
Czech Dominik Hrachovina zatrzymał wszystkie 21 strzały rywala i zaliczył asystę przy golu otwierającym wynik spotkania. Taka postawa golkipera musiała poskutkować pierwszą wygraną „Toporów” w serii finałowej.

Berlińczycy mocno popracowali w Monachium i na trudnym dla nich terenie wywalczyli wygraną 6:5 po dogrywce, co pozwoliło im zmniejszyć rozmiary prowadzenia Red Bulla w serii finałowej.

Dukla Trenczyn odrobiła wszystkie straty, które miała do Bańskiej Bystrzycy. Seria trzech wygranych pozwoliła im zniwelować do zera przewagę „Baranów”, którzy prowadzili już przecież 3-0.

Pomimo, iż do rozegrania zostały jeszcze 4 mecze fazy grupowej wiadomo już, które z ekip zagrają w ćwierćfinałach, a które skupią się na boju o utrzymanie. Ta druga opcja dotyczy Francuzów i Szwajcarów.

Trzy mecze, trzy wygrane, taki jest bilans występów kadry Josefa Jandača w Pardubicach. W pokonanym polu zostały takie tuzy światowego hokeja jak Szwecja, Finlandia i Rosja.
Po pięciu meczach finału ligi NLA prowadzi zespół ZSC Lions Zurych, któremu tylko o jeden mecz ustępuje HC Lugano. Rywalizacja może rozstrzygnąć się w najbliższym spotkaniu, o ile wygrają je „Lwy”.

Już 3-0 prowadzi w finale zespół Kärpät Oulu z Tapparą Tampere, po tym jak w sobotę wygrał po dogrywce 2:1 mecz we własnej hali. Do wygrania Liigi brakuje tej drużynie już tylko jednego triumfu.

W weekend rozstrzygnęła się sprawa mistrzostwa SHL, które w niezwykle łatwy sposób wpadło w ręce zespołu Växjö Lakers, który nie miał najmniejszego problemu z pokonaniem swoich finałowych oponentów w którymkolwiek z czterech meczów w serii.

Trzy ekipy pozostają niepokonane w turnieju. W grupie A to Szwecja i Kanada oraz Finlandia w grupie B przez którą Rosjanie doznali pierwszej porażki w mistrzostwach.

Żaden inny klub nie ma tylu sukcesów na koncie w lidze KHL, co Ak Bars Kazań, który wygrał po raz trzeci Puchar Gagarina, pokonując w piątym meczu finałowym moskiewskie CSKA 1:0.

Po dwóch dniach turnieju Carlson Hockey Games bez straty punktu pozostawała ekipa gospodarzy. Czesi wygrali oba mecze, w przeciwieństwie do Rosjan, którzy przegrali dwa pojedynki.

Garmisch-Partenkirchen przeciętnemu polskiemu kibicowi nie kojarzy się może z hokejem, ale to właśnie w tym mieście Adam Borzęcki wzniósł dziś puchar za zdobycie mistrzostwa ligi DEL2. Teraz doświadczony obrońca może już wspomóc reprezentację Polski podczas Mistrzostw Świata dywizji I grupy A.

Zarówno Szwedzi, jak i Rosjanie wystąpili wczoraj po raz drugi na tych mistrzostwach i po raz drugi wygrali, przy czym nie było to wygrane łatwe. Zarówno Białorusini, jak i Czesi postawili twarde warunki gry, ale wciąż pozostają bez punktów.

Już tylko jednego zwycięstwa brakuje monachijczykom z Red Bulla do tego, by przypieczętować wygraną w finałowej serii przeciwko Eisbären Berlin, w której prowadzą 3-1.

Aż dwunastu reprezentantów Łotwy przygotowującej się do MŚ elity w Danii to przedstawiciele ryskiego Dinama, zespołu na co dzień grającego w lidze KHL.

Piątkowe mecze sparingowe przyniosły dwie wygrane gości. Duńczycy wygrali na Białorusi, a Norwegowie w Szwajcarii. Honor gospodarzy uratowali Słowacy pokonując u siebie Łotyszy, dla których był to piąty przegrany mecz z rzędu.

Anton Lander zdobył dwa gole, a jednego dołożył Justin Azevedo, który asystował również przy bramce Szweda, co okazało się drogą do odniesienia przez Ak Bars trzeciego zwycięstwa nad moskiewskim CSKA.

Już drugiej porażki z rzędu doznali hokeiści Bańskiej Bystrzycy i niewiele zostało z ich gigantycznego prowadzenia 3-0. Obecnie mają nad Duklą Trenczyn już tylko jeden mecz przewagi.

Stołeczny IFK poprawił się o jedną pozycję w porównaniu do poprzedniego sezonu i wywalczył na lodowisku w Turku brązowe medale pokonując miejscowy TPS 3:2 po dogrywce.

Siódme, ostatnie starcie wyłoniło zwycięzcę ligi EBEL sezonu 2017/18. Tytuł trafił w ręce włoskiej drużyny Südtirol Alperia Bolzano, która wygrała w decydującym starciu z Red Bullem Salzburg 3:2.