
Red Bull Monachium nie pozwolił odskoczyć za daleko swoim finałowym rywalom z Berlina i po pierwszej przegranej na własnym lodowisku, w rewanżu w stolicy Niemiec wygrał 5:4, doprowadzając do remisu 1-1 w serii.

Aż 11 goli padło w piątym meczu finałowym ligi EBEL. Red Bull Salzburg wygrał 6:5 z Bolzano, a dwa ostatnie trafienia „Bykom” zapewniło trio Harris – Mueller – Schremp.

Cenną wygraną ze stolicy Bawarii wywiozły „Polarne Niedźwiedzie”. Berlińczycy wygrali 4:3 i objęli prowadzenie 1-0 w serii finałowej DEL.

Połowę z sześciu piątkowych trafień, Red Bull zadał „Lisom” z Bolzano w okresie gry w przewadze, co okazało się kluczem do zwycięstwa i wyrównania stanu finałowej serii 2-2.

Südtirol Alperia Bolzano po wygranej u siebie 4:2 z Red Bull Salzburg prowadzi w serii finałowej 2-1 i jest dokładnie w połowie drogi po zdobycie drugiego w historii mistrzostwa ligi EBEL.

Red Bull Salzburg zareagował najszybciej jak mógł na porażkę w pierwszym meczu finałowym i pokonał 3:0 Bolzano wyrównując stan serii na 1-1, w czym olbrzymia zasługa bramkarza „Byków” Bernharda Starkbauma.

Branżowi dziennikarze ligi EBEL wybrali Rafaela Rottera najbardziej wartościowym zawodnikiem tego sezonu. W finale ligi po pierwszym meczu na czele Włosi z Südtirol Alperia Bolzano.

W wielkim finale ligi DEL zagrają ze sobą Red Bull Monachium i Eisbären Berlin, dla których decydujące bramki w dwóch ostatnich meczach, przesądzających o awansie, strzelał Marc Olver.

Red Bull Salzburg wyeliminował z dalszej rywalizacji Linz i awansował do wielkiego finału, gdzie czekają go boje z „Lisami” z Bolzano. Indywidualnie wygranym wśród „Skrzydeł” może czuć się Erik Kirchschläger, zdobywca tytułu Młodej Gwiazdy sezonu.

Tylko Red Bull Monachium ma trzy wygrane spośród wszystkich uczestników fazy półfinałowej, co sprawia, że ta drużyna jest najbliżej finałowej rozgrywki. W starciu Eisbären Berlin i Ice Tigers Norymberga remis po dwa.

Prokuratorskie postępowanie i zakaz stadionowy grozi hokeiście za brutalny atak na syna byłego selekcjonera reprezentacji Polski.

Włosi z Bolzano wyeliminowali wciąż urzędującego mistrza EBEL, Vienna Capitals i awansowali do wielkiego finału, a przecież do fazy play-off przystępowali z ostatniego miejsca premiującego dalszą grą.

Obie drużyny rozgrywające trzecie spotkania półfinałowe na swoich lodowiskach, czyli Red Bull Monachium i Eisbären Berlin, wyszarpały zwycięstwa w dogrywkach i objęły prowadzenie 2-1 w serii.

W obu parach półfinałowych stan rywalizacji wynosi 1-1, co oznacza, że w sobotę zarówno Adler Mannheim, jak i Ice Tigers Norymberga wykorzystały atut gry na własnym lodowisku i wygrały swoje mecze.

Jedyny reprezentant słonecznej Italii w lidze EBEL, Südtirol Alperia Bolzano już puka do drzwi wielkiego finału, potrzebując tylko jednej wygranej nad Vienna Capitals po wczorajszej wygranej 5:2.

Michael Wolf zdobył dwa gole dla Red Bulla, a Nicholas Petersen dla Eisbären Berlin. Obie ekipy rozpoczęły półfinałowe boje od wygranych.

Dość zaskakująco ułożył się mecz w stolicy Austrii, gdzie swoje drugie zwycięstwo w serii półfinałowej odniosła drużyna Südtirol Alperia Bolzano, dzięki czemu prowadzi w serii z Vienna Capitals 2-1.

Zarówno Südtirol Alperia Bolzano, jak i Liwest Black Wings Linz przegrywały po pierwszych meczach półfinałowych, ale wykorzystały atut własnych hal i odrobiły straty, dzięki czemu w każdej z par jest remis 1-1.

Zarówno Vienna Capitals, jak i Red Bull Salzburg wygrały swoje pierwsze mecze półfinałowe, wykorzystując atut gry na swoich lodowiskach, choć trzeba przyznać, że okoliczności ich zwycięstw były różne.

Red Bull Monachium, Eisbären Berlin i Adler Mannheim to drużyny, które w piątek wywalczyły sobie awans do półfinałów. Dołączy do nich albo zespół z Norymbergi, albo z Kolonii. Ice Tigers prowadzą z „Rekinami” 3-2.