Hokej.net Logo

Tirkkonen: Zrobiliśmy dużo dobrych rzeczy w obronie

fot: polskihokej.tv
fot: polskihokej.tv

Reprezentacja Polski sięgnęła po cenne zwycięstwo, pokonując Ukrainę 3:2. Jak po końcowej syrenie podkreślał selekcjoner biało-czerwonych, Pekka Tirkkonen, był to dokładnie taki mecz, jakiego można było się spodziewać. Trudny, wyrównany i wymagający maksymalnej koncentracji przez pełne 60 minut.

– To był bardzo ciężki, bliski mecz – przyznał szkoleniowiec. – Ukraina była dziś naprawdę groźna w ofensywie. Długo utrzymywała krążek w naszej tercji, zmuszając nas do gry w obronie przez długie fragmenty spotkania.

Polacy mieli momenty problemów z wyjściem spod pressingu rywali, co odbijało się na ich grze w ataku. Mimo to zespół potrafił zachować dyscyplinę taktyczną i ograniczyć liczbę stuprocentowych okazji przeciwnika.

Kluczową rolę odegrała ofiarność w defensywie. Biało-czerwoni blokowali strzały, a między słupkami świetnie spisywał się Tomáš Fučík.

– Zrobiliśmy dużo dobrych rzeczy w obronie. Było sporo bloków, a Fučík dał nam spokój i pewność. To było dla nas bardzo ważne – zaznaczył trener.

Przełomowym momentem okazała się bramka zdobyta po wznowieniu w tercji ataku, która dodała Polakom energii i pozwoliła przejąć inicjatywę.

– Ten gol dał nam impuls i trochę rozpędu – mówił Tirkkonen. – W takich meczach detale mają ogromne znaczenie.

Nie było jednak czasu na świętowanie. Już kolejnego dnia Polaków czeka starcie z Francją.

– Musimy szybko zapomnieć o tym meczu i przygotować się mentalnie na następny. Francuzi mają trochę więcej czasu na regenerację, ale wierzę, że znów pokażemy dobry hokej – podkreślił.

Szkoleniowiec zwrócił też uwagę na fizyczny charakter nadchodzącego spotkania.

– To będzie inny mecz, bardziej twardy, bardziej fizyczny. Obie drużyny się znają, więc detale i przygotowanie mentalne będą kluczowe.

Nie zabrakło również odniesienia do pracy sędziów i kar.

– Musimy się przyzwyczaić do tego poziomu sędziowania. Arbitrzy są dobrzy, a my musimy być lepsi i unikać niepotrzebnych kar – ocenił.

Na koniec trener odniósł się do stylu gry swojej drużyny, który bywa określany jako „fiński”.

– To naturalne. Uczyłem się i pracowałem w Finlandii. Tam hokej opiera się na drużynie, na współpracy całej piątki na lodzie. I właśnie to próbujemy przenieść tutaj – wyjaśnił. – Dziś to było zwycięstwo całego zespołu.

Polacy wykonali pierwszy krok, ale  jak podkreśla selekcjoner najtrudniejsze dopiero przed nimi.

Czytaj także:

Galeria zdjęć

Polska - Ukraina 3:2 (02.05.2026)

Zobacz galerię

Liczba komentarzy: 7

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
Lista komentarzy
  • Uruk_Hai
    2026-05-03 07:40:55

    Gratulacje dla drużyny i trenera. Widać postęp w grze kadry w porównaniu z Kalaberem. Ukraina jest mocniejsza niż mogło się niektórym wydawać. I wcale bym się nie zdziwił gdyby awansowali do elity. Na pewno stać ich na pokonanie i Kazachstanu i Francji. Jedno jest pewne. Skończyły się czasy kiedy na zapleczu utrzymanie się było formalnością.

  • dziki
    2026-05-03 08:40:01

    "Polacy mieli momenty problemów..." - toż to lepsze niż "truskawka na torcie"! A wracając do sedna sprawy, to ten mecz wyraźnie pokazał, że MŚ, to nie to samo co mecze sparingowe... W mojej ocenie, UA pokazała wczoraj najlepszy hokej ze wszystkich drużyn startujących w mistrzostwach. No i fajnie, bo teraz będą grali pod nas... Kazachstan wydaje się być odrobinę słabszy od Francji. W dzisiejszym meczu nawet punkcik może być dla nas niezwykle ważny, a dwa to już szła... Do boju Polsko! Pozdro.

  • Luque
    2026-05-03 10:27:06

    Gratulacje trenerze i szacunek za hymn! :)

  • Gorol z Sosnowca
    2026-05-03 10:40:31

    My jako gospodarz nie mieliśmy wpływu na terminarz? W sobotę spokojnie Polska mogła grać o 16, a wieczorem Francja.
    Ten sam schemat powtarza się przed ostatnim meczem z Litwą, która też będzie mieć pół dnia więcej na regenerację.

  • Mariusz78PL
    2026-05-03 11:33:52

    No nie wiem.... Super, że wygraliśmy, ale pisząc prawdę, Ukraińcy długimi fragmentami byli niestety dużo lepsi. Całe szczęście, że mieli rozregulowane celowniki, no i nasz bramkarz też był w formie, bo w innym przypadku byłoby odwrotnie. No nic, dzisiaj trzeba wystrzegać się prostych błędów, szczególnie w naszej obronie i jedziemy z dalej :) Powodzenia!

  • KAZINSKI
    2026-05-03 14:28:46

    Fucik wybronił nam mecz, Górny, Bryk tragedia, tyskie gwiazdy Lycha, Pas, Komorski niwidoczni. więcej szczęścia niż umiejętności omg. Druzyny Francji I Kazachstanu też słabe. Zobaczymy kto prócz Ukrainy awansuje do elity ale trzeba przyznać, że jak nie będzie awansuje to wstyd z tak słabej grupy.

    • narut
      2026-05-03 15:27:37

      Kazachstan tylko wchodzi w turniej... niczym dawny Związek Radziecki to drużyna turniejowa, która powoli się rozkręca..

© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe