
Wydział Bezpieczeństwa Zawodników NHL podjął decyzję o zawieszeniu dwóch graczy na dwa spotkania za niebezpieczne zagrania z sobotnich gier.

Pamiętając o problemach Sidneya Crosby'ego z wstrząśnieniami mózgu kibice Pittsburgh Penguins mogli tej nocy z przerażeniem patrzeć, jak ich kapitan opuszcza taflę po ataku Luke'a Witkowskiego. Crosby jednak wrócił, a "Pingwiny" też zaliczyły w trzeciej tercji piękny powrót.

Nie jest łatwo posadzić na ławce bramkarza formatu Henrika Lundqvista. Ale trener New York Rangers Alain Vigneault najwyraźniej wiedział, co robi i w hitowym piątkowym meczu NHL został za to wynagrodzony. A przy okazji wygłosił ocenę swoich bramkarzy, która dla wielu może zabrzmieć szokująco.

Siódmą wygraną z rzędu zaliczyli minionej nocy hokeiści Philadelphia Flyers. Ekipa z „Miasta Braterskiej Miłości” pokonała przed własną publiką Edmonton Oilers 6:5. Gola na wagę zwycięstwa na nieco ponad minutę przed końcową syreną ustrzelił Michael Raffl.

Poważnego, podwójnego osłabienia w środku ataku doznał prowadzący w tabeli NHL zespół Montréal Canadiens.

Napastnik New Jersey Devils Taylor Hall poprowadził swój zespół do dwunastej wygranej w tej kampanii. 25-letni skrzydłowy we wczorajszym starciu z Vancouver Canucks skompletował trafienie i asystę. Hall wpadł także z impetem w Philipa Larsena, który po kolizji lód musiał opuszczać na noszach.

Aż trzynaście bramek padło we wczorajszym pojedynku Pittsburgh Penguins z Ottawa Senators. Wymianę ciosów lepiej znieśli obrońcy mistrzowskiego tytułu, „Pingwiny” zgarnęły komplet punktów z wynikiem 8:5. Hat-tricka ustrzelił Bryan Rust.

19-letni rosyjski obrońca Iwan Proworow w swoich pierwszych 25 meczach w NHL strzelił jednego gola. Wczoraj zdobył 2 w odstępie 31 sekund i został bohaterem Philadelphia Flyers.

Do 4 tygodni może potrwać przerwa w grze Justina Abdelkadera. Zawodnik nabawił się jej w wyniku... własnego ataku ciałem na rywala.

Już od 17 lat fani Montréal Canadiens czekają na zwycięstwo swojej drużyny w San Jose. I będą musieli poczekać dłużej, bo tej nocy liderowi konferencji wschodniej NHL znów się w Kalifornii nie udało.

Drugie spotkanie z rzędu wygrali wczoraj hokeiści Buffalo Sabres. Ofensywa ekipy, która była dotychczas na dnie ligowej tabeli wygląda zupełnie inaczej odkąd do składu powrócił Jack Eichel. Młody Amerykanin ustrzelił minionej nocy dwa gole, „Szable” pokonały New York Rangers 4:3.

Emocjonujące starcie zobaczyć wczoraj mieli okazję kibice zgromadzeni w nowojorskim Barclays Center, gdzie New York Islanders gościli Pittsburgh Penguins. Po długiej przeprawie zwycięstwo wyrwali ostatecznie gospodarze.

New York Rangers po raz drugi z rzędu okazali się najdroższym klubem w lidze NHL. Specjalny ranking, jak co roku, opublikował prestiżowy magazyn „Forbes”.

Zdobywca bodaj najbardziej kuriozalnego gola na wagę Pucharu Stanleya w historii Travis Moen zakończył sportową karierę.

Napastnik Buffalo Sabres Jack Eichel powrócił do składu ekipy ze stanu Nowy Jork po niemal dwóch miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją i poprowadził swój zespół do wygranej. 20-letni Amerykanin ustrzelił gola i dołożył asystę, „Szable” triumfowały nad Ottawa Senators 5:4.

Gerard Gallant nie jest już trenerem Florida Panthers. Klub poinformował dziś o rozwiązaniu z nim umowy.

Montréal Canadiens po dogrywce wygrali wyjazdowy mecz z Detroit Red Wings i umocnili swoją pozycję na czele tabeli całej NHL.

Krótką serię porażek przerwała drużyna Columbus Blue Jackets. Podopieczni Johna Tortorelli wygrali tej nocy w Tampie z miejscowymi Lightning.

Zawodnik San Jose Sharks Brent Burns złożył wczoraj podpis pod nową umową, która w życie wejdzie w kolejnym sezonie. Według jej ustaleń popularny brodacz przez kolejne osiem lat zarobi 64 miliony dolarów.

Nie do zatrzymania w ostatnim czasie byli hokeiści Carolina Hurricanes. Młoda ekipa z Karoliny Północnej walczyła wczoraj o szóstą wygraną z rzędu. Było blisko, ale ostatecznie podopieczni Billa Petersa nie zdołali zgarnąć kolejnego zwycięstwa, lepsi okazali się zawodnicy Montreal Canadiens.