
Adam Borzęcki będzie prowadził jeden z młodzieżowych zespołów mistrza Niemiec, Adlera Mannheim.

Za brutalny atak, którym skończył rywalowi karierę, ściga go prokurator. Teraz znany z ostrej gry zawodnik znów ma kłopoty dyscyplinarne, bo wystrzelił krążek prosto w twarz sędziego.

Tylko jeden gol padł w ostatnim z pierwszych meczów 1/8 finału Hokejowej Ligi Mistrzów. Grupowi rywale GKS-u Tychy w rewanżu będą musieli odrabiać straty.

Hokeiści GKS-u Tychy w swoim czwartym meczu tegorocznej edycji Hokejowej Ligi Mistrzów nawiązali walkę Djurgården Sztokholm. Niestety przegrali ten mecz 0:2.

Niemiecka gazeta skomentowała transparent wywieszony przez kibiców GKS-u Tychy podczas meczu Hokejowej Ligi Mistrzów z Adlerem Mannheim. Kibiców, którzy za niego odpowiadali dziennik nazwał "nacjonalistami", a sam baner "więcej niż niesmacznym".

GKS Tychy przegrał na wyjeździe z Adlerem Mannheim 0:5 w swoim trzecim meczu w tegorocznej edycji Hokejowej Ligi Mistrzów. Najlepsza ekipa DEL była lepsza od tyszan w każdym elemencie hokejowego rzemiosła i mogła wygrać znacznie wyżej.

Rekordową w tym sezonie Hokejowej Ligi Mistrzów liczbę widzów przyciągnął na trybuny wyjazdowy mecz GKS-u Tychy z Adlerem Mannheim. Tyszanie nie mieli w nim wiele do powiedzenia, a w światło bramki oddali zaledwie 9 (!) strzałów.

Po dwóch pierwszych meczach w Hokejowej Lidze Mistrzów trójkolorowi mają na swoim koncie jeden punkt. Teraz mistrzów Polski czeka trudniejsze zadanie.

Gdyby nie syn Jacka Płachty, byłego reprezentanta Polski i selekcjonera naszej kadry narodowej, to… niedzielny mecz GKS-u Tychy z Adlerem Mannheim w Hokejowej Lidze Mistrzów nie zakończyłby się w dogrywce tak szybko. To właśnie srebrny medalista z Pjongczang, pokazując pełnię swoich bardzo wysokich umiejętności technicznych, zapewnił mistrzom Niemiec wygraną.

Adler Mannheim w piątek podejmie GKS Tychy w meczu trzeciej kolejki Hokejowej Ligi Mistrzów. Trener mistrzów Niemiec wraca jednak jeszcze myślami do niedzielnego spotkania obu drużyn w Tychach i wspomina atmosferę na trybunach.

GKS Tychy został ukarany przez komisję dyscyplinarną Hokejowej Ligi Mistrzów za transparent wywieszony przez kibiców podczas niedzielnego meczu z Adlerem Mannheim.

Borna Rendulic jako pierwszy Chorwat w historii podpisał zawodowy kontrakt w NHL. Za Oceanem grał przez trzy sezony. 27-letni skrzydłowy w niedzielę przypomniał sobie smak polskiego hokeja poprzez mecz Ligi Mistrzów. Wcześniej doświadczył go grając w kadrze narodowej i rywalizując z biało-czerwonymi.

GKS Tychy zdobył swój pierwszy punkt w tegorocznej edycji Hokejowej Ligi Mistrzów. Trójkolorowi przegrali po dogrywce z najlepszą drużyną Niemiec – Adlerem Mannheim 2:3.

Po zeszłorocznej pierwszej wygranej w Hokejowej Lidze Mistrzów tyszanie nie przestają zadziwiać. Tym razem postawili się ósmemu zespołowi Europy – Adlerowi Mannheim i przegrali z nim dopiero po dogrywce.

O wczorajszej wygranej Adlera Mannheim z GKS-em Tychy w Hokejowej Lidze Mistrzów zadecydował gol zdobyty w dogrywce przez Matthiasa Plachtę. Tym, który podawał mu krążek był Marcel Goc. 36-latek jedenaście sezonów spędził w NHL, a rok temu jako kapitan reprezentacji Niemiec świętował wywalczenie srebrnego medalu olimpijskiego w Pjongczang.

Hokeiści GKS Tychy zdobyli swój pierwszy punkt w tegorocznej edycji Hokejowej Ligi Mistrzów. W niedzielne popołudnie przegrali po dogrywce z mistrzem Niemiec Adlerem Mannheim 2:3.

Już pojutrze do gry wraca Hokejowa Ligi Mistrzów. Władze rozgrywek zapowiadają, że w nowym sezonie za brutalną grę będą ostrzej niż dotąd karać hokeistów.

Za tydzień Adler Mannheim będzie rywalem GKS-u Tychy w meczu Hokejowej Ligi Mistrzów. Dziś mistrzowie Niemiec przegrali swój ostatni sparing przed rozpoczęciem gry o punkty.

Drużyny, z którymi GKS Tychy zmierzy się w grupie Hokejowej Ligi Mistrzów, cieszyły się w piątek ze zwycięstw w meczach sparingowych. W ich spotkaniach kibice obejrzeli bardzo dużo goli.

Porażek w sparingach doznali dziś obaj rywale, z którymi GKS Tychy w przyszły weekend zmierzy się w Hokejowej Lidze Mistrzów. W przypadku jednego z nich komentator nazwał jednak wynik "czystą deklasacją".