Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Wspaniały gol Jaromíra Jágra. "Jak 20 lat temu" (WIDEO)

Wspaniały gol Jaromíra Jágra. "Jak 20 lat temu" (WIDEO)

Jaromír Jágr wciąż to ma. 47-letni legendarny weteran znacząco przybliżył swoją drużynę do czeskiej extraligi strzelając dziś dwa gole, w tym zwycięskiego po fenomenalnym rajdzie jak za dawnych lat.



"Kritikům spadla brada!" - napisał czeski portal hokej.cz, co właściwie nie wymaga tłumaczenia. Polakom opadają szczęki, a Czechom brody, ale to wszystko ten sam wyraz zachwytu. Na przykład po takiej akcji, jaką Jaromír Jágr rozstrzygnął dziś o zwycięstwie drużyny Rytíři Kladno nad Piráti Chomutov w grupie barażowej walczącej o dwa miejsca w Tipsport extralidze na przyszły sezon.


W 49. minucie przejął krążek w tercji obronnej swojego zespołu i ruszył na przebój jak za starych, dobrych czasów. Wjechał między dwóch obrońców rywali Rolanda Knota i byłego kolegę klubowego z Kladna Davida Šticha, zostawił ich za sobą, położył na lodzie znanego z występów w NHL bramkarza Justina Petersa i trafił do siatki, dając swojej drużynie prowadzenie 2:1.


Fantastyczny rajd Jaromíra Jágra




A później wynik na 3:1 ustalił Jakub Strnad, więc to cudowny gol Jágra okazał się być zwycięskim. W całym meczu dwukrotnie wpisał się on na listę strzelców, bo wcześniej otworzył wynik golem z 5. minuty.


- Starałem się przypomnieć kilku ludziom, jak grałem 20 lat temu. Takie małe wspomnienie dla moich krytyków - powiedział z uśmiechem po meczu. Po 7 spotkaniach grupy barażowej walczącej o miejsce w czeskiej ekstraklasie 47-letni Jágr jest z 4 golami współliderem klasyfikacji strzelców. Co więcej, w tym wieku wciąż ma zdrowie, by grać w pierwszym ataku. Dziś spędził na lodzie 18 minut i 37 sekund. A najdłużej ze wszystkich graczy w grupie awans/spadek na tafli przebywa jego partner z pierwszej formacji, inny wybitny weteran, 36-letni Tomáš Plekanec. On w każdym meczu jest na lodzie przez ponad 23 minuty, dłużej nawet od wszystkich obrońców.


- Nie jesteśmy bogatym klubem, więc u nas każdy człowiek musi wykonywać więcej pracy. Nie chodzi tylko o mnie, bo wszyscy staramy się wprowadzić znów Kladno do extraligi - powiedział dziś Jágr. Trener Jindřich Lidický dodał: - "Jarda" pokazał, że ciągle wiele w hokeju potrafi. Jego rola w drużynie jest nieoceniona. Wziął końcówkę na siebie, stworzył dwie szanse, w końcu sam rozerwał ich obronę.


Byłaby to piękna, romantyczna historia, gdyby Jágr i Plekanec po tylu latach gry w hokeja przywrócili swojemu macierzystemu klubowi miejsce w czeskiej ekstraklasie. I jest to coraz bardziej prawdopodobne. "Rycerze" z Kladna w sezonie zasadniczym Chance Ligi, czyli drugiej klasy rozgrywkowej, zajęli czwarte miejsce, później w play-offach wyeliminowali ZUBR-a Przerów oraz Duklę Igława i awansowali do czterodrużynowej grupy barażowej razem z Motorem Czeskie Budziejowice oraz dwiema najsłabszymi drużynami z ekstraklasy - Dynamem Pardubice oraz "Piratami" z Chomutova.


Po rozegraniu 7 z 12 meczów drużyna z Kladna ma na koncie 15 punktów i jest w tabeli druga za Dynamem. Trzecich dzisiejszych rywali wyprzedza już o 8 "oczek", a miejsca w ekstraklasie zdobędą dwie najlepsze drużyny z grupy. Sam Jágr na razie tonuje nastroje. - Nic jeszcze nie jest pewne. Skoro wygraliśmy już pięć meczów, to równie dobrze możemy jeszcze pięć przegrać - mówi. - Przed każdym meczem mówię, że ten może być decydujący, ale później przychodzi kolejny, który jest jeszcze ważniejszy. Niczego jeszcze nie zrobiliśmy i ciągle wszystko się może zdarzyć.

Czytaj także:

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe