Hokej.net Logo
KWI
11
KWI
16
KWI
17
KWI
24
KWI
25

Złoty gol Sznotali minimalizuje szanse Podhala na Puchar Polski (WIDEO)

Złoty gol Sznotali minimalizuje szanse Podhala na Puchar Polski (WIDEO)

Hokeiści Orlika Opole zrewanżowali się nowotarżanom za przegraną w pierwszej rundzie. W piątkowy wieczór opolanie pokonali po dogrywce TatrySki Podhale 2:1. Złotą bramkę w dogrywce zdobył Łukasz Sznotala a goście mają już tylko teoretyczne szanse na awans do turnieju finałowego Pucharu Polski.


Zresztą obaj bramkarze byli w tym meczu wiodącymi postaciami. Strzegący bramki Orlika Rosjanin Alexander Trianczew przez 58 minut i 40 sekund, był dla nowotarskich zawodników zaporą nie do przebycia.

Pierwszy gol w tym spotkaniu padł 9 sekund przed końcem tercji drugiej. Zdobył go dla Orlika z rzutu karnego Karol Kisielewski, faulowany chwilę wcześniej przez Macieja Sulkę.

Nowotarżanie do tego momentu okazji bramkowych mieli sporo. Szwankowała jednak skuteczność.W drugiej tercji, m.in. sytuacji dwa na jeden z Trianczewem nie wykorzystali m.in. Siergiej Ogorodnikowi Elvijs Biezais.

W trzeciej odsłonie z każdą minutą rósł napór Podhalan i wreszcie na 80 sekund przed końcem w zamieszaniu pod bramką Orlika wyrównał Biezais. „Szarotki” grały wówczas „sześciu na czterech”. Jeden z zawodników z Opola siedział na ławce kar, a dodatkowo trener Podhala zdecydował się na manewrz wycofaniem bramkarza

Dogrywka trwała 136 sekund. Fatalny w skutkach błąd popełnił Michał Pichnarcik, a pojedynek „oko w oko” z Odrobnym wygrał Łukasz Sznotala.

- Byliśmy nieskuteczni i to zadecydowało. Pierwsza tercja jeszcze ospała w naszym wykonaniu. Od drugiej, wydaje mi się, że dominowaliśmy na lodzie, ale nie potrafiliśmy tego przełożyć na wynik. W dodatku dostaliśmy bramkę do szatni. Na trzecią tercje wyszliśmy bardzo zmotywowani. Długo nie mogliśmy „złamać” Orlika, ale wreszcie się udało. Wydawało się że w dogrywce pójdziemy za ciosem. Niestety indywidualny błąd sprawił, że zeszliśmy z lodu pokonani – ocenił drugi trener Podhala, Marek Rączka.

W szeregach Podhala zabrakło w tym meczu Filipa Wielkiewicza, który musiał odpokutować karę meczu jaką złapał w starciu z Polonia Bytom.


PGE Orlik Opole – TatrySki Podhale Nowy Targ 2:1 po dogrywce

















Czytaj także:

Galeria zdjęć

PGE Orlik - TatrySki Podhale 2-1 D (17.11)

Zobacz galerię

Liczba komentarzy: 0

Komentarze

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze. Zaloguj się do swojego konta!
© Copyright 2003 - 2026 Hokej.Net | Realizacja portalu Strony internetowe