy się” w Europie. Zobaczymy, co będzie za rok. Na chwilę obecną organizacja takich zawodów byłaby bardzo utrudniona. Wystarczy przypomnieć sobie, co stało się z Prezentacją Drużyny Jastrzębskiego Węgla. Z dnia na dzień znaleźliśmy się w „czerwonej strefie” i w efekcie kibice musieli pozostać w domach. Nikt nie wie, jaki będzie ten zbliżający się sezon. Nie muszę przypominać, że spośród dziesięciu zaplanowanych przez nas sparingów do skutku doszedł zaledwie jeden.

Mimo to zdecydowaliście się jako klub na przeprowadzenie dystrybucji karnetów. Wiele klubów, w tym Jastrzębski Węgiel i GKS 1962 Jastrzębie, rezygnuje z tej formy wejściówek.
U nas sytuacja jest nieco odmienna. Po pierwsze, zdecydowaliśmy się docenić tych kibiców, którzy systematycznie chodzili na mecze w poprzednich latach i upominali się o karnety. Po drugie, nasze karnety obowiązują wyłącznie na fazę zasadniczą. Daje nam to możliwość zapewnienia karnetowiczom ewentualnego „bonusu”, jeśli z jakichś powodów nie będą mogli oni obejrzeć z trybun niektórych wcześniejszych spotkań. Po trzecie, to właśnie posiadacze karnetów będą mieli pierwszeństwo w wejściu na Jastor w przypadku nagłego ograniczenia liczby widzów np. z powodu pojawienia się Jastrzębia-Zdroju w „żółtej strefie”. Te wszystkie okoliczności powodują, że dystrybucja karnetów jest wskazana.

Czy zarząd JKH GKS Jastrzębie postawił przed trenerem Kalaberem jakiś „cel minimum” na sezon 2020/2021? Lubi pan powtarzać, że „walczymy o najwyższe cele”, ale prosiłbym tym razem o konkrety.
W związku z sytuacją, jaka panuje, nie mamy wielkiego – mówiąc kolokwialnie – „parcia” na wiekopomny sukces. Nie wiemy, co przyniesie sezon i jaka będzie sytuacja zdrowotna w klubach ekstraligi. Nie wiemy nawet, czy uda nam się rozegrać cały sezon. Powiem zatem, iż dla mnie osobiście przyzwoitym osiągnięciem będzie powtórzenie wyniku z minionych rozgrywek, czyli awans do półfinału Polskiej Hokej Ligi.

A zatem także i Puchar Polski?
Tu sytuacja niestety jest nieco bardziej skomplikowana. Przypomnę, że awans do turnieju finałowego uzyskują cztery najlepsze zespoły po połowie fazy zasadniczej. Tymczasem my mieliśmy „wycięty z życiorysu” kluczowy miesiąc przygotowań do sezonu. Nie jest wielką tajemnicą, że za czasów Jirziego Reznara i Roberta Kalabera zawsze świetnie rozpoczynaliśmy rozgrywki. Startowaliśmy z „wysokiego C”, co było efektem określonej skali przygotowań. W tym roku nasze założenia w tej kwestii muszą ulec zmianie. Zobaczymy, co będzie. Dlatego też wciąż podkreślam, iż w tym sezonie możemy mieć do czynienia z wieloma niespodziankami.

Czyli będzie pan zadowolony z półfinału. A jak bardzo będzie pan niezadowolony, jeśli nie uda się powtórzyć 2015 roku i awansować do pojedynku o złoto?
To jest sport. Mogę zapewnić, że nie będę na nikogo obrażony w takiej sytuacji (śmiech).

Bez wsparcia Jastrzębskiej Spółki Węglowej trudno byłoby zarówno o poprzednie, jak i ewentualne przyszłe sukcesy. Czy w związku z aktualną sytuacją Spółki istnieje zagrożenie powrotu traumy z 2015 roku?
Wszyscy obserwujemy sytuację na rynku węgla i stali, która jest trudna. Ma to oczywiście wpływ na wyniki finansowe Spółki. Jednak na chwilę obecną nie mamy żadnych sygnałów ze strony naszego strategicznego partnera dotyczących obniżenia umów sponsorskich. Myślę, że będzie dobrze i w tym sezonie, i w przyszłości.

Na koniec chciałbym pana poprosić o życzenia dla kibiców polskiego hokeja. Tę formę zakończenia wywiadu przyjąłem przy okazji niedawnej rozmowy z prezesem Jastrzębskiego Węgla Adamem Gorolem i… chyba na ten moment jest to bardziej adekwatna forma podsumowania, aniżeli tradycyjne pytanie o to, „jaki będzie ten sezon”.
Wszystkim, w tym także zawodnikom i kibicom, życzyłbym przede wszystkim zdrowia. Chciałbym, abyśmy w dobrej kondycji zdrowotnej i sportowej dotrwali do końca sezonu i aby ten koniec nastąpił według planu, czyli na początku kwietnia. Oczywiście życzyłbym sobie i nam wszystkim w Jastrzębiu, aby JKH GKS był „w grze” aż do tego momentu!

To dość „spokojne” życzenia.
Zdrowie jest najważniejsze. Przekonaliśmy się o w ciągu ostatnich kilku miesięcy, że te wyświechtane życzenia dotyczące zdrowia nabrały nowej mocy. Najlepszym życzeniem będzie to, aby było… normalnie.

rozm. mg / jasnet.pl


Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Wypowiedz się o hokeju!
Shoutbox
  • rawa: Lets go Panthers!
  • PanFan1: Let's Go Cats
  • PanFan1: Dzidzio witaj
  • rawa: Siemka PF1
  • PanFan1: Za chwilę będę na SBeku
  • rawa: Ja pierd.ole znowu brama stracona grając w przewadze. Edmonton 1:0
  • rawa: Dawać Kocury
  • rawa: Ciekawe dlaczego Rodrigues nie gra
  • rawa: Gra Wargues ale nie widoczny
  • rawa: Drugą Kocury rozpoczną grając w osłabieniu
  • rawa: Kocury co Wy robicie. Brama na 4 sekundy przed końcem przewagi 2:0
  • rawa: McJesus 3:0.
  • rawa: Ale to wcisnął trzeba przyznać
  • rawa: Podobny scenariusz do poprzedniego meczu.
  • rawa: W końcu Matthew Tkachuk 3:1
  • rawa: Nafciarze kolejny PP
  • rawa: Kolejna brama na 8 sekund przed końcem PP. 4:1.
    Piękna akcja McDavida
  • rawa: Szybka odpowiedz Kocurów. Wargues 4:2
  • rawa: Znowu kara dla Kocurów
  • dzidzio: Witajta kocia wiaro!
  • dzidzio: Connor jednak w wielkim stylu nie daje zapomnieć o sobie.
  • rawa: Witaj Dzidzio.
    Connor wymiata dzisiaj
  • PanFan1: Na nich chłopy, mecz jeszcze do wygrania
  • rawa: Musza grać jak pod koniec drugiej. Ta trzecia brama dla Nafciarzy na konto Boba
  • PanFan1: Niestety
  • PanFan1: Ta trzecia piątka mogłaby coś więcej wykrzesać
  • PanFan1: No nic obaczymy, jeszcze wszystko może być
  • rawa: Trzeba kar unikaĉ bo dzisiaj PP nafciarzom wychodzą
  • dzidzio: Najtrudniej zamknąć rywalizację, wszystko dzieje się w głowach zawodników
  • rawa: Nafciarze nie mają nic do stracenia
  • rawa: Jeest Ekmaa-Larsson 4:3
  • PanFan1: Jeszcze będzie przepięknie
  • dzidzio: tak mi się przypomniało że w tych playoffach Canucks odrabiali z nawiązką 2 bramkową stratę w 3 tercji
  • dzidzio: w starciu z nafciarzami
  • PanFan1: Tkachuk przyaktorzył i skończyło się karą
  • PanFan1: Kiepski moment na karę
  • rawa: 2:31 na doprowadzenie do dogrywki
  • dzidzio: wóz albo przewóz
  • PanFan1: Ale numer z tym słupkiem
  • PanFan1: A zatem mamy Game 6
  • rawa: K.urwa przejeba.li mecz u siebie. WcEdmonton bedzie gorąco.
  • rawa: W wuj strzelił party w Miami😁
  • rawa: Kolejna noc do zarwania
  • PanFan1: co poradzisz, w tym sezonie lepiej idzie na wyjeździe 😉
  • rawa: Dzięki Panowie za wspólne oglądanie
  • rawa: Się zacieli
  • PanFan1: dzięki Rawa - dzięki Dzidzio

    do zaś
  • dzidzio: dzięki rywalizacja zaczyna robić się epicka niewykluczony 7 mecz
  • S'75: Brawo Nafciarze 🏒
  • Andrzejek111: Brawo
  • mario.kornik1971: Super Nafta
  • Luque: 🛢🏒🛢🏆🛢
  • hubal: czyżby Puchar po tylu latach w Kanadzie ?
  • Zaba: no co Ty... zostanie na Florydzie. Przecież to miejsce klimatem idealnie pasuje do... hokeja ;)
  • hubal: pingwiny też wolą półkulę południową :)
  • hubal: a większość homo sapiens myśli , że północną ...
  • Zaba: a to one nie są z Madagaskaru?
  • hubal: te są z NY
  • Andrzejek111: Eee no chyba z PIT.
  • emeryt: Enejdżel i enejdżel...byście coś o Unii napisali....
  • narut: Emerycie - o Unii jak o Unii ale już o MHL-u to musowo ... :)
  • gieksa76: Wazmuz witamy w GIEKSIE
  • gieksa76: Razmuz
  • PanFan1: O unii ? OK no to nie lubię unii
  • PanFan1: ... europejskiej
  • PanFan1: ... albo jołopejskiej
  • Prawdziwy Kibic Unii: Gieksa76 Urban sie ucieszyl w koncu ktos na testy :)
  • szajbu: On nie jest na Urbana tylko na Olssona
  • Prawdziwy Kibic Unii: Twardzieli w lidze to tylko Nasz Polski twardziel Urban testuje rozgrzany po mistrzostwach gdzie nie bylo symulowania a meska gra i spisal sie na piatke
  • emeryt: ale żeby Szwedem straszyc naszego Romana...
  • emeryt: sałatka szwedzka...tylko tak to sie moze skończyć
  • Hokejowy1964: Aż się nie mogę doczekać jak nasz nowy napadzior będzie testował Maćka oraz innych chętnych do sprawdzenia się z nim ! Konkretny wojownik , będzie ciekawie.
  • hanysTHU: Nie ma lewara na Romana
  • hanysTHU: Jeszcze teraz po treningach w Draculino...
  • Luque: A w Tychach dalej cisza i cisza...
  • Luque: Jarek z Pekką chyba ME oglądają
  • emeryt: taaa...Roman strasznych szkód narobił,mate potargał,instruktora niczym kwintalem kartofli rzucał...strasznie poważnie to zabawe potraktował
  • Luque: Znowu niepokojący artykuł o Podhalu, zaś będą pisać o szczujni...
  • Arma: Zaraz Ci przyjdzie jeden z drugim i napisze że im zazdrościsz
  • szop: Luq artykul bedzie sie klikac strona zyje :D
  • hanysTHU: A mówią,że worek zbił.
  • hanysTHU: Z tropu...już nie zawisł.
  • emeryt: hubi słyszysz? pytanko do fachowca od spiningu,na okonie do tanty wiążesz fluorocarbon czy od razu mozna plecionke?
  • PanFan1: Chłopcy oddychajcie spokojnie, Zubek w akcji i wszystko jasne ;)
  • rawa: PF1 to najlepiej obrazuje tych "zatroskanych" losem innych
    https://m.youtube.com/watch?v=CzpgK-XMCS4&pp=ygUdTW9kbGl0d2EgUG9sYWthIGR6aWXFhCDFm3dpcmE%3D
  • Luque: "Zamknąć szczujnie" ;)
  • Hokejowy1964: PanFan zbiegły się hieny....Sam wiesz jak temat u Was wygląda, do zobaczenia na meczu , tym razem u Was 💪👌🏒🥅
  • AgniechaNT: zostaw fana rawa zaraz go będą nasi najlepsi zatroskani przyjaciele o konfidentkę posądzać
  • Młodziutki: Ale że M. K. I D.P. Na śląsku
  • PanFan1: Nasi zatroskani przyjaciele - Aga lata lecą a Ty dalej w formie :)
  • PanFan1: Hokejowy jak będzie już terminarz to na jesień masz jak w banku 👍
  • Luque: Czy ktoś jeszcze popiera mój "postulat"? ;)
  • rawa: Pozdro Aga. Bedziesz Kocury z nami oglądać w 6 meczu?
  • rawa: Zatroskani byli nawet przejęci losem naszej GieKSy. Love is in the air😉
  • narut: zatroskani inaczej..
  • Prawdziwy Kibic Unii: Rawa wasze transfery poki co najslabsze od dwoch lat zobaczysz ale moze to zmiana stylu gry agresja i kary nerwy w boksie charaktery zawodnikow ciezkie ale wiem nie zgodzisz sie i nie wiesz skad to wiem rozumiem ale zycze abyscie pozostale zrobili mocne jak rok czy dwa temu
  • Prawdziwy Kibic Unii: Budzet na poziomie 7,8-8 mln zobowiazuje …
  • rawa: PKU co bedzie to pokaże sezon. Z drużyną jest się na dobre czy złe co niejednokrotnie na trybunach pokazaliśmy dopingując ich do ostatniej minuty nawet jak nie szło. Lubcie liczyć innym pieniądze. Liczcie swoje bo u Was nie grają przecirż za darmo. My mamy wiele sekcji i kasa jest dzielona na nie. Moim wpisem pije bardziej do Waszych płaczków, którzy potem wielce troskę przejawiają bo obrośli w piórka po finale. Z resztą Wasze pier.do.lolo niezmiennie jest takie same, przed, w trakcie
  • rawa: czy po Mistrzostwie
  • Simonn23: Valtola w Jesenicach
Tylko zalogowani użytkownicy mogą korzystać z Shoutboxa Zaloguj się!
© Copyright 2003 - 2024 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe