
Na starcie tegorocznej edycji towarzyskiego turnieju Coupe des Bains rozgrywanego w trzech szwajcarskich miastach stanęło sześć ekip z czterech państw. Każda z nich rozegrała trzy spotkania i na tej podstawie stworzono końcową tabelę, w której triumfowała ekipa z Lozanny.

W Szwajcarii rozpoczął się turniej towarzyski pod nazwą Coupe des Bains, w którym startuje sześć drużyn, z czego połowę stawki stanowią ekipy z NLA. W pierwszym dniu dwie z nich odniosły zwycięstwa, a jedna zakończyła z przegraną na koncie.

W Karlstad zwycięstwem miejscowej drużyny Färjestad BK zakończył się międzynarodowy turniej juniorski U20 Super Challenge. Finał był wewnętrzną sprawą Szwedów, bowiem naprzeciwko gospodarzy stanęła ekipa Växjö Lakers.

Dwie porażki zaliczyli zawodnicy ZSC Lions Zurych w meczach rozegranych w piątek i sobotę. Słabo wypadł również start SC Berno w pucharze tego miasta. „Niedźwiedzie” zajęły ostatnie miejsce, ulegając nawet gospodarzom grającym na zapleczu ekstraklasy.

Półfinały turnieju juniorskiego U20 Super Challenge okazały się pokazem siły szwedzkiego hokeja. Zarówno Växjö Lakers, jak i Färjestad BK Karlstad bez problemu wywalczyły awans do finału, choć żadna z nich nie wygrała rozgrywek w fazie grupowej.

Zdecydowanie najlepszym zespołem pierwszej części turnieju juniorskiego U20 Super Challenge w Karlstad okazali się Węgrzy, którzy zgromadzili komplet punktów. Do półfinałów awansowały również oba szwedzkie zespoły i HK Ryga z Łotwy.

W szwedzkim Karlstad w drugiej kolejce fazy grupowej juniorskiego turnieju U20 Super Challenge sensacyjnych porażek doznały Färjestad BK Karlstad i Växjö Lakers. Szanse na komplet punktów mają już tylko niepokonani jak dotąd Węgrzy.

W szwedzkim Karlstad rozpoczął się coroczny turniej juniorski U20 Super Challenge, w którym rywalizują cztery reprezentacje narodowe oraz cztery drużyny klubowe, a wśród nich gospodarze, czyli ekipa Färjestad.

We wtorkowych grach sparingowych SC Rapperswil-Jona Lakers przegrali po raz pierwszy w obecnym okresie przygotowawczym, a Servette Genewa uległa rywalowi grającemu klasę niżej. Łatwe zwycięstwo odniosły natomiast „Tygrysy” z Langnau.
W Le Sentier dobiegła końca impreza pod nazwą Hockeyades, czyli cztery dni spotkań towarzyskich z udziałem drużyn szwajcarskiej NLA, CSKA Moskwa i francuskiego Dragons de Rouen.
W Le Sentier rozpoczęła się impreza pod nazwą Hockeyades z udziałem trzech ekip NLA, a także CSKA Moskwa i francuskiego Dragons de Rouen. Nie jest to turniej, a po prostu kilka spotkań towarzyskich rozgrywanych w ciągu czterech dni.
Choć tempo transferów w porównaniu z czerwcem nieco spadło, to na brak ciekawych ruchów w Szwajcarii narzekać nie można. Przyjrzyjmy się zatem zmianom w kadrach zespołów NLA, które nastąpiły po 3 lipca.
Szwajcarska NLA jest dość oszczędna jeżeli chodzi o transfery w porównaniu z innymi czołowymi ligami europejskimi, ale za to jakość dokonywanych wzmocnień stoi na naprawdę wysokim poziomie, co sprawia, że to jedne z najciekawszych rozgrywek Starego Kontynentu.
EHC Biel-Bienne brakuje już tylko jednej wygranej by świętować awans do półfinału, po tym jak wczoraj pokonali 4:2 HC Davos, a trzy bramki strzelił dla nich Fin Toni Rajala.
Po czterech kolejkach meczów ćwierćfinałowych tylko jednej wygranej do awansu brakuje ekipom SC Berno, HC Lugano i ZSC Lions Zurych.
Nieczęsto zdarza się, aby strzelać gole w osłabieniu, a tym bardziej dwa w jednym meczu. Takiego wyczynu dokonała drużyna ZSC Lions Zurych wygrywając na wyjeździe z EV Zug w ćwierćfinale ligi.
ZSC Lions Zurych odrobił straty do EV Zug i w serii jest remis 1-1. „Lwy” zapewniły sobie wygraną na 100 sekund przed końcem meczu, po tym jak roztrwoniły w czasie trzeciej tercji trzybramkowe prowadzenie.
Dustin Jeffrey z Lozanny okazał się najskuteczniejszym hokeistą sezonu zasadniczego, a przy okazji zanotował najwięcej asyst. Wśród bramkarzy największy procent obron miał na koncie Daniel Manzato.
Gregory Hofmann z HC Lugano zdobył otwierające, pierwsze trzy bramki w meczu z HC Fryburg Gottéron, który zakończył się wygraną gospodarzy 6:2 i tym samym rozpoczął fazę play-off mocnym uderzeniem w postaci hattricka.

Strzelić gola w debiucie w nowych barwach to zawsze duża rzecz. A ten gracz do bramki z gry na przywitanie dorzucił nowym kibicom rzut karny, którego pewnie długo nie zapomną.