
Berliński Eisbären dzięki wygranej u siebie 5:3 w szóstym meczu finałowym doprowadził do wyrównania w serii 3-3, co oznacza, że mistrz ligi DEL znany będzie dopiero jutro po rozegraniu ostatniego, siódmego pojedynku.

Berlińczycy mocno popracowali w Monachium i na trudnym dla nich terenie wywalczyli wygraną 6:5 po dogrywce, co pozwoliło im zmniejszyć rozmiary prowadzenia Red Bulla w serii finałowej.

Już tylko jednego zwycięstwa brakuje monachijczykom z Red Bulla do tego, by przypieczętować wygraną w finałowej serii przeciwko Eisbären Berlin, w której prowadzą 3-1.

Rozjuszone porażką w pierwszym meczu finałowym „Byki” z Monachium nacierają i już zdołały odwrócić losy finałowej rywalizacji, w której obecnie prowadzą z Eisbären Berlin 2-1.

Red Bull Monachium nie pozwolił odskoczyć za daleko swoim finałowym rywalom z Berlina i po pierwszej przegranej na własnym lodowisku, w rewanżu w stolicy Niemiec wygrał 5:4, doprowadzając do remisu 1-1 w serii.

Cenną wygraną ze stolicy Bawarii wywiozły „Polarne Niedźwiedzie”. Berlińczycy wygrali 4:3 i objęli prowadzenie 1-0 w serii finałowej DEL.

W wielkim finale ligi DEL zagrają ze sobą Red Bull Monachium i Eisbären Berlin, dla których decydujące bramki w dwóch ostatnich meczach, przesądzających o awansie, strzelał Marc Olver.

Tylko Red Bull Monachium ma trzy wygrane spośród wszystkich uczestników fazy półfinałowej, co sprawia, że ta drużyna jest najbliżej finałowej rozgrywki. W starciu Eisbären Berlin i Ice Tigers Norymberga remis po dwa.

Prokuratorskie postępowanie i zakaz stadionowy grozi hokeiście za brutalny atak na syna byłego selekcjonera reprezentacji Polski.

Obie drużyny rozgrywające trzecie spotkania półfinałowe na swoich lodowiskach, czyli Red Bull Monachium i Eisbären Berlin, wyszarpały zwycięstwa w dogrywkach i objęły prowadzenie 2-1 w serii.

W obu parach półfinałowych stan rywalizacji wynosi 1-1, co oznacza, że w sobotę zarówno Adler Mannheim, jak i Ice Tigers Norymberga wykorzystały atut gry na własnym lodowisku i wygrały swoje mecze.

Michael Wolf zdobył dwa gole dla Red Bulla, a Nicholas Petersen dla Eisbären Berlin. Obie ekipy rozpoczęły półfinałowe boje od wygranych.

Red Bull Monachium, Eisbären Berlin i Adler Mannheim to drużyny, które w piątek wywalczyły sobie awans do półfinałów. Dołączy do nich albo zespół z Norymbergi, albo z Kolonii. Ice Tigers prowadzą z „Rekinami” 3-2.

Już tylko jedno zwycięstwo dzieli ekipy Red Bulla Monachium i Eisbären Berlin od awansu do najlepszej „czwórki” tegorocznych zmagań w lidze DEL.

Syn naszego byłego zawodnika i selekcjonera, Jacka Płachty zdobył gola w meczu Adlera Mannheim z ERC Ingolstadt, czym przyczynił się do wygranej „Orłów” na swoim lodowisku 5:3 i prowadzenia w serii ćwierćfinałowej 3-1.

Faworyzowana Norymberga nie znajduje sposobu na zespół Kölner Haie. Co prawda wygrała jedno spotkanie w Lanxess Arena, ale na swoim lodowisku już dwukrotnie musiała uznać wyższość „Rekinów”.

Mistrzowie sezonu zasadniczego, Red Bull Monachium odrobili straty po pierwszym przegranym u siebie meczu z Fischtown Penguins Bremerhaven i wyrównali stan rywalizacji na 1-1.

Faworyzowany Red Bull Monachium nie sprostał na własnym lodowisku w pierwszym meczu ćwierćfinałowym kwalifikantom z 1.rundy play-off, Fischtown Pinguins Bremerhaven.

W obecności ponad 13-tysięcznej publiczności Düsseldorfeg EG pokonał w derbach Nadrenii lokalnego rywala Kölner Haie Kolonia, co miało miejsce po raz setny w historii ligowych pojedynków obu klubów.

Trzy gole w meczu z Ice Tigers Norymberga zdobył Ross Mauermann reprezentujący zespół Fischtown Pinguins Bremerhaven. „Pingwiny” są już na piątym miejscu w tabeli.