
Aron Chmielewski zostaje w HC Oceláři Trzyniec na kolejne dwa lata. – Szefostwo klubu zaproponowało mi dobre warunki i szybko doszliśmy do porozumienia – powiedział nam 26-letni skrzydłowy.

HC Oceláři Trzyniec przegrał w niedzielę finałową rywalizację z Kometą Brno. Dzięki temu Aron Chmielewski mógł dołączyć do przebywającej w Budapeszcie reprezentacji Polski i zagrać przeciwko Słowenii. 26-letni skrzydłowy opowiedział nam o podróży do stolicy Węgier, a także o wygranym meczu z „Rysiami”.

Aron Chmielewski zaliczył asystę w czwartym meczu finału play-offów czeskiej Tipsport Extraligi. Jego drużyna jest jednak w bardzo trudnej sytuacji i jeśli chce jeszcze odebrać Komecie Brno tytuł mistrzowski, to musi zrobić coś, czego w finale tych rozgrywek nie zrobił jeszcze nikt.

Aron Chmielewski w trzecim meczu finału play-offów czeskiej Tipsport Extraligi znów starł się z Michalem Gulašim, którego pobił po zakończeniu spotkania numer 2. Drużyna Polaka przegrała dziś w Brnie i to tamtejsza Kometa prowadzi w rywalizacji finałowej.

Aron Chmielewski skomentował okoliczności swojej bójki z Michalem Gulašim po zakończeniu drugiego meczu finałowego czeskiej Tipsport Extraligi. Polak zdradza, jakimi słowami obraził go rywal.

Aron Chmielewski nie został dodatkowo ukarany za swoje zachowanie po meczu numer 2 finału play-offów czeskiej Tipsport Extraligi. Komisja dyscyplinarna uznała jednak, że kara nałożona na Polaka przez sędziów była słuszna.

Aron Chmielewski rozegrał cały mecz numer 2 finału play-offów czeskiej Extraligi, ale po nim wziął udział w bójce i dostał karę meczu. Jego zespół poniósł porażkę i stracił przewagę własnej tafli.

Aron Chmielewski strzelił gola w pierwszym meczu finału czeskiej Tipsport Extraligi. Polak w końcówce wziął także udział w awanturze na lodzie, a jego zespół zrobił pierwszy krok w stronę mistrzostwa Czech.

Aron Chmielewski prawie w ogóle nie grał w tegorocznych play-offach czeskiej Tipsport Extraligi. Dziś wystąpił po raz pierwszy w rywalizacji półfinałowej, strzelił gola i otrzymał nagrodę dla najlepszego zawodnika Oceláři Trzyniec, a jego zespół awansował do finału.

Znamy już pierwszego tegorocznego finalistę. Będzie nim obrońca mistrzowskiego tytułu czyli Kometa Brno. W drugim półfinale rywalizacja staję się coraz bardziej zacięta, bo Hradec Kralove ma już tylko jeden mecz straty do zespołu z Trzyńca.

Za nami pierwsze dwa mecze półfinałowe. Rozegrana została także druga seria spotkań w ramach walki PlayOut. Kto może świętować swoje pierwsze małe sukcesy? Na pewno Oceláři Trzyniec, które wygrało dwa bardzo ważne mecze wyjazdowe. W walce o utrzymanie pozostał już tylko jeden zespół bez punktów.

Zanim zaczniecie pisać mi w komentarzach że “i tak był wielki”, “co z tego, szacunek za to co zrobił” i inne tego typu teksty. Ja o tym wszystkim wiem, do wszystkiego mam respekt i ze wszystkimi komplementami co do bohatera artykułu się zgadzam. Odniosę się jednak w tym tekście do pewnego bajkowego patosu, który wszyscy chcieliśmy zobaczyć wcielony w życie. Do bajkowej historii Jaromira Jagra niezniszczalnego gościa, który mówi, że chce grać do 50. roku życia. Gdzieś tam każdy z nas chciał widzieć Jagra jeszcze raz w walce o tytuł, widzieć go jako niezmordowanego profesora coraz to nowych pokoleń zawodników.

Jaromír Jágr spotkał się w czwartek na konferencji prasowej z dziennikarzami, aby opowiedzieć o motywach i kulisach swojego powrotu do Czech, gdzie będzie rywalizował na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej w barwach Rytíři Kladno.

Czwarty raz w swojej wieloletniej karierze Jaromir Jagr wraca do klubu z Kladna i wydaje się, że już ostatni. - Hokej w NHL w ostatnich dziesięciu latach bardzo się zmienił, dlatego realnie patrząc nie widzę dla siebie tam miejsca - mówi 46-letni zawodnik.

Zgodnie z informacją, którą podawaliśmy w tym tygodniu czeska supergwiazda po niezbyt udanej tegorocznej przygodzie w NHL zdecydowała się na powrót do kraju. Jaromír Jágr pierwszy mecz ma zagrać już w sobotę. Oczywiście w Rytíři Kladno.

Kolejny dobry mecz zagrał w barwach HC Oceláři Trzyniec rozegrał Aron Chmielewski. We wtorkowym spotkaniu zanotował ósmą asystę w sezonie a jego zespół pewnie pokonał 4:0 Bílí Tygři Liberec.

Aron Chmielewski zdobył w 44. kolejce czeskiej Tipsport Extraligi gola ratującego Oceláři Trzyniec przed porażką. Później nie wykorzystał rzutu karnego, ale i tak został wybrany najlepszym graczem swojego zespołu.

47 sekund potrzebował dziś Aron Chmielewski, by zaliczyć asystę w meczu czeskiej Tipsport Extraligi. Polak grał najkrócej w drużynie Oceláři Trzyniec, która odniosła pewne zwycięstwo.

Nie milkną echa dobrego występu Arona Chmielewskiego w barwach Oceláři Trzyniec. Czeska drużyna mimo zwycięstwa 4:3 musiała uznać wyższość JYP Jyväskylä, które awansowało do wielkiego finału. Udany występ Polaka doceniły media z kraju naszych południowych sąsiadów, a obszerny wywiad z reprezentantem Polski zamieścił największy czeski portal „hokej.cz”.

HC Oceláři Trzyniec nie awansował do finału Hokejowej Ligi Mistrzów, mimo zwycięstwa 4:3 we własnej hali, a sporo kontrowersji wywołał niewykorzystany najazd Arona Chmielewskiego. - Rozmawiałem z fińskim bramkarzem i sam przyznał, że wypadł mu kij. Zabrakło mu jednak odwagi, by oznajmić to sędziom. Nie ma co już płakać nad rozlanym mlekiem - stwierdził Polak.