To zwycięstwo może mieć ogromne konsekwencje dla układu tabeli. Polonia Bytom pokonała u siebie Zagłębie Sosnowiec 4:3 po rzutach karnych, sprawiając jedną z największych niespodzianek w końcówce sezonu zasadniczego. Wynik ten może wiele kosztować Sosnowiczan.
Trener Andriej Gusow nie krył satysfakcji zarówno z charakteru swojej drużyny, jak i z gry swoich podopiecznych.
– Chłopcy rozegrali bardzo dobry mecz, charakterny, w dobrym tempie. Jak powiedział trener Zagłębia, nasza drużyna bardziej chciała wygrać. Było widać, że walczyliśmy w każdej sytuacji, nie patrząc na to, że przegrywaliśmy i musieliśmy gonić wynik. Ja w środku czułem, że potrafimy ten mecz wygrać – podkreślił szkoleniowiec.
Trudny początek i przejęta kontrola
Pierwsze minuty nie należały do gospodarzy. Niebiesko-czerwoni dwukrotnie odrabiali straty, ale - jak przyznał Gusow - sztab szkoleniowy był na to przygotowany.
– Początek nie był najlepszy w naszym wykonaniu, ale wiedzieliśmy, że tak może być, bo dawno nie graliśmy. Od drugiej tercji mecz był już pod naszą kontrolą. Moim zdaniem mogliśmy wygrać to spotkanie w regulaminowym czasie – ocenił.
Białorusin z polskim paszportem odniósł się też do decyzji sędziowskiej z końcówki spotkania. Sędziowie wysłali na ławkę kar Leeviego Karjalainen, a Michał Naróg doprowadził do wyrównania wykorzystując okres gry w przewadze.
– Ta kara trzy minuty przed końcem… Z całym szacunkiem do sędziów, ale uważam, że nie powinna zostać podyktowana w takiej sytuacji. No ale teraz już nic nie zmienimy – dodał.
Karne trenowane, ale presja zrobiła swoje
O losach meczu zdecydowały rzuty karne. Opiekun Polonii postawił na zawodników, którzy dobrze prezentowali się na treningach.
– W zeszłym tygodniu ćwiczyliśmy rzuty karne i wyznaczeni zawodnicy strzelali nam gole. Teraz przy takim obciążeniu psychicznym, w stresowej sytuacji, niestety im się nie udało. Taki jest sport – przyznał.
"To nas będą wybierać"
Szkoleniowiec podkreślił, że jego zespół nie kalkuluje przed fazą play-off.
– Jesteśmy zadowoleni z wyniku. Nie patrzymy na to, z kim przyjdzie nam grać. To nie my będziemy wybierać, to nas będą wybierać. My po prostu gramy każdy mecz na sto procent i przygotowujemy się do play-off – zaznaczył.
Gusow zwrócił się też do fanów, którzy szczelnie wypełnili trybuny, dziękując im za wsparcie.
– Atmosfera była fantastyczna. Cały mecz było ich słychać. Dla mnie kibice są szóstym zawodnikiem i naprawdę nam pomagają. Jesteśmy bardzo wdzięczni za to wsparcie – zakończył 56-letni trener.
Czytaj także: